Autosabotaż czyli jak umysł „chroni” nas przed sukcesem?!

autosabotaż

Wszyscy chcemy być kochani, bogaci i odnosić sukcesy. A jednak często to my sami stoimy na drodze powodzenia. Wszystko przez autosabotaż.

Co to jest autosabotaż i jak działa ten mechanizm?

 

autosabotaż
pixabay

 

Autosabotaż to sytuacja, gdy my sami blokujemy działania, które mogą doprowadzić nas do sukcesu. Są dwie główne przyczyny takiego zachowania. Pierwszą jest mechanizm ochronny, a drugą wewnętrzne przekonania.

 

Autosabotaż – mechanizm ochronny

Człowiek pierwotny obawiał się nieznanego, dlatego, że nowa, nieznana rzecz, mogła okazać się zagrożeniem i to śmiertelnym. Zjedzenie nieznanej rośliny mogło zakończyć się śmiercią. Wyprawa na obcy teren również mogła zakończyć się śmiercią. Podobnie ze spotkaniami z innymi plemionami czy zwierzętami. Tym samym zakodowany mamy mechanizm, by poruszać się w tym, co jest nam znane.

Niestety działa to tak, że jeśli ktoś wychował się w przemocowej rodzinie, to jest to dla niego znane i „bezpieczne”. Prawdopodobnie więc rodzina, jaką sam stworzy też będzie pełna krzyku i przemocy.

Podobnie ze sprawami zawodowymi. Nisko płatna praca, jest dla nas „bezpieczna”. W nowej, innej – mogą nas czekać inne wyzwania, mamy więc „blokadę”, by nawet starać się o inną pracę. Tak więc często pozostajemy w tzw. strefie komfortu.

 

Strefa komfortu – mechanizmy obronne

Pozostawanie w tzw. strefie komfortu ma miejsce wtedy gdy boimy się metaforycznej „śmieci” tj:

 

  • porażki i upokorzenia – zostajemy poproszeni np. o poprowadzenie wystąpienia publicznego, ale co jeśli nam źle pójdzie? Co jeśli zostaniemy wyśmiani?
  • zazdrości – osiągniemy sukces, ale wtedy osoby z naszego środowiska, będą nam zazdrościć, a my chcemy uniknąć takich nieprzyjemnych sytuacji
  • krytyki – jeśli nagle zaczniemy np. dobrze zarabiać, znajomi będą nas krytykować np. że wydajemy za dużo, że zadzieramy nosa itp. (nawet jeśli tak nie jest)

 

Tak więc w ramach autosabotażu jesteśmy „chronieni” przez „śmiercią” publiczną.

 

Autosabotaż – negatywne przekonania

Innym powodem autosabotażu mogą być negatywne przekonania, na przykład na temat pieniędzy. Jeśli w domu słyszeliśmy o majętnych ludziach, że to „cwaniaki” czy „wyzyskiwacze”, to nasz podświadomy umysł będzie nas „chronił” przed tym, byśmy stali się bogaci, bo przecież nie chcemy być złymi ludźmi.

 

Inne zaś przekonania mogą dotyczyć na przykład związków. Ojciec mówi do syna „wszystkie kobiety są wredne”, matka mówi do córki „wszyscy faceci zdradzają”. I potem takie dziecko ma przekonanie, że tak właśnie jest, więc przyciąga partnera o danych cechach.

Oczywiście przekonania nie zawsze pochodzą od rodziców. Mogą być one wynikiem własnych doświadczeń. Raz zdradzona kobieta może generalizować i mówić sobie, że „wszyscy” zdradzają. Tym samym samodzielnie wprowadza sobie taki program.

 

W kwestii sukcesu zawodowego jest podobnie. Możemy mieć przekonania choćby takie jak „to nie dla mnie” – myśląc o awansie czy posiadaniu własnej firmy. I jeśli mówimy tak sobie od lat, to sprawdzi się to w naszym życiu.

 

Jak radzić sobie z autosabotażem?

Na drodze do samorozwoju, pierwszym krokiem jest uświadomienie sobie rządzących nami mechanizmów. Jeśli już wiemy, co nas blokuje, powinniśmy zacząć obserwować siebie i swoje myśli – w jakich sytuacjach pojawia się blokada? Kiedy się cofamy?

Następnie możemy określić zdrowe zachowania i postawę, które popchną nas ku rozwojowi. I tak w przypadku mechanizmów ochronnych, najprościej mówiąc świadomie powinniśmy wychodzić ze swojej strefy komfortu – podejmować różne wyzwania, przyjmować propozycje, robić nowe rzeczy. To otworzy nas na nowe i odblokuje. Bardzo często bowiem okazuje się, że to czego się obawialiśmy wcale nie jest takie straszne. A nawet jeśli nie uda nam się tak, jakbyśmy chcieli, to świat się nie zawali.

W przypadku negatywnych przekonań, trzeba je przepracować i przeanalizować, skąd się wzięły. Aby zaś zbudować nowe przekonania, zadawajmy sobie pytania np. „czy na pewno wszyscy bogaci to wyzyskiwacze?”, „Czy na pewno wszyscy faceci zdradzają?”. Odpowiedzi z pewnością podważą naszą „pewność” co do tych ograniczających nas przekonań.

Później możemy stworzyć nowe, przeciwne stwierdzenia i przyjąć je jako własne, choćby stosując afirmacje.

 

Afirmacje – jak je stosować, by były skuteczne?

afirmacje

Afirmacje robią furorę w środowisku osób zajmujących się rozwojem osobistym, prawem przyciągania czy chcących ukształtować swój mindset.

