Córka Anny Wyszkoni ma 14 lat. To klon mamy?! [FOTO]

Anna Wyszkoni pokazała swoją córkę, która właśnie skończyła 14 lat. Internauci twierdzą, że nastolatka jest klonem mamy!

Czy tak jest faktycznie? Zobaczcie poniżej!

 

https://www.instagram.com/annawyszkoni_official/

 

45-letnia Anna Wyszkoni ma dwoje dzieci. Z małżeństwa z Adamem Pigułą – syna Tobiasza (ur. 2021), a ze związku z Maciejem Durczakiem – córkę Polę (ur. 2012).

Z okazji urodzin Poli, piosenkarka napisała:

 

Moje szczęście, duma, sens! 14! 🤍🤍🤍 @poladurczak biegnij przed siebie Kochana i spełniaj się! 🤍

 

I pokazała kilka zdjęć nastolatki, a pod postem zaroiło się od komentarzy, w których czytamy o podobieństwie mamy i córki.

 

Omg klon dosłownie😍

 

Klon mamy 💜.. najlepszego 🙌

 

Ale podobna do Pani 😍 100 lat!

 

Wszystkiego najlepszego dla Poli 🌹🌹🌹🌹🌹 cała mama 100 % ❤️❤️❤️

– pisano.

 

Zdjęcia poniżej.

https://www.instagram.com/annawyszkoni_official/
https://www.instagram.com/annawyszkoni_official/

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Anna Wyszkoni (@annawyszkoni_official)

Edyta Herbuś pokazała nastoletnią córkę! Ależ podobieństwo!

Niespełna 45-letnia Edyta Herbuś (45 lat skończy w lutym 2026) do tej pory uchodziła za osobę bezdzietną. Teraz jednak pokazała nastoletnią córkę!

https://www.instagram.com/edytaherbus/p/DTFHPX6DAeG/

 

Na zdjęciach widzimy Edytę Herbuś i podobną do niej, piękną nastolatkę.

 

Kiedy przyjeżdża córcia z Ameryki 💞

 

Wspólny czas, głębokie rozmowy, drobne przyjemności i ogrom miłości. Taka bliskość nie rodzi się sama, to otwarte serca, które potrafią kochać odważnie …
Poza schematami, pomimo przeciwności, bezwarunkowo.

 

jestem dumna z tego, jaką rodzinę tworzymy maleńka, dziękuję, że jesteś 💞

– napisała tancerka.

 

Jednak pomimo podobieństwa, nastolatka nie jest biologiczną córką Edyty Herbuś, a jej pasierbicą. Na zdjęciu bowiem była Vivian Bukowiecka. Jej tatą jest partner Edyty – Piotr Bukowiecki, a mamą Karolina Rosińska.

 

Mamą Vivian jest @karolina_rosinska_real_estate , która serdecznie pozdrawiamy 🌟

– dopisała Herbuś.

 

Najwyraźniej jednak Edyta i Vivian mają tak dobre relacje jak mama i córka, skoro tancerka pozwoliła sobie opublikować zdjęcia z takim właśnie podpisem.

Fotografie poniżej.

Zobacz też: Szokujące zdjęcia Brodki! Tak wygląda jej dziecko!

https://www.instagram.com/edytaherbus/p/DTFHPX6DAeG/
https://www.instagram.com/edytaherbus/p/DTFHPX6DAeG/

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Edyta Herbuś (@edytaherbus)

Bohosiewicz latami ją ukrywała! Teraz wszystkim pokazała Leonię!

Maja Bohosiewicz (35 l.)ma dwójkę dzieci – Zacharego (ur.  2016) i Leonię (ur. 28 lipca 2017).

Jednak przez całe lata chroniła wizerunek syna i córki. Nawet gdy pokazywała ich na isntagramie, to w taki sposób, by niebyło widać ich twarzy [zobacz tutaj].

Tymczasem z okazji udziału w „Tańcu z Gwiazdami” aktorka i celebrytka zmieniła zdanie i pokazała Leonię publicznie.

 

screen https://www.youtube.com/watch?v=CsJPxJafjR8

 

W „rodzinnym” odcinku TZG każdy z uczestników mógł wystąpić z bliską sobie osobą. I ku zaskoczeniu wszystkich, Maja zdecydowała się wystąpić z córką.

 

Mówiłam od samego początku że planuje nie odpaść do 5 odcinka – tego rodzinnego – bo chce bardzo wystąpić z moją Bambulinką. Zapytałam ją czy na pewno tego chce, a ona spojrzała mi w oczy i ze łzami radości pokiwała że tak.

– pisała kilka dni temu.

 

I faktycznie 8-letnia Leonia pojawiła się na scenie z mamą oraz Albertem Kosińskim, a trio wspólnie wykonało taniec do piosenki „New York, New York”.

Po tym występie komentarze były bardzo różne. Wiele osób zachwycało się dziewczynką, jednak zwracano też uwagę, że w sumie było tu mało tańca, a więcej chodzenia i pozowania.

 

>>>Szokująca deklaracja Bohosiewicz. Swojej córce zrobiłaby coś strasznego!

 

Sama Maja najwyraźniej zgadza się z tą opinią, bo w podsumowaniu napisała:

 

Wiedziałam, że nie zrobimy trudnego układu.
Nie taki był cel.
Chciałyśmy po prostu mieć przygodę — razem.

 

I wtedy zrozumiałam coś, czego nie da się wytańczyć w żadnej choreografii:
że najpiękniejszy taniec to ten, w którym nie próbujesz być najlepsza, tylko jesteś naprawdę obecna.
Że czasem trzeba odpuścić perfekcję, żeby zrobić miejsce na czułość.Kiedy patrzę na ten występ, widzę coś więcej niż kroki.
Widzę dwie dziewczyny — dużą i małą — które po prostu były razem.
Bez rywalizacji. Bez napięcia.
Z radością, wdzięcznością i spokojem.

 

Poniżej nagranie z ich występu.

screen https://www.youtube.com/watch?v=CsJPxJafjR8
screen https://www.youtube.com/watch?v=CsJPxJafjR8