Tatromaniak to profil oraz strona internetowa Tatromaniak.pl prowadzona, której autorem jest Krzysztof Baraniak. W social mediach portalu, opublikowano pilny apel.

Jak można się domyślać, z treści wpisu, jaki opublikował Krzysztof Baraniak, autor portalu mierzy się z poważnymi trudnościami.
Początkowo Tatromaniak był profilem hobbystycznym, potem powstał portal, który przerodził się w regularną pracę. Najprawdopodobniej jednak – nie przynoszącą wystarczających dochodów.
13 lat temu założyłem Tatromaniaka. Prowadzę go nieprzerwanie od prawie 5000 dni, dzień w dzień.
Nie będę nikogo oszukiwał, że każdego dnia mam do tego taki sam zapał. Czasami mam absolutny przesyt, zmęczenie materiału, raczej normalne po takim czasie. Ale nie daję mu wygrać, działam dalej, wymyślam posty, szukam ciekawych materiałów, zamieszczam bieżące informacje.
Niestety, od pewnego czasu docieranie do Was z treściami stało się trudniejsze niż kiedykolwiek wcześniej. Sami wiecie, że posty ze stron, które obserwujecie stanowią mniejszą część tego, co wyświetla się na Waszych tablicach.
– napisał.
Dalej Krzysztof Baraniak poinformował o urodzinowej zbiórce na portal. Przyznał jednak, że tej akcji towarzyszą mieszane uczucia.
Co roku z okazji urodzin Tatromaniaka zakładałem zrzutkę na jego dalsze utrzymanie i funkcjonowanie. Dla tych, którzy widzą w tym wartość i chcą jakkolwiek wesprzeć.
Robię to po raz kolejny, choć towarzyszą temu uczucia inne niż w poprzednich latach. Z jednej strony wydaje mi się ona ważniejsza niż kiedykolwiek wcześniej dla dalszych losów tej strony. Z drugiej…nie wiem ilu osobom realnie jeszcze na niej zależy.
Napisał też, że ma problemy z dotarciem do użytkowników, a próbę rozgryzienia algorytmów – w wyszukiwarkach czy social mediach – określił jako walkę z wiatrakami.
Wiedzcie, że mimo walki z wiatrakami (algorytmami), przez kolejny rok wkładałem w tę stronę serce i starałem się, żeby była tym, czym wcześniej. Nie mam wobec tegorocznej zrzutki totalnie żadnych oczekiwań. Być może choć kilka osób uzna jednak, że warto ją jakkolwiek wesprzeć. Nawet jeśli to będzie 1 złotówka, dla mnie będzie ona znakiem, że ktoś życzy dobrze i trzyma kciuki. A to w tym momencie jest dla mnie chyba cenniejsze niż kiedykolwiek wcześniej.
– napisał.
