Potrafi wydać 30 tys. dziennie na zakupy. Nie jest szczęśliwa bo…

Jak powiedział irlandzki pisarz i komik, Spike Milligan, „Jedyne, o co proszę, to szansa na udowodnienie, że pieniądze nie mogą mnie uszczęśliwić”. I ci, którzy faktycznie są bardzo bogaci, przekonują się, że SAME pieniądze nie dają im szczęścia.

Taką osobą jest jedna z bohaterek książki Moniki Sobień-Górskiej „Polscy miliarderzy”. Jedna z rozmówczyń pisarki, to kobieta, której mąż od lat pojawia się na liście najbogatszych Polaków. Jak wygląda jej życie?

 

pixabay

 

Żona biznesmena prowadzi życie na bardzo wysokim poziomie. W ciągu jednego dnia potrafi wydać niemal tyle, ile niektórzy zarabiają przez rok:

 

Ile kosztują jej wakacje? Dwutygodniowe około pół miliona złotych. Ile wydaje na ubrania? Na takich wakacjach jakieś 30 tys. zł dziennie. (…)

 

Od męża dostała pierścionek wart 1 mln 100 tys. zł. Małżeństwem są od 23 lat. — Mój mąż mnie na swój sposób pewnie kocha.

 

Jednak z jej wypowiedzi przebuja smutek i rezygnacja:

 

Zależy mu, żebyśmy prezentowali się jako szczęśliwa, piękna rodzina. Nie oszczędza na mnie, synowi też kupuje wszystko z najwyższej półki (…) I wszystko się zgadza, wszystko gra. A że mąż od lat spotyka się z prostytutkami z Instagrama, które ogarnia mu specjalny koordynator i posługują się w SMS-ach szyfrem, określając te panie nazwami drinków, to chyba jest dowód, że tak do końca to on mnie nie kocha.

 

Pomimo życia w bogactwie i luksusie, swoją sytuację podsumowała w gorzki sposób:

 

Może nawet okresowo ma jakąś stałą kochankę, ale przymykam oko. Wiem, co się czai po drugiej stronie, ale ja nie chcę na nią przejść. Życie w bajce ma swoją cenę i ja tę cenę płacę, bo nie mam pojęcia, co bym miała ze sobą zrobić w rzeczywistości szarego Kowalskiego.

 

Ta historia, żony znanego, polskiego biznesmena pokazuje, że pieniądze z pewnością ułatwiają życie i pozwalają „osłodzić” trudne chwile. Z pewnością jednak na samo poczucie szczęścia składa się także wiele innych czynników – zarówno tych zewnętrznych, z naszego otoczenia, jak i wewnętrznych – naszej osobowości i dokonywanych wyborów.

 

 

źródło: onet.pl

Małgorzata Rozenek ubrana „na bogato”! Założyła TAKI gorset?!

Małgorzata Rozenek pojawiła się na premierze swojego nowego programu pt. „Pokonaj mnie jeśli potrafisz”.

Do szerokich i postrzępionych spodni celebrytka założyła „bogaty” gorset. Kreacja jednak wzbudziła mieszane uczucia.

 

https://www.instagram.com/m_rozenek/

 

Gorset był sztywny i miał zarysowane „mięśnie” brzucha oraz „piersi”. I jak widać, zdania były podzielone:

 

Szkoda, że mając tak dobra sylwetkę Pani się przebiera…

 

Ta stylizacja niezbyt udana

 

Program zapowiada się rewelacyjnie , wyglądasz obłędnie

 

Ja się nie mogę doczekać wyglądała Pani cudownie w tej kreacji

 

Gorset celebrytki miał srebrny kolor i zapewne miał symbolizować strój super bohaterki. Bo taką właśnie rolę ma Małgorzata Rozenek w swoim nowym show.

 

Przypomnijmy, że „Pokonaj mnie jeśli potrafisz” to program, w którym kobieta będzie rywalizować z sześcioma mężczyznami.

 

Piotr Głowacki wcieli się w rolę drwala. Łukasz Kadziewicz będzie się wspinał na komin, który ma pond 250 metrów wysokości. Kajetan Kajetanowicz przygotował wyzwanie rowerowe, to będzie szybka jazda. Wojtek Łozowski stoczy zimowy pojedynek z biathlonu w warunkach zimowych. Łukasz Orbitowski będzie pływał w Bałtyku, w lodowatej wodzie. Kuba Nowaczkiewicz przejdzie po linach na dużej wysokości. Wszyscy panowie razem z Małgorzatą wykonają trudne fizycznie zadania oraz zrealizują ekstremalne sportowe wyzwania.

