Karol Nawrocki chwali się treningami. To NIE przypadek!

Współcześnie często dzielimy się w sieci swoimi sportowymi dokonaniami, czy choćby zdrowym stylem życia.

Dlaczego jednak treningami chwali się Prezydent RP? Jak się okazuje, to konkretna strategia!

 

https://www.instagram.com/nawrockipl/

 

Karol Nawrocki treningi

W młodości Karol Nawrocki trenował boks, jest też kojarzony ze środowiskiem kibicowskim, a więc z piłką nożną. W czasie kampanii wyborczej pokazywał jak biega, robi pompki, czy podciąga się na drążku. Teraz już jako Prezydent także pokazuje relacje z treningów.

 

Spotkania za mną, a przed wylotem na Łotwę – trening. Pamiętajcie, sport to zdrowie!

– czytamy pod wczorajszym postem z siłowni.

 

Podkreślanie męskości i siły

Jak jednak uważa analityk Bloomberga – Adrian Wooldridge, Nawrocki wpisuje się w światowy trend. Jego zdaniem, politycy tacy jak Donald Trump, Wladimir Putin, czy Karol Nawrocki właśnie, poprzez swój fizyczny wigor, budują także siłę polityczną.

 

Podkreślanie siły ma duże implikacje do wygrania wyborów i ćwiczenia siły [mocy]. To przemawia do młodych ludzi i do takich którzy są rozdrażnieni obecnym status quo. Pomaga także w rządzeniu (…) i załatwianiu spraw w szybki sposób.

– twierdzi Adrian Wooldridge [więcej na ten temat tutaj]

 

>>>Marta Nawrocka zaskoczyła! Ale ma bicepsy! [FOTO]

 

Strategia Nawrockiego

Jak się okazuje, strategia Karola Nawrockiego przynosi oczekiwane skutki. Pod każdym postem, na którym pokazuje ćwiczenia, nie brak bowiem wyrazów uznania.

 

Silny prezydent = silna Polska

 

Pierwszy prezydent, który jest ambasadorem sportu

 

Czołem Sportowej Polsce!

 

Niech żyje WIELKA Polska!

 

Siła i honor Panie Prezydencie

 

Jeszcze Polska nie zginęła kiedy trenujemy

– czytamy w komentarzach.

 

Pomijając jednak kwestie wizerunkowe i strategiczne, na pewno na plus jest to, że Prezydent trenuje – choćby i dla jego własnego zdrowia.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Karol Nawrocki (@nawrockipl)

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Karol Nawrocki (@nawrockipl)

 

Co tam Polsat i TVP! Janusz Palikot organizuje własnego Sylwestra!

Podczas, gdy czołowe stacje telewizyjne reklamują swoje sylwestrowe koncerty, Janusz Palikot organizuje własną, prywatną imprezę, a chętnych nie brakuje.

Oto szczegóły!

 

screen https://www.instagram.com/januszpalikot/reel/DR9Z6R8CL-Z/

 

Janusz Palikot to nie tylko biznesmen i polityk wobec którego ciążą poważne zarzuty dot. oszustw i potężnie zadłużony człowiek, ale też miłośnik dobrej kuchni i gotowania.

Jednak zwolniony za kaucją z aresztu 61-latek, niedawno ujawnił, że nie zamierza iść do pracy. Uznał bowiem, że w jego obecnej sytuacji nie ma to najmniejszego sensu [więcej na ten temat tutaj]

 

Palikot za to ima się innych sposobów, by zdobyć pieniądze „na życie” – założył zbiórkę na jednym z serwisów, napisał książkę ze wspomnieniami z pobytu w areszcie, a teraz organizuje Sylwestra.

 

Koniec roku razem! Zapraszam na kolację ze mną, z Januszem Palikotem już w tym roku, 31 grudnia kończy ten rok (…)

 

Będę oczywiście gotował, będę serwował, będę opowiadał, będę do dyspozycji. Siedzimy aż nas całkowicie przejmie 20226 rok.

– zachęcał.

 

Dalej przedsiębiorca powiedział, że szczegóły – czyli zapewne także cenę za ten wieczór – poda osobom zainteresowanym w wiadomości prywatnej.

 

Pomysł Janusza Palikota spotkał się z drwiącymi komentarzami:

 

A kto płaci ?

 

Bezczelność poziom hard

 

Czlowieku powinienes siedziec w pierdlu
– pisano.