Czym są afirmacje i jak je stosować, by były skuteczne?

 

afirmacje
https://luksusowezycie.pl/

 

Afirmacja – co to?

Jak podaje Wikipedia, afirmacje to:

 

…zdania polegające na przekonywaniu siebie w myślach na swój własny temat. Afirmacja polega zazwyczaj na powtarzaniu pozytywnych twierdzeń na temat własnej osoby, co ma prowadzić do identyfikacji z ich treścią. Afirmacja wykorzystuje mechanizm autosugestii i medytacji w celu wzmacniania poczucia akceptacji u osoby ją stosującej

 

Tak więc afirmacja to nic innego jak pozytywne twierdzenie na nasz temat, na przykład „Jestem przystojny/ jestem piękna”, „Jestem bogaty/ bogata”.

 

Afirmujemy cały czas

Przeciwnicy afirmacji uważają ich stosowanie za bezsensowne i zaprzeczają skuteczności takich twierdzeń. Prawdą jest jednak to, że afirmujemy cały czas, a twierdzenia na nasz temat niekoniecznie muszą odzwierciedlać się w słowach. Mogą to być głęboko zakorzenione przekonania na swój temat i to często przekonania, które nam nie służą.

 

Przykładowo, małe dziecko może słyszeć od rodzica, że jest wspaniałe, cudowne i bardzo zdolne – rodzice tego dziecka wpoją mu przekonanie, że jest wartościowe i że kompetentne do wielu rzeczy.

Inne dziecko może słyszeć, że jest niezdarą i nieudacznikiem. I to przekonanie będzie warunkowało życie takiego dziecka.

 

Często już jako dorośli nawet werbalnie wyrażają takie przekonania np. „ja to mam szczęście”, a inny powie ” ja to mam zawsze pecha” i ma tego pecha. Tak więc wszystkie nasze własne twierdzenia i przekonania na swój temat są afirmacjami. Dobrze jeśli są pozytywne, gorzej jeśli myślimy o sobie, o innych czy o pieniądzach w sposób negatywny.

 

Afirmacja – zmiana przekonań

Jeśli więc uświadomimy sobie, że mamy negatywne przekonania, to właśnie za pomocą afirmacji możemy je zmienić. Na przykład, jeśli ktoś myśli „wszystkie kobiety są wredne”, może afirmować „spotykam same wspaniałe kobiety. Jeśli kobieta myśli „wszyscy faceci zdradzają”, może zmienić to przekonanie na „wszyscy mężczyźni są wspaniali i wierni”.

Zauważmy też, że jako dzieci, warunkowani jesteśmy przed dorosłych – rodziców, dziadków, nauczycieli. Jako dorośli również możemy przyjąć negatywne przekonania z zewnątrz – na przykład słysząc krytykę toksycznych rodziców czy partnerów, a nawet szefa.

Jednak w tym okresie życia, mamy także możliwość pozbyć się negatywnych, ograniczających nas przekonań.

 

Afirmacje – jak je stosować, by były skuteczne?

Aby nasze afirmacje były skuteczne, powinniśmy zastosować następujące zasady:

  • Pierwszym krokiem jest określenie przekonań, które chcemy zmienić. Następnie każde takie przekonanie zamieniamy na jego odwrotność.
  • Pamiętajmy też, że jeśli dana afirmacja zbytnio odbiega od naszej rzeczywistości, czy też obecnych przekonań, to efekt może być odwrotny – nasz umysł nie przyjmie takiej afirmacji. Przykładowo, jeśli toniesz w długach i zaczniesz afirmować „jestem bogaty/bogata”, to Twój umysł automatycznie zaneguje takie twierdzenie. W takiej więc sytuacji najlepiej zacząć łagodnie np. „każdego dnia mam coraz więcej pieniędzy”.
  • Afirmacje najlepiej jest pisać ręcznie, w zeszycie, codziennie rano lub wieczorem. Można też je sobie mówić, albo nagrać swoim głosem i słuchać codziennie. W sieci również znajdziemy nagrania różnych afirmacji. Pomocne być też mogą karteczki z afirmacjami, które przyklejamy w różnych miejscach.
  • Ważnym czynnikiem jest to, by nie „klepać” bezmyślnie afirmacji, tylko je poczuć – musimy bowiem włożyć emocję w to, co mówimy czy piszemy. Wróćmy do dzieciństwa – gdy rodzic ledwo zerka na rysunek dziecka i mówi, że „ładnie” – dziecko nie odbiera tego jako pochwałę. Jeśli jednak rodzic powie np. że na obrazku są piękne kolory, że ładnie narysowało to czy tamto, że widać, że się starało itp. to jest w tym zaangażowanie i taką pochwałę dziecko „czuje”. Podobnie więc powinno być z afirmacjami.
  • W naszym afirmowaniu powinniśmy być wytrwali i cierpliwi. Najczęściej chcemy zmienić przekonania, które są w nas obecne od dekad. Trudno więc, by coś w co wierzyliśmy przez wiele lat, zmieniło się w kilka dni czy tygodni.

 

Czy afirmacje to grzech?

W środowiskach religijnych pojawia się krytyka afirmacji. Argumentem jest to, że człowiek chcąc kreować swoją rzeczywistość, stawia się w miejscu Boga.

Jeśli jednak zrozumiemy, że afirmujemy cały czas, to z pewnością lepiej jest, by były to pozytywne twierdzenia niż negatywne. Przykładowo gdy, osoba która jako dziecko słyszała „do niczego nie dojdziesz”, teraz mówi sobie „jestem kobietą/mężczyzną sukcesu”, to co ma być w tym złego?