– czytamy na stronie TVN.

 

Premiera programu już 16 kwietnia 2024 r.

 

https://www.instagram.com/m_rozenek/

 

https://www.instagram.com/m_rozenek/

 

 

Jak odkryć swoją pasję i spełniać się w pracy?

Znany cytat przypisywany chińskiemu filozofowi, Konfucjuszowi, mówi „Wybierz pracę, którą kochasz, i nie przepracujesz ani jednego dnia więcej w Twoim życiu”.

Tymczasem wiele osób twierdzi, że nie wie, co jest ich pasją. Jak zatem ją odkryć?

 

pixabay

 

W pokoleniu naszych rodziców czy dziadków, mało kto myślał o tym, że w pracy ma się „rozwijać” czy „spełniać”. Praca miała dawać pieniądze czy pożywienie i być w miarę stabilna. Jeśli ktoś chciał się „realizować” to robił to w domu jako hobby.

Obecnie jednak chcemy, by praca dawała nam satysfakcję i spełnienie. Powinna być więc zgodna z naszymi zainteresowaniami.

 

Jak odkryć swoją pasję?

Osoby, które nie mają sprecyzowanych zainteresowań czy pasji, mogą je odkryć czy rozwinąć. Sposobem na to jest próbowanie różnych rzeczy – często takich, które mogą nam się wydawać nieatrakcyjne. Powinniśmy więc zachować otwartość i nie odrzucać czegoś, co na pierwszy rzut oka może nam się wydawać nudne lub nie dla nas. Piesze wycieczki? Szydełkowanie? Koncert muzyki klasycznej? Wolontariat w schronisku dla zwierząt? Nauka gry w tenisa?

Próbujmy różnych rzeczy i rozmawiajmy z ludźmi. Właśnie to pomoże nam odkryć swoje zainteresowania.

 

Słomiany zapał jest dobry?

Przysłowiowy „słomiany zapał” to określenie pejoratywne, ale jeśli chcemy odkryć swoją pasję, nie ma nic lepszego. Możemy pójść na kilka lekcji np. gry na flecie, wybrać się na warsztaty z lepienia garnków czy cokolwiek innego. Nawet rezygnując po kilku zajęciach, już jesteśmy „wygrani”, bo spróbowaliśmy czegoś nowego.

 

Rozwijanie zainteresowań u dzieci

Bardzo ważne jest też takie podejście w przypadku dzieci. Te, które chodzą na różne zajęcia dodatkowe, mają możliwość wybrać to, co naprawdę ich pasjonuje. Jeśli po jakimś czasie chcą zrezygnować – nie zmuszajmy ich do kontynuacji. Umówmy się jednak na „kontrakt”. W przypadku nowych zajęć ustalamy na przykład, że dziecko pójdzie na 5 czy 10 lekcji (w zależności od zajęć) i po tym okresie będzie mogło podjąć decyzję o rezygnacji.

Z czasem, a także z wiekiem, dziecko samo będzie wiedziało, co lubi i w czym się spełnia.

 

Brytyjski MILIARDER ukarany ogromną grzywną. Co takiego zrobił Joe Lewis?

Joe Lewis (87 l.) to brytyjski miliarder i właściciel klubu piłkarskiego Tottenham Hotspur. Szacuje się, że majątek mężczyzny i jego rodziny wynosi 7,2 miliarda dolarów.

Jednak w lipcu 2023 r. miliarderowi postawiono 16 zarzutów, za co grozić mu miało nawet 45 lat więzienia. Co takiego zrobił?

