„Co jem w ciągu dnia jako gruba dziewczyna?” Nowy trend na instagramie!

Wiele dietetyczek, dziewczyn i kobiet chcących być „fit”, publikuje filmiki pod hasłem „co jem w ciągu dnia”. Zazwyczaj dodają do tego np. „jako dietetyczka”, „jako nastolatka chcąca się zdrowo odżywiać” itp.

W sieci jednak można też zauważyć nowy trend. Są to nagrania osób z otyłością pod tytułem „Co jem w ciągu dnia jako gruba dziewczyna?”

 

screen https://www.instagram.com/reel/DKdGLsfuInm/?igsh=MW1lODR3cG11bjE4bA%3D%3D

 

Co jem w ciągu dnia jako gruba dziewczyna?

I tak przykładowy dzień jedzenia „thebrandileighsnacks” to:

 

  • duży pączek z oblany czekoladą i posypany posypką cukrową do tego mleczny napój w ogromnym kubku
  • 2 tosty z bekonem i awokado i smootchie z banana i jagód
  • proteinowa kawa
  • smażone mini kiełbaski z kapustą kiszoną
  • papryka nadziewana serem i spora porcja krążków cebulowych, a do tego sos
  • przekąska z ciastek Reeses

 

Inna influencerka „adigutierrezxoxo” żywi się przede wszystkim gotowymi fast foodami – różnego rodzaju bułkami z mięsem bądź tuńczykiem, ale napoje pije zawsze „zero kalorii”, ponadto reklamuje koktajle proteinowe.

 

Na polskim gruncie nagrywa też „nataliadydasg”, która choć jest pogodną osobą, to swoje filmiki zawsze zaczyna przekornym:

 

Hej hej tu smutna grubaska!

 

I tak przykładowy dzień jedzenia to:

 

  • Gofry, jajko i kurczak
  • kawa z mlekiem
  • kolejna kawa i lody
  • ryba smażona w panierce, duża porcja frytek i surówki
  • piwo %0

 

Ale to nagrania kończy się na obiedzie, nie wiemy więc, czy pani Natalia zjadła kolację i co na nią zjadła.

 

Patrząc na menu anglojęzycznych influencerek zauważyć można bardzo dużo przetworzonej żywności, dużo pieczywa, tłustych produktów, smażonych produktów, trochę słodyczy, napoje mleczne i napoje gazowane zero kalorii, a praktycznie brak warzyw i owoców.

Nasza polska „smutna grubaska” z pewnością odżywia się zdrowiej jeśli chodzi o sam rodzaj produktów, ale uwagę zwracają spore porcje i także mało warzyw oraz owoców.

Jednocześnie takie konta i profile są bardzo popularne, podobnie jak modelek plus size. Z pewnością więc wiele kobiet utożsamia się właśnie z takim sposobem żywienia i chętnie ogląda tego typu treści.

Nagrania poniżej.

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Adi Gutierrez (@adigutierrezxoxo)

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Natalia (@nataliadydasg)

Jedz jak MILIONER. Czyli JAK?

Osoby bardzo bogate, dbają także o to, by ćwiczyć, uprawiać sport oraz stosować zdrową dietę.

Wśród milionerów trudno jest znaleźć osoby otyłe czy z dużą nadwagą. Co zatem jedzą bogaci?

 

https://www.facebook.com/LubieJescTo

 

Jak zauważa doktor Anna Markowska (DOKTOR ANIA ) znana z publikacji dotyczących zdrowego odżywiania, nie chodzi wcale o rarytasy.

Z pewnością na stołach bogaczy pojawiają się produkty luksusowe. Jednak lekarka zauważa, że nawet osoby o przeciętnych dochodach mogą się inspirować wyborami milionerów. I zachęca:

 

✅ stawiaj na LOKALNE produkty od osób dbających o najwyższą jakość produkcji/ uprawy/ hodowli oraz surowców

 

✅ wybieraj NIEPRZETWORZONE surowce = im mniej przetworzona żywność tym lepiej (a pisząc „przetworzona” mam na myśli produkty takie jak np.: soki 100% z koncentratów, pseudodżemy, kremy pseudoorzechowe, napoje słodzone, wysokoprzetworzone płatki śniadaniowe, słodycze, czipsy, kolorowe jogurty i produkty jogurto-podobne, frytki i inne odmrożone fastfoody, przetworzone, napompowane mięso itd.)

 

✅ dostarczaj sobie maksymalną wartość odżywczą przy MINIMALNYM dodatku cukrów, zwłaszcza CUKRU DODANEGO – roślinne źrodła białka, ryby, świeże warzywa i owoce, minimalnie przetworzone węglowodany (kasze itp.), pestki, orzechy, oliwa.

 

I dodaje:

 

Przetworzony produkt nawet jeśli ma niska jakość – można łatwo sprzedać ludziom nieświadomym, o niskich oczekiwaniach. Wystarczy opakować w złoty papierek z ładnym logotypem, nafaszerować poprawiaczami, wzmacniaczem smaku, cukrem lub solą, barwnikiem i gotowe.

 

Prosty produkt musi bronić się JAKOŚCIĄ.

 

Tak więc wskazówki wydają się proste, a jednocześnie ich wdrożenie wymaga więcej wysiłku. Łatwiej jest bowiem kupić gotowe danie czy też produkty przetworzone, zamiast samemu przygotować posiłek od podstaw. Ten wysiłek jednak nam się opłaci i przyniesie korzyści w postaci lepszego stanu zdrowia.