Budował basen na swojej posesji. Wykopał prawdziwy skarb!

Pewien Francuz chciał zbudować basen w swoim ogrodzie.

Podczas prac, znalazł prawdziwy skarb!

 

screen https://www.facebook.com/reel/1806966790185598

 

Chciał wykopać basen

Zdarzenie miało miejsce w niespełna 8-tysięcznej miejscowości Neuville-sur-Saône w pobliżu Lyonu. To tam 69-letni Francuz dokonał niesamowitego odkrycia!

Szykując teren pod basen, rozpoczął kopanie. Wtedy to natrafił na foliowe worki, które zawierały prawdziwy skarb. Mężczyzna znalazł pięć złotych sztabek i liczne złote monety, starannie zakopane i zawinięte w kilka plastikowych toreb.

 

Zgodnie z prawem, zgłosił swoje znalezisko. Służby państwowe nie stwierdziły żadnej wartości archeologicznej w tych przedmiotach; skarb datowano na 15-20 lat i nie został on wpisany na listę dóbr skradzionych.

– podaje lejsl.com

 

Sztabka złota i złote monety

Obecnie więc nabycie uznano więc za legalne, a właściciel mógł zatrzymać swoje znalezisko.

Jednocześnie wskazano, że mężczyzna posiada ów dom od około roku. Nie jest więc wykluczone, że poprzedni właściciel lub inna osoba, która zakopała tam złoto – może domagać się zwrotu własności.

Obecnie jednak to 69-latek został uznany za prawowitego posiadacza znaleziska. Zaś wartość znalezionych przedmiotów określono na 700 000 euro.

 

Przyznał się do kradzieży złotego sedesu. CO zrobił z toaletowym klejnotem?

Złoty sedes o wartości 4,8 miliona funtów został skradziony w w 2019 roku z wystawy w pałacu Blenheim w Anglii.

Toaleta z 18-karatowego złota to rzeźba Maurizio Cattelana nosząca tytuł „Ameryka”. Jednak choć było to dzieło sztuki, to sedes był w pełni sprawny, podłączony do kanalizacji i można było z niego skorzystać.

W 2019 roku złota toaleta została wypożyczona ze zbiorów Guggenheima na wystawę do pałacu pałacu Blenheim i stamtąd została skradziona.

 

https://twitter.com/artsy/status/1173679953700958209

 

Złoty sedes – kradzież

„Ameryka” miła być satyrą na nadmierne i ostentacyjne bogactwo, sugerowano też, że rzeźba miała być aluzją do Donalda Trumpa. Jednak sam twórca, Maurizio Cattelan, odmawiał jednolitej interpretacji swojego dzieła.

Kradzież złotego sedesu była prawdziwym szokiem szczególnie, że był on podłączony do instalacji. W efekcie grabież rzeźby spowodowała uszkodzenia konstrukcji i zalanie miejsca światowego dziedzictwa kulturowego.

Przez wiele lat śledztwo stało w martwym punkcie. Dopiero teraz 39-letni James Sheen z Wellingborough w Northamptonshire przyznał się do winy.

 

Co zrobił ze złotym sedesem?

Jak informuje The Guardian:

 

Mężczyzna przyznał się do kradzieży złotej toalety o wartości 4,8 miliona funtów z wiejskiego domu w Oxfordshire, w którym urodził się Winston Churchill. (…)

 

Sheen pojawił się w sądzie za pośrednictwem łącza wideo z HMP Five Wells, gdzie odsiaduje już 17 lat więzienia za liczne kradzieże, w tym traktorów o wartości 400 000 funtów i cennych trofeów z Narodowego Muzeum Wyścigów Konnych w Newmarket.

 

Trzech innych oskarżonych nie przyznało się do winy. A tymczasem zagadka złotego sedesu nadal pozostaje nierozwiązana. Toalety nie odnaleziono, a James Sheen – jak do tej pory – nie ujawnił, co zrobił z tak cenną rzeźbą.

Proces oskarżonych rozpocznie się w lutym 2025 roku.

 

 

źródło: theguardian.com