 

screen – https://www.facebook.com/SkySports

 

Otóż Joe Lewis chciał „pomóc” swoim bliskim i udzielał im poufnych informacji dotyczących firm notowanych na giełdzie. Jak podaje The Guardian:

 

W lipcu ubiegłego roku Lewisowi postawiono 16 zarzutów oszustw związanych z papierami wartościowymi i 3 przypadki spisku mającego na celu popełnienie oszustwa, które prokuratorzy nazwali „bezczelnym” planem mającym na celu wzbogacenie jego przyjaciół, kochanki i pracowników, w tym dwóch pilotów prywatnego odrzutowca*

 

Prokurator Damian Williams stwierdził, że miliarder świadomie nadużył zaufania zarządów różnych spółek, aby „wynagrodzić” bliskie mu osoby. On sam przed przed sądem przyznał się do winy i przeprosił:

 

Popełniłem straszny błąd. Złamałem prawo. Wstydzę się, przepraszam i ponoszę za to odpowiedzialność. Jeśli Wysoki Sądzie sobie tego życzy, chciałbym wykorzystać czas, który mi pozostał, na zadośćuczynienie i odbudowanie zaufania.

 

Sędzia Jessica Clarke, która orzekała w sprawie stwierdziła, że w więzieniu seniorowi grozi poważne ryzyko. Wzięła też pod uwagę to, że oskarżony dobrowolnie przybył do USA, aby poddać się karze. W efekcie orzekła złagodzenie kary.

Zamiast więzienia miliarder został ukarany grzywną w wysokości 5 milionów dolarów. Ale to nie wszystko, bo:

 

Sąd nałożył grzywnę na firmę Lewisa „Broad Bay” w wysokości 44 mln dolarów, zwiększając łączną kwotę grzywny i zadośćuczynienia do 49 mln dolarów.

 

Agencja Associated Press taką grzywnę nazwała „największą od dekady karą finansową za wykorzystywanie informacji poufnych”.

 

 

*cyt. theguardian.com

Zakupy. Co to jest Efekt Diderota i jak go wykorzystać?

Denis Diderot to francuski pisarz, filozof i encyklopedysta, który żył w latach 1713-1784. Francuz niemal całe życie był biedny, jednak w końcu jego los się odmienił.

W latach 1773–1774 na zaproszenie Carycy Katarzyny, Denis Diderot przebywał w Rosji. Jego córka zaś szykowała się do ślubu, ale filozof nie miał pieniędzy na posag. Wówczas caryca złożyła nietypową ofertę – płacąc z góry zakupiła całą bibliotekę Diderota. Francuz otrzymał kwotę odpowiadającym dzisiejszym 150 tysiącom dolarów (około 600 tys. złotych).

Co faktycznie zrobił z pieniędzmi?

 

pixabay

 

Efekt Diderota – co to?

Filozof nie tylko zapewnił córce posag, ale też sobie kupił złotą szatę. Później jednak uznał, że strój nie pasuje do reszty jego otoczenia.

 

Wymienił stary dywan na nowy z Damaszku. Udekorował swój dom pięknymi rzeźbami i lepszym stołem kuchennym. Kupił nowe lustro, żeby umieścić je nad płaszczem, a jego krzesło ze słomy zostało zepchnięte do przedpokoju przez skórzane krzesło*

 

Taki ciąg zakupów, określany też jako spirala konsumpcji, został nazwany jako efekt Diderota. Nie zawsze jednak takie zachowanie ma negatywny wydźwięk, a znając ten mechanizm możemy go wykorzystać na swoją korzyść.

 

Kumulacja zakupów

Jeśli jesteś przedsiębiorcą, czy producentem, taki model zachowania możesz wykorzystać do tego, by klienci kupowali od Ciebie więcej.

Przykładowo jeśli prowadzisz siłownię, klienci kupują karnet. Do swojej oferty możesz jednak dodać także ręczniki z logo, wodę, soki czy napoje, odżywki dla sportowców, czy usługi typu sauna, masaż czy fizjoterapia.

Efekt Diderota szczególnie silnie widać w marketingu kierowanym do dzieci, gdzie powstają całe serie produktów z postaciami z bajek.

 

Kalibrowanie do góry

Zachowanie Diderota, choć opisywane jako konsumpcjonizm, może być też bardzo pozytywne. Pokazuje bowiem, że ze swoim poziomem życia idziemy do góry. Nie ma więc nic złego w wymianie garderoby czy remoncie domu.

Efekt obserwowany u Diderota można też zauważyć np. przy sprzątaniu. Jeśli posprzątamy jeden pokój, jeszcze mocniej razi nas bałagan w drugim. Sprzątamy więc drugi, trzeci, łazienkę, kuchnię itp.