 

Najwyraźniej jednak chętnych na Sylwestra z Januszem Palikotem nie zabrakło, bo niedługo później przedsiębiorca napisał:

 

To był szał . W 5 godzin wszystkie 50 miejsc zajęte i drugie tyle chętnych. Kosmos . Dziękuję

 

Ceny jednak nadal nie ujawnił:)

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Janusz Palikot (@januszpalikot)

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Janusz Palikot (@januszpalikot)

Tragiczne wieści! Nie żyje jeden z najbogatszych Polaków!

Tragiczne wieści przekazała jedna z polskich spółek akcyjnych. Nie żyje prezes i założyciel tej ogromnej firmy.

Poniżej szczegóły tej smutnej informacji.

 

zdjęcie ilustracyjne – pixabay

 

Firma Drutex oferuje okna, drzwi, systemy tarasowe, rolety, żaluzje fasadowe, moskitiery, bramy garażowe, fasady i ogrody zimowe, a także pergole. Założone w 1985 roku przedsiębiorstwo obecnie zatrudnia około 4 tysięcy osób, osiąga także ogromne zyski.

 

W 2023 r. Drutex osiągnął 1,5 mld zł przychodu, wypracowując blisko 250 mln zł zysku netto.

– informuje next.gazeta.pl

 

Niestety zmarł twórca firmy – Leszek Gierszewski, o czym spółka poinformowała w komunikacie.

 

Z głębokim żalem i smutkiem przekazujemy Wam wiadomość o śmierci naszego Prezesa i Założyciela, Leszka Gierszewskiego. Odszedł 4 grudnia 2025, pozostawiając po sobie nie tylko firmę, którą zbudował od podstaw, ale i wizję, która od lat wyznacza standardy w naszej branży.

 

To trudny moment dla nas wszystkich – zarówno dla Rodziny, jak i dla całej społeczności Drutex. Prezes Gierszewski był wizjonerem, dla którego ta firma i jej pracownicy byli życiową pasją.

– napisano.

 

W 2025 r. Leszek Gierszewski znalazł się na 2. miejscu listy najbogatszych Polaków magazynu „Forbes” z majątkiem szacowanym na 3,044 mld zł.

W chwili śmierci przedsiębiorca miał 75 lat.

 

Partner Klaudii Halejcio przerwał milczenie! „Nie będę udawał, że wszystko jest idealne”

Partner Klaudii Halejcio czyli Oskar Wojciechowski, zamieścił znaczący wpis.

„Nie będę udawał, że wszystko jest idealne” – zapewnił i wydał oświadczenie.

 

screen https://www.instagram.com/klaudiahalejcio/reel/DRU53DHjTBX/

 

Klaudia Halejcio i Oskar Wojciechowski tworzą parę od 2020 roku i mają córkę Nel (ur. 2021). Oskar opisywany jest przez media jako odnoszący sukcesy przedsiębiorca, działający w branżach związanych z marketingiem czy inwestycjami.

 

Partner Klaudii Halejcio bardzo często pojawia się na jej instagramie w różnych, zabawnych filmikach. Para chętnie także prezentuje swoje uczucie i „idealne” życie (przykłady rolek poniżej).

Wcześniej jednak sam Oskar nie prowadził własnego konta i nie publikował odrębnych treści. Aż do teraz!

Na profilu oskar_selfmade pojawiło się oświadczenie Wojciechowskiego, w którym zapowiedział, że wkracza do świata instagrama.

 

Ostatnio usłyszałem zdanie:

 

„Czy świat potrzebuje kolejnych influencerów?
W żadnym wypadku – NIE.
Ale jak najwięcej rozsądnych ludzi powinno jak najszybciej zostać influencerami”.

 

I coś mi wtedy kliknęło.

 

Oskar Wojciechowski postanowił dzielić się w sieci swoimi przeżyciami i doświadczeniami:

 

…zorientowałem się, że dorosłem.
Że patrzę inaczej (…)

 

I dotarło do mnie coś prostego:
chcę się tym wszystkim dzielić.

 

Nie będę udawał, że wszystko jest idealne

Partner Klaudii Halejcio stwierdził, że chce być człowiekiem, który:

 

Opowiada o tym, czego się uczy, co go rusza, co spieprzył, a co naprawił.

 

I zapewnił:

 

Nie będę udawał, że wszystko jest idealne.
Będę pokazywał normalność, codzienność, gorsze dni.
Bo właśnie w tym dziś jest siła.

 

Oświadczenie Oskara Wojciechowskiego zostało bardzo życzliwie przyjęte, a internauci czekają na treści na jego profilu.

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez @oskar_selfmade

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Klaudia Halejcio (@klaudiahalejcio)

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Klaudia Halejcio (@klaudiahalejcio)

Zadłużony Janusz Palikot nie zamierza pracować. Jaki ma pomysł na życie?

