Jego głos znamy ze „Scooby-Doo” i „Smerfów”. Słynny polski aktor nie żyje!

Aktorzy dubbingowi choć nie są „na pierwszym planie” i użyczają „jedynie” swojego głosu, bardzo często stanowią o charakterze danego filmu.

Taką właśnie osobą był słynny, polski „głos”, który odszedł 4 sierpnia 2025 roku.

 

zdjęcie ilustracyjne – pixabay

 

Tomasz Jarosz nie żyje

Tomasz Jarosz urodził się w 1963 roku, a w 1987 roku zdał Egzamin Eksternistyczny dla Aktorów Dramatu w ZASP-ie. Grał w wielu filmach fabularnych oraz serialach, między innymi „Bulionerzy”, „Kryminalni”, „Samo Życie” czy „Faceci do Wzięcia”.

 

Jednak bardzo lubił też dubbing, a w latach 80′ i 90′ jego głos znały wszystkie dzieci. W latach 1981–1989 grał bowiem rolę Łasucha w bace smerfy. Podkładał też głos w filmach o „Scooby-Doo”, gdzie wcielał się w różne postacie.

 

Reżyser Dariusz Kosmowski wspomina Tomasza Jarosza:

 

Przewinął się przez Marvela, przez Avatara, przez różne odsłony serii Scooby-Doo, a także Gwiezdne Wojny, Batmana, Pinky’ego i Mózga, Spongeboba Kanciostoportego, Samuraja Jacka, Amerykańskiego Smoka Jake’a Longa, Ben Tena, Ricka i Morty’ego, Archera, Big Moutha, Paradise PD, mnóstwo seriali Disneya, Transformersy, Star-Treka, Doktora Who czy Smerfy. Każdy, kto wychował się w latach latach dziewięćdziesiątych zeszłego wieku lub w wieku bieżącym, na pewno nieraz słyszał jego głos, a i starszym pewnie nieraz się to zdarzyło. W moich ukochanych Pokemonach zastąpił Janusza Rymkiewicza w roli Butcha w odcinku zwieńczającym historię tej postaci. No i w reżyserowanej przeze mnie Harley Quinn doskonale wcielił się w Pingwina.

 

Dalej napisał, że Tomasz Jarosz wolał dubbing od grania w filmach:

 

Lubił grać, ale drugi plan mu odpowiadał. To ten typ osoby samoświadomej, takich ludzi lubię najbardziej – świadomy siebie i świadomy świata wokół siebie. Niejeden raz opowiadał mi o różnych rzeczach, których doświadczył jako aktor dubbingowy, był świadkiem zarówno różnych konfliktów, ale i miłych sytuacji. Opowiadał o słynnych gwarach do „Przyjaciół” polegających na nagrywaniu śmiechów przez wiele godzin.

 

Aktor zmarł w wieku 63 lat. Nie podano przyczyny jego śmierci.