 

Efekt Diderota a nawyki

Efekt Denisa Diderota możemy też wykorzystać do obserwacji nawyków. Mogą być one dla nas niekorzystne np. zawsze jak wychodzę ze znajomymi do kina, kupuję popcorn, zawsze jak kupuję popcorn, kupuję też colę. W efekcie wydaję więcej niż planowałem/planowałam i zjadam nadprogramowe kalorie.

Jeśli jednak chcemy rozwijać u siebie dobre nawyki, to również można wykorzystać ten efekt. Na przykład: w każdą sobotę rano ubieram się w strój sportowy, gdy ubieram się w strój sportowy, zjadam lekkie śniadanie i idę pobiegać.

 

Tak więc spojrzenie na „spiralę” zachowań może być dla nas korzystne. Warto poobserwować swoje decyzje zakupowe czy te dotyczące nawyków i zastosować je na naszą korzyść.

 

 

*ridero.eu

Przyznał się do kradzieży złotego sedesu. CO zrobił z toaletowym klejnotem?

Złoty sedes o wartości 4,8 miliona funtów został skradziony w w 2019 roku z wystawy w pałacu Blenheim w Anglii.

Toaleta z 18-karatowego złota to rzeźba Maurizio Cattelana nosząca tytuł „Ameryka”. Jednak choć było to dzieło sztuki, to sedes był w pełni sprawny, podłączony do kanalizacji i można było z niego skorzystać.

W 2019 roku złota toaleta została wypożyczona ze zbiorów Guggenheima na wystawę do pałacu pałacu Blenheim i stamtąd została skradziona.

 

https://twitter.com/artsy/status/1173679953700958209

 

Złoty sedes – kradzież

„Ameryka” miła być satyrą na nadmierne i ostentacyjne bogactwo, sugerowano też, że rzeźba miała być aluzją do Donalda Trumpa. Jednak sam twórca, Maurizio Cattelan, odmawiał jednolitej interpretacji swojego dzieła.

Kradzież złotego sedesu była prawdziwym szokiem szczególnie, że był on podłączony do instalacji. W efekcie grabież rzeźby spowodowała uszkodzenia konstrukcji i zalanie miejsca światowego dziedzictwa kulturowego.

Przez wiele lat śledztwo stało w martwym punkcie. Dopiero teraz 39-letni James Sheen z Wellingborough w Northamptonshire przyznał się do winy.

 

Co zrobił ze złotym sedesem?

Jak informuje The Guardian:

 

Mężczyzna przyznał się do kradzieży złotej toalety o wartości 4,8 miliona funtów z wiejskiego domu w Oxfordshire, w którym urodził się Winston Churchill. (…)

 

Sheen pojawił się w sądzie za pośrednictwem łącza wideo z HMP Five Wells, gdzie odsiaduje już 17 lat więzienia za liczne kradzieże, w tym traktorów o wartości 400 000 funtów i cennych trofeów z Narodowego Muzeum Wyścigów Konnych w Newmarket.

 

Trzech innych oskarżonych nie przyznało się do winy. A tymczasem zagadka złotego sedesu nadal pozostaje nierozwiązana. Toalety nie odnaleziono, a James Sheen – jak do tej pory – nie ujawnił, co zrobił z tak cenną rzeźbą.

Proces oskarżonych rozpocznie się w lutym 2025 roku.

 

 

źródło: theguardian.com

Nosowska o swoim synu! „Nowy rozdział przed nami się otwiera”

Mikołaj Krajewski (ur. 22 maja 1996 r.) to syn Katarzyny Nosowskiej i perkusisty Adama Krajewskiego (z którym piosenkarka związana była w latach 90′).

28-letni Miki Krajewski wcześniej zajmował się sportem a także modelingiem, od jakiegoś czasu jednak towarzyszy swojej mamie na scenie. Teraz Katarzyna Nosowska poinformowała o zmianach i stwierdziła, że otwierają „nowy rozdział”.

 

https://www.youtube.com/@Bliskoznaczni

 

Na instagramie piosenkarki pojawiła się zapowiedź i link do nagrania na Youtube.

 

Nowy rozdział przed nami się otwiera i mamy nadzieję, że przed Wami również, razem z nami.

– zapowiedziała Nosowska.

 

I poinformowała, że razem z synem będzie prowadziła podcast o nazwie „Bliskoznaczni”.

 

Będzie ciekawym eksperymentem zderzyć różnice pokoleniowe występujące między nami, a jednak też skontrować je z bardzo dużą bliskością, która między nami występuje.

