
Pierwsze galerie handlowe pojawiły się w Polsce pojawiły się niespełna 30 lat temu.
Przez ten czas na stałe zagościły w wielu miastach Polski. Teraz jednak słyszymy o coraz liczniejszych wyburzeniach takich obiektów. Co się dzieje i jakie są powody likwidacji centrów handlowych?

Wiele z nas pamięta czasy, gdy galerie handlowe przeżywały prawdziwy boom. Takie obiekty wyrastały jak grzyby po deszczu i były bardzo popularne – nie tylko jako miejsce robienia zakupów, ale też spędzania wolnego czasu, chodzenia do kawiarni czy restauracji. Nie bez przyczyny powstało też słowo „galerianki” określające nastolatki, które spędzają czas w galeriach, czy mówiło się o niedzielnych, rodzinnych spacerach po galerii (w latach, gdy wszystkie niedziele były handlowe).
W ostatnim czasie pojawiły się informacje o wyburzeniach lub planach wyburzenia wielu galerii, między innymi Galerii Bemowo, Galerii Dębiec, Arkad Wrocławskich, Domu Mody Klif czy Górczyńskiego Centrum Handlowego. Co takiego dzieje się z galeriami?
Likwidacja galerii ma oczywiście przyczynę finansową. Początek spadku odwiedzin datuje się na czasu covidu, gdy te obiekty były zamknięte. Jednak pandemia koronawirusa zmieniła coś jeszcze – otóż coraz chętniej zaczęliśmy robić zakupy przez Internet. Ten trend utrzymał się do tej pory, a część klientów sklepy w galeriach traktuje jako przymierzanie czy showroom, by potem dokonać zakupu online.
To, że galerie najczęściej są wyburzane, jest uznawane przez wiele środowisk jako marnotrawstwo. Niestety trudno jest budynek galerii zaadaptować dla innych celów. Najczęściej więc zamykane centra handlowe zostają zburzone, a w ich miejscu powstają nowe inwestycje – nierzadko osiedla mieszkalne.