Janusz Palikot był aresztowany pod zarzutem oszustwa i przywłaszczenia mienia. Po spędzeniu 4 miesięcy za kratkami, wyszedł na wolność po tym, jak wpłacono aż 2-milionową kaucję.

Jednocześnie ujawniono szokującą kwotę zadłużenia, jakie ma przedsiębiorca. Palikot jednak nie zamierza iść do pracy. Co zatem zamierza robić?

 

screen https://www.instagram.com/januszpalikot/reel/DQ_Z63_CDdc/

 

Niedawno ujawniono, że 61-letni polityk i przedsiębiorca ma aż 224 mln zł. długu [więcej na ten temat tutaj]

 

Nic więc dziwnego, że wiele osób radzi Januszowi Palikotowi, by wziął się do pracy i zaczął spłacać swoje zobowiązanie.

Ten jednak nie ma takiego zamiaru. Na instagramie wyjaśnił swój punkt widzenia w tej sprawie.

 

Czasem nawet dość racjonalnie ktoś mówi: Janusz idź do pracy. Nie zbieraj tych pieniędzy, nie proś o tą kawę [chodzi o profil na platformie zbiórkowej buymeacoffee – przyp. red.], tylko idź do pracy. (…)

 

Nie zdają sobie sprawy z tego, że wszystkie moje konta bankowe są zajęte na rzecz przyszłych roszczeń. I w związku z tym, co bym nie zarobił to te środki będą blokowane. Na wiele lat, dopóki nie zakończą się te procesy.

– stwierdził.

 

>>>Elitarny Łobuz przestrzega: NIE ucz swojego dziecka biedy!

 

I tu Palikot ma rację o tyle, że nawet w przypadku osiągania bardzo wysokich kwot zarobków, on sam otrzymałby tylko część tj. kwotę wolną od zajęcia (obecnie ok 3,6 tys. zł.)

 

Dalej przedsiębiorca dywagował:

 

Może zakładają, że mógłbym pracować nielegalnie? Dostawać jakieś wynagrodzenie do ręki. To większość ludzi w mojej sytuacji rzeczywiście tak postępuje… albo wyjeżdża za granicę. Ja wyjechać nie mogę. Albo dostają wynagrodzenie w gotówce. No ale nie w mojej sytuacji.

 

I wskazał na problem, który faktycznie nie jest brany pod uwagę przez wierzycieli:

 

Sprawa aresztowanych tymczasowo jest spychaną pod świadomość społeczną kwestią. To wymagałoby dużego wysiłku żeby ten temat rozwiązać, a dotyczy on tysięcy ludzi.

 

Internauci jednak uważają, że mimo wszystko Janusz Palikot powinien podjąć pracę.

 

Najniższej krajowej komornik nie zajmie, zawsze to lepsze niż nic i żebranina

 

Bo spłaci pan część długów . Trzeba wydorośleć , zwłaszcza w tym wieku

 

Jest kwota wolna od zajęcia, ale jako stary cwaniak wolisz dalej zbierać od naiwnych

– pisali.

 

Przypomnijmy też, że przedsiębiorca niedawno wydał książkę pt. „Dziennik z więzienia”. Pojawiły się więc pytania, w jaki sposób otrzymuje swoje honorarium? Na te kwestie jednak Palikot nie odpowiedział.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Janusz Palikot (@januszpalikot)

 

W polskiej miejscowości stanął chlebomat!

W jednej z miejscowości w woj. świętokrzyskim stanął chlebomat.

Nie chodzi jednak tylko o sprzedaż chleba, ale i działanie misyjne.

 

screen https://www.facebook.com/watch/?v=824183840213818

 

Chlebomat to automat, w którym można kupić chleb – z założenia świeży. Jak bowiem wyjaśniają organizatorzy tego projektu, pieczywo ma przebywać a automacie nie więcej niż 24 godziny. W praktyce jednak, wykupywane jest wcześniej, więc jak na razie nie było reklamacji z powodu czerstwego chleba.

 

Radio Kielce informuje o chlebomacie, jaki stanął w Proćwiniu koło Końskich:

 

…w chlebomacie zastosowana jest technologia DAS (Defence Air System) wykorzystywana w misjach kosmicznych NASA, która zapobiega powstawaniu grzybów, zachowaniu sterylności.

 

Zdaniem osób przychodzących po pieczywo to rozwiązanie umożliwia dostęp do świeżego chleba również po godzinach pracy piekarni, marketów.

 

Automat nastawiony jest na zakupy w godzinach popołudniowych i wieczornych, bo zaopatrywany jest o godzinie 18.