– dodał Miki Krajewski.

 

Kasia Nosowska przyznała, że choć jej syn jest dorosły, to nadal jest z nim połączona przez niewidzialną) pępowinę:

 

W tym jest wartość i pragniemy jakby, nie wiem, wykorzystać, skonsumować te bliskość i relację, która nas łączy i skłonność do przeprowadzania długich rozmów na przeróżne tematy i otwartość, którą oboje mamy.

 

Mam i syn zapowiedzieli, że poza ich rozmowami, raz w miesiącu w podcaście pojawi się także gość programu, który poprze bądź zweryfikuje ich poglądy.

Biorąc pod uwagę, że nagrania Kasi Nosowskiej na instagramie, biją rekordy popularności, to domyślać się można, że i podcast będzie bardzo ciekawy i chętnie słuchany.

 

Kasia Cichopek i Maciej Kurzajewski ze swoim podcastem. Czego można się spodziewać?

 

Tomasz Karolak o swoich zarobkach: „Cały czas muszę kombinować”

52-letni Tomasz Karolak to bardzo lubiany aktor znany z serialu „Rodzinka.pl” a także filmów z serii „Listy do M” czy „Planeta Singli”. Od 2010 roku prowadzi także własny teatr IMKA.

Jednak pomimo swojej popularności i mitów krążących na temat zarobków gwiazd, aktor twierdzi, że cały czas musi kombinować.

Ile naprawdę zarabia Karolak?

 

fot. https://www.facebook.com/profile.php?id=100061273526891

 

Pod koniec 2023 roku aktor udzielił wywiadu dla serwisu Money.pl i tam żalił się na los artystów. Jak przyznał, za główną rolę w filmie dostaje tylko 200 tysięcy złotych:

 

Myślicie, że jak aktor zagra w „Listach do M.”, później leży do góry kołami przez rok, no nie jest tak. Jest powszechne przekonanie, że my jesteśmy milionerami, a tak nie jest. To nie są stawki zachodnich gwiazd. Jak grasz główną rolę, to zarobisz 200 tys. złotych w filmie, który oglądają miliony ludzi.

 

Natomiast za występy w teatrach, stawki są jeszcze niższe:

 

W teatrze zarabia się bardzo mało. Masz za przedstawienie 800-700 złotych, a w państwowych teatrach jeszcze mniej.

Tomasz Karolak przyznał, że miesięcznie na życie potrzebuje 40 tys. złotych i musi kombinować, by taką kwotę zarobić:

 

Cały czas muszę kombinować, żeby nie zabrakło na dzieci, na leasingi. No bo mam też przecież samochodowe leasingi. To nie jest tak, że leżę do góry kołami*

– stwierdził.

 

Tymczasem Super Express zauważył, że w 2023 roku Karolak zagrał w pięciu dużych produkcjach, co według podanych przez niego stawek powinno dawać milion złotych przychodu. Do tego doliczyć trzeba zyski z teatru.

W 2024 roku zaś aktor bierze udział w programie „Czas na show. Drag Me Out”. Tym samym wydaje się, że realnie w skali roku zarabia ponad milion złotych, a więc co najmniej 83 tys. zł. na miesiąc.

 

*cyt. money.pl

Klaudia Halejcio pochwaliła się marzeniem. „Jak się ma tyle kasy to…”

33-letnia Klaudia Halejcio pracuje od dziecka, grać bowiem zaczęła już w wieku 4 lat.

Dzięki temu aktorka zgromadziła znaczny majątek i mieszka w luksusowej willi. Pieniądze pozwalają jej także spełniać marzenia, a to… niektórym się nie podoba!

 

https://www.instagram.com/klaudiahalejcio/

 

Klaudia Halejcio zamieściła filmik z pięknymi widokami. Widać na nim balony latające nad Marrakeszem (miasto w Maroku) i oczywiście marzenie aktorki dotyczyło właśnie lotu balonem.

Jak relacjonowała, na lot trzeba się stawić już o 4 rano, bo główną atrakcją miało być podziwianie wschodu słońca z balonu. Po tym, jak nagrzano balony, można już było lecieć, a na „pokładzie” Klaudii i jej partnerowi podano eleganckie śniadanie.

