Janusz Palikot oferuje konsultacje biznesowe! Cena zwala z nóg!

Po opuszczeniu aresztu, Janusz Palikot ma różne pomysły na zarobienie pieniędzy.

Jednym z nich są konsultacje biznesowe.

 

https://www.instagram.com/reel/DTnOpWTCLVl/

 

61-letni Janusz Palikot to polityk i przedsiębiorca, który w 2024 r. usłyszał kilka zarzutów dotyczących oszustwa i przywłaszczenia mienia. Obecnie szacuje się, że przedsiębiorca ma ponad 200 milionów długu, a sam Palikot uważa, że w jego przypadku praca na etacie nie ma żadnego sensu ani przełożenia na skalę zadłużenia.

 

W związku z tym poszukuje innych aktywności zarobkowych. I tak wydał książkę pt. „Dziennik z więzienia”, organizował prywatnego Sylwestra 2025/2026, a teraz oferuje konsultacje biznesowe.

 

Janusz Palikot konsultacje

Odbyłem już około dwudziestu takich spotkań. Są to spotkania bardzo kreatywne. Ludzie wychodzą zszokowani tym, że problemy, które wydawały im się, że nie są do rozwiązania. Że pieniędzy nie da się zebrać, że nie da się zwiększyć sprzedaży, nie da się rozwiązać niektórych zagadnień, które im całymi latami blokowały rozwój, udaje się rozwiązać.

– opowiada Palikot.

 

I zapewnia:

 

Potem je próbujemy razem wdrażać, ja też jestem wtedy dostępny dla tych osób na etapie wdrażania.

 

Spotkanie z Januszem Palikotem cena

Cena za takie konsultacja to 5 tysięcy złotych. A w ramach spotkania przedsiębiorca oferuje nie tylko omawianie kwestii biznesowych, ale też pyszny posiłek.

 

5 tysięcy za 5 godzin i za realne rozwiązanie problemów każdego z Was.

 

A poza tym zapraszam na rozmowę i spotkanie, podczas którego serwuję coś dobrego, pysznego do zjedzenia.

 

Pod tą ofertą pojawiły się drwiny i komentarze, że Janusz Palikot powinien najpierw rozwiązać swoje problemy. Pomijając jednak obecne problemy przedsiębiorcy nie można mu odmówić wieloletniego doświadczenia w biznesie i pracy na ogromnych budżetach. Tym samym jego spostrzeżenia i pomysły mogą być cenne dla innych osób prowadzących swoje firmy.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Janusz Palikot (@januszpalikot)