 

Znajdziemy tam różnego rodzaju chleby, bułki – na początek w paczkach po 5 sztuk oraz wyroby cukiernicze np. pączki oraz bułki słodkie. Codziennie o godzinie 18:00 świeże, jeszcze ciepłe wyroby będą dostarczane do automatu. Natomiast dostępne będą one na miejscu przez całą dobę, a w przypadku braków będą sukcesywnie uzupełniane.

– podaje serwis tkn24.pl

 

Ale chodzi nie tylko o stworzenie udogodnienia dla osób, które mieszkają na terenach wiejskich. Chlebomaty bowiem mają także misję wspierania lokalnych przedsiębiorców.

Automat z chlebem postawiony w Proćwiniu powstał w ramach działań kilku organizacji pod nazwą „Liga Mistrzów Rzemieślników”:

 

…to kompleksowy program wsparcia, edukacji i wyróżniania najlepszych piekarni rzemieślniczych w Polsce.
Projekt ma jeden główny cel – ratować polskie rzemiosło poprzez realne działania, a nie puste slogany.

 

Fundacja Fit Mentor od lat promuje zdrowy styl życia, rzemiosło i filozofię LEAN, pomagając piekarniom pracować efektywniej, ograniczać straty i wprowadzać ekologiczne rozwiązania.
Teraz, wraz z marką Bread in Box, idzie o krok dalej.

– czytamy na breadinbox.pl*

 

Tak więc w chlebomacie nie kupimy pieczywa „z sieciówki”, tylko z lokalnej, tradycyjnej piekarni.

*https://breadinbox.pl/

Agnieszka Kaczorowska wkracza do Hebe. Ile kosztują jej perfumy?

Agnieszka Kaczorowska stworzyła własną markę perfum. Wcześniej można było je kupić online, teraz zaś są dostępne w drogeriach Hebe.

Ile kosztują perfumy firmowane przez tancerkę?

 

screen https://www.instagram.com/agakaczor/reel/DQ-AWGXjBKa/

 

W ostatnim czasie Agnieszka Kaczorowska idzie jak burza. Razem z Marcinem Rogacewiczem wzięła udział w „Tańcu z Gwiazdami”. Natomiast zaraz po odpadnięciu ogłosiła nowy projekt – spektakl taneczny, na którym występuje ze swoim partnerem [zobacz tutaj]

Teraz zaś poinformowała o współpracy z drogerią Hebe!

 

Agnieszka Kaczorowska perfumy

33-letnia tancerka stworzyła własną markę perfum o nazwie SWAY czyli z angielskiego – kołysać. Swoje zapachy przedstawiała następująco:

 

#moveyourway

Niech każda z Was tańczy własną opowieść, niech każda z Was będzie główną bohaterką własnego filmu, niech każda z Was żyje na własnych zasadach…❤️

 

Niech @sway_by_aga_kaczorowska dodaje Wam siły, pewności siebie i odwagi do tego, aby płynąć przez życie w zgodzie ze sobą. ❤️

 

Ode mnie dla Was, prosto z serca… niech SWAY. kołysze Wasze zmysły każdego dnia. ❤️

 

Kaczorowska perfumy Hebe

Perfumy Agnieszki Kaczorowskiej są obecnie dostępne w drogeriach Hebe, podobnie jak nowa marka kosmetyczna Małgorzaty Sochy – Pure me [zobacz tutaj]

Jeśli zaś chodzi o perfumy Sway, to na stronie marki dostępnych jest pięć rodzajów zapachów. Natomiast w Hebe – trzy z nich.

Woda perfumowana marki Sway o pojemności 50 ml kosztuje 89,99 zł. Cena więc nie jest wygórowana, a perfumy zbierają dobre opinie.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez (@agakaczor)

Zamykają fabrykę chipsów! 500 osób straci pracę!

Ogromna fabryka chipsów zostanie zamknięta, a w wyniku likwidacji zakładu aż 500 osób traci pracę.

Oto szczegóły!

 

zdjęcie ilustracyjne – pixabay

 

Wydaje się, że spożycie słonych przekąsek w tym chipsów, rośnie w siłę. Tymczasem koncern PepsiCo zamyka jeden z zakładów Frito-Lay, czyli właściciela marek takich jak Fritos, Doritos, Cheetos czy Lay’s.

 

Przedstawiciele firmy:

 

…wyjaśnili również, że zamknięcie było „podyktowane potrzebami biznesowymi”, choć firma planuje zapewnić pracownikom pomoc w przejściu na nowe stanowisko, wsparcie w karierze oraz wynagrodzenia i świadczenia w tym czasie.

