W sieci zaczęły się pojawiać dziwne komunikaty dotyczące wafelków KitKat i wiele osób sądziło, że to akcja marketingowa lub żart na Prima Aprilis.
O co chodzi z batonami KitKat?

Kradzież batonów KitKat
Na oficjalnym profilu marki KitKat 30 marca 2026 r. pojawiła się informacja o kradzieży aż 12 ton słodkości.
Potwierdzamy, że 413 793 batonów KitKat w kształcie bolidów, z cieszącej się dużą popularnością limitowanej edycji, zostało skradzionych w trakcie transportu z naszej fabryki we Włoszech do Polski.
Internauci nie dowierzali tej informacji i komentowali:
Trzeba odbić te KitKaty za wszelką cenę!
Za kilka dni sie odnajda bo to okaze sie kampania reklamowa. Fajny pomysl
Najlepsza kampania marketingowa KitKat ever 😊
Moja opinia jest taka że nie ukradli tylko to jest chwyt marketingowy, a jak faktycznie ukradli to i tak wpiszą w marketing jako nagłośnienie marki i aby wesprzeć marke to ludzie kupia wiecej o jednego batona.
Natomiast treść posta KitKata brzmiała:
W związku pojawiającymi się materiałami prasowymi, potwierdzamy – to nie jest fake.
12 ton batonów KitKat
Dziś, czyli 1 kwietnia 2026 r. na profilu marki pojawił się kolejny komunikat:
Dziękujemy za Wasze zainteresowanie zaginionymi batonami KitKat.
Ale żeby było jasne – to nie jest żadna akcja marketingowa ani żart na prima aprilis.
Ktoś naprawdę ukradł 12 ton Kitkat’ów i naprawdę chcemy wiedzieć, gdzie się podziały.
Dalej zaś podano link do sprawdzania kodów batonów:
Los 413 793 batonów KitKat nadal pozostaje nieznany. Pomóż nam je odnaleźć. Użyj Trackera Ukradzionych KitKat’ów. Link https://qlic.it/1776232
Mimo to, fani KitKatów nadal sądzą, że do kradzieży nie doszło i że jest to po prostu świetna akcja marketingowa.
A jakie jest Wasze zdanie?
Wyświetl ten post na Instagramie
Wyświetl ten post na Instagramie

