Joanna Jabłczyńska co do zasady bardzo chroni swoją prywatność. Tym razem jednak zaskoczyła fanów, bo swojego auta nie sprzedaje incognito. Aktorka w mediach społecznościowych opublikowała posty, w których zachęca do zakupu swojej „czarnej strzały”. Podała też link do ogłoszenia.
Joanna Jabłczyńska Mercedes
Jak się okazuje, gwiazda postanowiła sprzedać swoje, zaledwie roczne auto, bo jest to Mercedes-Benz GLC 220 d 4-Matic z 2024 roku.
Samochód ma automatyczną skrzynią biegów i niski przebieg.
Na sprzedaż oferuję Mercedes-Benz GLC 220d 4MATIC z 2024 roku, zakupiony w polskim salonie, od pierwszego właściciela, użytkowany prywatnie.
Samochód w bardzo dobrym stanie technicznym i wizualnym, bezwypadkowy, zadbany, gotowy do jazdy bez żadnego wkładu finansowego.
Joanna Jabłczyńska karierę medialną zaczęła już jako 8-latka. To wtedy zaczęła występować w zespole „Fasolki”.
Później występowała w filmach i programach dla dzieci, następnie w „dorosłych” produkcjach. Przez wiele lat grała w serialu „Klan”, a od 20 lat w serialu „Na Wspólnej”.
Aktorka jednak podjęła decyzję, która mogła przekreślić jej karierę.
Z uwagi na swoją pracę, Jabłczyńska mieszkała w Warszawie. Ale kilka lat temu zapragnęła przeprowadzić się na wieś. Na ten pomysł jej otoczenie zareagowało bardzo gwałtownie i wieńczono koniec jej kariery:
…musiałam dosłownie sprzeciwić się całemu światu. Nie było wokół mnie osób, które powiedziałyby że to dobry ruch. Większość podszeptywała, a nawet krzyczała, że taki ruch to koniec mojego życia zawodowego, towarzyskiego i po prostu głupota.
Mimo to, Joanna Jabłczyńska podjęła decyzję.
Już 8 lat temu kupiła dom na wsi, a od 3 lat mieszka tam na stałe. I z perspektywy czasu mówi:
…że to była najlepsza moja życiowa decyzja.
I podsumowuje skutki tej decyzji:
Nareszcie mam Dom przez wielkie „D”, mam spokój, naturę, zdrowie (fizyczne i psychiczne) i wymarzonych Ludzi wokół siebie
Czuję, że wróciłam do SIEBIE, choć było niezwykle ciężko zrzucić z siebie przekonania innych i przeciwstawić ich oczekiwaniom.
Absolutnie niczego nie straciłam, a zyskałam mnóstwo. Przede wszystkim żyję w zgodzie ze sobą, a mam wrażenie że o to coraz trudniej. (…)
Nie smakują mi już inne jajka niż te od moich kur, pomidory spoza mojego ogrodu nie mają smaku, a i Ludzie wokół nie pędzą tak i nie próbują zaimponować tanimi, choć tak bardzo drogimi przedmiotami. Umiem też już łatwiej wyczuć manipulację i zakłamanie.
Aktorka zauważa, że decyzje z pozoru „złe” czy „niesłuszne” mogą okazać się bardzo dla nas korzystne.
Nie polecam każdemu takiego stylu życia, ale bardzo polecam zatrzymanie się, odizolowanie od sugestii innych i posłuchanie siebie. A potem jest już tylko łatwiej podejmować kolejne, może dla innych szalone, ale prawdziwie swoje decyzje.