 

Kolejne marzenie odhaczone z listy – życie pisze najlepsze scenariusze. ✨ W tych chwilach szczególnie doceniam to, co już osiągnęłam i jestem wdzięczna za każdą możliwość spełniania ich. A jakie Wy marzenia postawiliście sobie na ten rok?

– napisała.

 

W odpowiedzi część fanów Klaudii pisała o swoich marzeniach, inni cieszyli się z jej lotu balonem i zachwycali widokami, ale też pojawiła się krytyka, że aktorka może sobie pozwolić na takie atrakcje.

 

Jak sie ma tyle kasy to naprawde nie trudno spelniac kazde marzenia…..chyna logiczne pani Klaudio…

 

dokładnie w punkt. Ludzie bogaci zapominają o całej reszcie i myślą że każdego stać wszystkie marzenia spełniać … Przykre

 

samą pracowitościa nie wszystko się osiągnie, jest coś jeszcze takiego jak szczęście poprostu

– pisano gorzko.

 

Pamiętajmy jednak, że jeśli coś krytykujemy, to to od siebie odpychamy!

>>> ZOBACZ: Money mindset – co to jest i jak wpływa na Twoje ZAROBKI?

 

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Klaudia Halejcio (@klaudiahalejcio)

Półmaraton Warszawski. Które GWIAZDY wzięły udział w biegu?

Wczoraj (24.03.2024) w Warszawie odbył się Półmaraton Warszawski. Biegacze mogli wybrać pełen dystans biegu (21,0975 km) lub bieg na 5 kilometrów.

Na trasie pojawiły się znane osoby. Takie, które biegają od dawna oraz takie, które dopiero próbują zaprzyjaźnić się z tym sportem.

Które gwiazdy wzięły udział w biegu?

 

https://www.instagram.com/maciejkurzajewski/?img_index=1

 

Udziałem w Półmaratonie Warszawskim pochwalił się Maciej Kurzajewski, który jest zapalonym biegaczem. Dziennikarz często dzieli się w sieci swoimi wynikami i ma też na koncie udział w maratonie.

 

Biegowa wiosna rozpoczęta! ☀️✌️ 18. Nationale-Nederlanden Półmaraton Warszawski – było więcej niż miło! Gratulacje dla Wszystkich Uczestników! A jak Wasza niedzielna aktywność fizyczna? Dobrego dnia!!!

– napisał.

 

I pochwalił się, że uzyskał czas 1:57.

 

 

Bieg na 5 km wybrała znana trenerka i dawna redaktor naczelna magazynu „Shape” Edyta Litwiniuk:

 

Aaaaaa i jest życióweczka wynik: 20:39, tempo 4:08 każdy kilometr coraz szybciej

Moje ciało mnie dziś nie zawiodło ♥️

Szanuję, doceniam i jestem wdzięczna

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez | | | (@edyta_litwiniuk)

 

Sama Małgosia Socha, której mąż biega długie dystanse, także wybrała bieg na 5 km:

 

„Piąteczka” zrobiona‍♀️ a przy okazji pierwsza niedzielna palma zdobyta Dobrego dnia kochani!!!!

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Małgorzata Socha (@malgosia_socha)

 

W biegu udział wzięła także Monika Richardson, która dopiero kilka tygodni temu zaczęła trenować bieganie:

 

Dałam radę!!!!!
Dziękuję za tę szansę: biuru Nationale Nederlanden Półmaratonu Warszawskiego, Kindze i Rafałowi, bez Was byłoby ciężej.
Dzięki @steuermark , niesamowite, że się spotkaliśmy!
I Arturowi, Ty wiesz za co❤️

 

Ogromnie namawiam wszystkie dziewczyny, które boją się biegać, truchtać, ruszyć nogami, bo:
– nie mają czasu
– nie ten wiek
– nigdy nie biegały….

 

To wszystko bzdura! Zakładajcie pepegi i do parku! Świat czeka na Was!

– zachęcała innych.

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Monika Richardson (@monikarichardson)

 

I tak jak wspomniała, 5 km przebiegł także kucharz z „Pytania na Śniadanie” Jakub Steuermark.

 

ZDJĘCIA Z BIEGU PONIŻEJ.

 

https://www.instagram.com/malgosia_socha/

 

https://www.instagram.com/monikarichardson/

 

https://www.instagram.com/maciejkurzajewski/?img_index=1

 

https://www.instagram.com/edyta_litwiniuk/

 

https://www.instagram.com/steuermark/