Obecnie jesień i zima jest dla ludzi znacznie łatwiejsze do przeżycia, bo nie brakuje nam jedzenia ani ogrzewania. Warto jednak skorzystać z mądrości ludowych, które nie tracą na aktualności.

O dawnych tradycjach związanych w przygotowaniami do jesieni i zimy opowiada Beata Ryń rzecznik z Muzeum Wsi Kieleckiej, które to obejmuje także słynny skansen Tokarnia.
Dawni mieszkańcy kielecczyzny na okres zimowy szykowali zapasy jedzenia.
Warto zauważyć, że były to produkty lokalne, sezonowe oraz podnoszące odporność.
Jeżeli odwiedzilibyśmy strych jednej z dawnych chałup, dostrzeglibyśmy warkocze cebuli, czosnku oraz grzybów, ale także suszonych talarków owoców takich jak jabłka czy gruszki.
Co ciekawe, suszno także ser.
Był on wieszany w przewiewnym miejscu, a następnie tuż przed spożyciem zanurzano go w wodzie i odzyskiwał wtedy swój doskonały smak i właściwości
– opowiada rzeczniczka w rozmowie z Radiem Kielce*
Zdrowe kiszonki
Szykowano także kiszonki, które nie tylko stanowiły pożywienie samo w sobie, ale też dostarczały witamin oraz to – co wiemy już teraz – korzystnych bakterii probitotycznych.
Kiszono inaczej niż we współczesnych czasach. Kapusta nie była szatkowana, ale wkładano ją do beczek w całości dodając jabłka. Oczywiście kiszono także ogórki oraz o czym dziś wielu nie pamięta, także buraki z których robiono również zakwas.
Mięso obficie solono dzięki czemu było przydatne do spożycia przez długi czas. Warto pamiętać także o tym, że suszono różnego rodzaju zioła, które pomagały przetrwać różnego rodzaju schorzenia.
Relacje społeczne
Jesienią i zimą gromadzono się też w domach. Podczas takich spotkań nie tylko wykonywano konkretne prace, ale też rozmawiano ze sobą i snuto różne opowieści.
W chałupach gromadziły się całe rodziny. Gospodynie zajmowały się między innymi łuskaniem fasoli, przędzeniem czy darciem pierza.
Przy okazji tych czynności opowiadano różne historie. Były to anegdoty o mieszkańcach sąsiednich wsi, opowieści zasłyszane podczas wizyt na jarmarku, ale także bajki i opowieści o świętych patronach. Ważnym elementem były także przesłania z zakresu demonologii ludowej. Te codzienne spotkania miały charakter wspólnotowy i edukacyjny.
Szczególnie ten ostatni punkt warto wziąć sobie do serca, obecnie bowiem coraz mniej czasu poświęcamy na relacje międzyludzkie. Jednocześnie wiele osób jesienią i zimą ma obniżony nastrój, a właśnie kontakt z drugim człowiekiem może pomóc przetrwać nam chłodniejsze miesiące.
ZOBACZ TEŻ: Świecki zamiennik Pierwszej Komunii. Co to są Pospleciny?
*cyt. Radio Kielce
