Maciej Stuhr pozdrawia z kościoła! „Good bless You all!”

49-letni Maciej Stuhr kojarzony jest raczej z lewicowymi poglądami.

Aktor pozwalał sobie nawet na niewybredne żarty w kierunku Jarosława Kaczyńskiego [zobacz tutaj]. Tym razem jednak opublikował zdjęcia z kościoła i napisał:

 

Good bless You all!

 

Co takiego Stuhr robił w świątyni?

 

httpswww.instagram.commaciej_stuhr

 

Maciej Stuhr „Mam to wszystko w standupie”

Aktor aktualnie występuje w show pt. „Mam to wszystko w standupie”. Jak czytamy w opisie wydarzenia na Facebooku:

 

„Błyskotliwe spostrzeżenia na temat otaczającego nas „żyćka”, ciętych ripost i diagnoz – nawet jeśli nietrafionych, to na pewno bardzo śmiesznych.
Maciek Stuhr człowiek, który na scenie żartu i ironii spędził ponad 30 lat więc wie, jak się gra w tę grę. Na dokładkę proponujemy Wam przyjazną i nienadętą atmosferę oraz wspólnotę śmiechu – słowem: dobrą, choć nie zawsze najgrzeczniejszą, rozrywkę.”

 

I właśnie z takim nie-najgrzeczniejszym programem, aktor pojawił się w kościele.

 

Maciej Stuhr tournée

Jak napisał na instagramie:

 

Kończymy dziś naszą amerykańską trasę. Toronto, Chicago, Plainville, New Jersey oraz Nowy Jork zdobyte.

 

Grałem w życiu w różnych miejscach, ale w kościele? Po raz pierwszy! Good bless You all!

 

Najprawdopodobniej więc w ramach tournée, jeden z występów miał miejsce w zdesakralizowanym kościele!

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Maciej Stuhr (@maciej_stuhr)

Baltic Express. Nowa, zagraniczna linia w PKP!

Od 15 grudnia 2024 r. rusza nowa linia Baltic Express.

Baltic Express jechać ma z Trójmiasta aż do czeskiej Pragi. Jak będzie trasa przejazdu i ile trzeba zapłacić?

 

https://www.facebook.com/PKP.Intercity

 

Baltic Express

Baltic Express to dobre rozwiązanie dla osób, które nie lubią długich podróży samochodem, a nie chcą do Pragi lecieć samolotem. Trasa Gdynia-Praga w przypadku przejazdu nowym pociągiem zajmie nam 9 godz. 3 min.

 

Baltic Express to 4 pary połączeń, w tym 3 dzienne i 1 nocne. Składy kategorii InterCity będą zatrzymywać się nie tylko w największych polskich miastach, tj. Gdańsku, Bydgoszczy, Poznaniu czy Wrocławiu, ale także w mniejszych ośrodkach, m.in w Tczewie, Inowrocławiu, Gnieźnie, Lesznie i Kłodzku. Po stronie czeskiej w drodze do Pragi będziemy mogli wysiąść i wsiąść m.in. w Pardubicach. Pociągi na tej trasie będą kursować codziennie.

– podano w komunikacie.

 

Pociąg Baltic Express cena

Przykładowe ceny biletów to:

 

  • z/do Gdyni/Sopotu/Gdańska w cenie rozpoczynającej się od 29,90 EUR,
  • z/do Bydgoszczy/Poznania w cenie rozpoczynającej się od 24,90 EUR,
  • z/do Wrocławia/Kłodzka w cenie rozpoczynającej się od 14,90 EUR.

 

Można będzie jednak skorzystać z oferty SuperPromo International.

 

Anna Mucha piekli się na instagramie! „Nie będzie mi Bździągwa mówiła, jak…!”

Anna Mucha zamieściła na instagramie nagranie, na którym jest mocno podenerwowana.

Kobietę, która ją rozwścieczyła nazwała „bździągwą” i „ropuchą”. O co poszło?

 

https://www.instagram.com/taannamucha/?hl=pl

 

Aktorka przeczytała w gazecie artykuł dotyczący właściwego stroju do teatru.

 

Miała być spokojna niedziela, ale przeczytałam właśnie artykuł pod tytułem „Jak się ubrać do teatru” i wiecie co? Nie będzie to spokojna niedziela.

– zaczęła Anna Mucha.