– informuje clickorlando.com

 

Zgodnie z decyzją o zamknięciu fabryki, zakład Frito-Lay w Orlando pracował będzie tylko do maja 2026 roku.

Po zakończeniu produkcji, pracę straci aż 500 osób – są to pracownicy biurowi oraz produkcji:

 

Według strony internetowej Departamentu Handlu Florydy z ostrzeżeniem WARN, 454 osoby zostaną zwolnione w zakładzie Frito-Lay przy Silver Star Road, a kolejne 46 osób zostanie zwolnionych w pobliskim zakładzie przy Princeton Street.

 

Przedstawiciele Frito-Lay mieli też stwierdzić, że była to trudna decyzja, jednak związana jest z programem zmierzającym do uproszczenia struktury firmy i ograniczenia kosztów.

*https://www.clickorlando.com/

Budował basen na swojej posesji. Wykopał prawdziwy skarb!

Pewien Francuz chciał zbudować basen w swoim ogrodzie.

Podczas prac, znalazł prawdziwy skarb!

 

screen https://www.facebook.com/reel/1806966790185598

 

Chciał wykopać basen

Zdarzenie miało miejsce w niespełna 8-tysięcznej miejscowości Neuville-sur-Saône w pobliżu Lyonu. To tam 69-letni Francuz dokonał niesamowitego odkrycia!

Szykując teren pod basen, rozpoczął kopanie. Wtedy to natrafił na foliowe worki, które zawierały prawdziwy skarb. Mężczyzna znalazł pięć złotych sztabek i liczne złote monety, starannie zakopane i zawinięte w kilka plastikowych toreb.

 

Zgodnie z prawem, zgłosił swoje znalezisko. Służby państwowe nie stwierdziły żadnej wartości archeologicznej w tych przedmiotach; skarb datowano na 15-20 lat i nie został on wpisany na listę dóbr skradzionych.

– podaje lejsl.com

 

Sztabka złota i złote monety

Obecnie więc nabycie uznano więc za legalne, a właściciel mógł zatrzymać swoje znalezisko.

Jednocześnie wskazano, że mężczyzna posiada ów dom od około roku. Nie jest więc wykluczone, że poprzedni właściciel lub inna osoba, która zakopała tam złoto – może domagać się zwrotu własności.

Obecnie jednak to 69-latek został uznany za prawowitego posiadacza znaleziska. Zaś wartość znalezionych przedmiotów określono na 700 000 euro.

 

Wizz Air rusza z programem All You Can Fly. Płacisz raz i latasz cały rok!

Wizz Air uruchomił sprzedaż pakietu All You Can Fly. W ramach kranetu, po jednorazowej opłacie, można latać cały rok samolotami tej linii lotniczej.

Szczegóły tej oferty są następujące!

 

https://www.facebook.com/wizzair

 

Wizz Air karnet

All You Can Fly to program w ramach którego klient opłaca roczny karnet. Następnie przy wyborze lotu ponosi zryczałtowaną opłatę.

Jednocześnie sieć Wizz Air podkreśla, że loty w ramach tej oferty rezerwować można od 3 dni (72 godziny) do 3 godzin przed wylotem. Domyślać się zatem można, że czasem trzeba będzie „polować” na miejsce.

Ograniczenia dotyczą także bagażu:

 

Oferta All You Can Fly obejmuje przede wszystkim bagaż osobisty (o maksymalnych wymiarach 40 x 30 x 20 cm), ale podczas rezerwacji lotu do rezerwacji danego lotu przed wylotem można dodać dodatkowy bagaż rejestrowany o wadze 20 kg i/lub usługę WIZZ Priority. Opłata za takie usługi zostanie doliczona do ceny biletu w wysokości 9,99 €.

 

All You Can Fly cena

Ilość karnetów w ramach programu jest ograniczona, bo jak czytamy na stronie przewoźnika:

 

Wizz Air planuje zapewnić dodatkowe 10 000 członkostw w programie All You Can Fly.

 

Jeśli chodzi o cenę za ten pakiet, to jak podaje Wizz Air:

 

Dokonaj jednorazowej opłaty za voucher oraz zryczałtowanej opłaty za odcinek lotu podczas rezerwacji. Opłata za voucher wynosi 599 €. Opłata ryczałtowa wynosi 9,99 € za odcinek lotu.

 

Jednak gdy przejdziemy na stronę zakupu karnetu, pojawia się informacja o cenie od 499 € – zapewne więc jest ona uzależniona od wcześniejszych zakupów i historii klienta w Wizz Air.

 

Szczegóły na stronie przewoźnika [tutaj] oraz na stronie do zakupu karnetu [tutaj]