 

Po czym wyraziła swoje oburzenie na zalecenia autorki, która pisała, że do teatru trzeba się ubrać stosownie i z szacunkiem. Jednak ta – jakże trafna rada – oburzyła gwiazdę „M jak Miłość”.

 

Ponieważ z całym szacunkiem do pani autorki, nie jestem w stanie nie myśleć o niej, jak o „nadętej ropusze”, tudzież „bździągwie”. Bździągwa, która pisze o tym, jak należy ubrać się do teatru. I uwaga, jej zdaniem należy ubrać się z szacunkiem, stosownie.

 

Jak zatem ubrać się do teatru? Zdaniem Anny Muchy – ciepło i wygodnie:

 

A moim zdaniem, należy się ubrać tak, żeby ci było ciepło, ponieważ może być włączona klima i żebyś czuł swobodnie. Naprawdę, my aktorzy, nie patrzymy na to i nie widzimy, w co jesteście ubrani. Natomiast widzimy, czy się dobrze bawicie czy nie.

 

Dodała też, że dla aktorów, najważniejsza jest sama obecność widzów:

 

Najważniejsze, żebyście byli i uwierzcie mi, najgorzej ubranymi osobami w teatrze są aktorzy, więc niech mi jedna ropucha z drugą, jedna bździągwa nadęta z drugą, nie p******ą, za przeproszeniem, o tym, jak należy się ubrać do teatru.

 

Oczywiście rozumiemy punkt widzenia Anny Muchy. Chodzi jej o to, by brak „odpowiedniego” stroju nie zniechęcał nas przed wizytą w teatrze.

Ale co jest złego w zaleceniach, by ubrać się „stosownie” i „z szacunkiem”…? Tego już nie rozumiemy.

 

 

 

 

Zaskakujące sceny w parlamencie. Nagle wszyscy zaczęli śpiewać i tańczyć!

Śpiew i taniec to nie są aktywności kojarzące się z obradami parlamentu.

Tak jednak wyglądało jedno z posiedzeń deputowanych w Nowej Zelandii. Energiczny taniec zaś był nietypową formą protestu mniejszości maoryskiej.

 

https://twitter.com/SuppressedNws/status/1857096738860908864

 

Maorysi to autochtoniczna grupa etniczna Nowej Zelandii, a zatem jej rdzeni mieszkańcy. Obecnie jednak stanowią mniejszość względem ludności napływowej, mimo to, mieli przyznane różne prawa i przywileje.

W ramach nowego projektu prawa Maorysów miałyby zostać ograniczone i w zeszłym tygodniu w parlamencie przedstawiono propozycję dotyczącą zmian.

Maoryska parlamentarzystka Hana-Rawhiti Maipi-Clarke podarła projekt ustawy i w ramach protestu zaczęła wykonywać tradycyjny taniec haka. Do kobiety dołączyło wiele osób i w końcu niemal wszyscy śpiewali i tańczyli.

 

Haka taniec

Haka to taniec wojenny pokazujący siłę i zapowiedź zwycięstwa. Jest bardzo energiczny, a w trakcie wykonuje się okrzyki, klaskanie, wytrzeszczanie oczu czy nawet pokazuje język.

 

Rząd Nowej Zelandii wycofuje się z ochrony praw Maorysów, co wywołało protesty ze strony rdzennych prawodawców, którzy sprzeciwiają się tej decyzji, śpiewając tradycyjne „haka”.

 

To jest potężne.

– napisano pod nagraniem.

 

Video poniżej.

 

 

Co zamiast tatuaży? Jakub Tolak i jego żona mają inne „pamiątki”!

Jakub Tolak (42 l.) to aktor, który jakiś czas temu zrezygnował z kariery filmowej, by zostać youtuberem mieszkającym w kamperze.

Razem z żoną, Zofią Samsel, właśnie pochwalił się nietypową „pamiątką”.

 

https://www.instagram.com/jakubtolak/

 

Często pary robią sobie tatuaże ze swoimi imionami, datą poznania się, datą ślubu czy inną treścią, będącą symbolem ich związków. Tolak i Samsel, którzy małżeństwem są od 2021 roku sprawili sobie jednak zupełnie inne „pamiątki”.

 

Niektóre pary, na dowód miłości, robią sobie takie same tatuaże, my poszliśmy o krok dalej, zrobiliśmy sobie takie same blizny na klatce.

– napisał Jakub Tolak.

 

Oczywiście jest to żartobliwe ujęcie tematu, ponieważ nie są to blizny „miłości”, a blizny pooperacyjne:

 

I ku zdziwieniu niektórych, ani to romantyczne, ani straszne. Ot, konieczne. Ślad po zabiegu, bez którego nie funkcjonowałoby nam się dobrze. Jak więc mielibyśmy narzekać na małą kreskę na ciele, w momencie gdy dzięki niej (chociaż właściwie dzięki lekarzom) żyjemy dłużej i bardziej komfortowo.

– czytamy we wpisie.

 

Przypomnijmy, że latem 2024 r. Kuba Tolak, gdzie miał operowanego tętniaka aorty. W tym samym czasie jego żona także trafiła do szpitala. I jak widać, także hospitalizacja Zofii, zakończyła się zabiegiem operacyjnym.

Najwyraźniej jednak para nie przejmuje się „defektem”, bo przecież to dzięki tym cięciom, wyleczono to, co wymagało operacji.

Zdjęcie poniżej.

 

 

https://www.instagram.com/jakubtolak/

 

Bacardi z Gdańska uznany za najpiękniejszego kota świata! [FOTO]

Kot Bacardi z Gdańska zdobył tytuł „World Winner 2024” podczas Wystawy Światowej w Norwegii.

Jego właścicielka nie miała wątpliwości, że nagroda mu się należy:

 

Od Zawsze wiedziałam, że Bacardi jest najpiękniejszym kotem na świecie (codziennie mu to powtarzam). Dzisiaj jednak jesteśmy o krok bliżej do potwierdzenia jego tytułu oficjalnie
Bacardi na dzisiejszej światowej wystawie w Norwegii zdobył Ex1, BIV oraz NOMinacje do jutrzejszego panelu BIS!!!
Bacardi, bez względu na wszystko kocham Cię ogromnie

 

https://www.facebook.com/joanna.kowalczyk.568632

 

Bacardi to kot rasy rosyjskiej niebieskiej z jednej z gdańskich hodowli. W konkurencji pokonał około 1,5 tysiąca kotów i zdobył tytuł „World Winner 2024”. Jest to więc ogromny sukces nie tylko samego kota, ale i hodowli, z której pochodzi.

 

Kontaktuję się z Bacardim właściwie bez słów. Gdy jest w dobrym nastroju, aportuje myszki, piłeczki. Potrafi zrobić siad i dać łapkę, jeśli oczywiście tego chce i usłyszy polecenie. Uwielbia chować się i zasypiać pod kocami, kołdrami i udawać, że go nie ma, czym wielokrotnie przyprawiał nas o zawał serca

– zachwala swojego pupila, właścicielka – Joanna Kowalczyk.

 

Poniżej zdjęcia kota Bacardi. Ładny..?

 

 

https://www.facebook.com/joanna.kowalczyk.568632

 

https://www.facebook.com/joanna.kowalczyk.568632

 

https://www.facebook.com/joanna.kowalczyk.568632

 

https://www.facebook.com/joanna.kowalczyk.568632

 

Martyna Wojciechowska przebiegła maraton. Zaskakujące, jaki miała wynik!

50-letnia Martyna Wojciechowska dotąd nie chwaliła się biegami i nie ujawniała tego, że przygotowuje się do maratonu.

Wczoraj jednak zamieściła wpis, w którym informuje o swoim starcie w biegu na 42,195 km. Nas najbardziej zaskoczył wynik, jaki osiągnęła.

 

https://www.instagram.com/martyna.world/

 

Martyna Wojciechowska maraton

Słynna podróżniczka także swój pierwszy start w biegu maratońskim zaliczyła daleko od kraju. Przebiegła bowiem maraton w Nowym Jorku. Przyznała, że nie zrobiła tego wcześniej, bo czekała na „idealny moment” oraz na czas, gdy będzie dobrze „przygotowana.

 

…do maratonu przymierzałam się od lat. Zawsze znajdowałam wymówkę, dlaczego akurat teraz nie jest na to dobry czas…
I tak mijał rok za rokiem, a ja czekałam i czekałam na ten „IDEALNY MOMENT”, kiedy już będę odpowiednio przygotowana.
I wiecie co?
Taki moment nie istnieje. Serio.

– kwituje.

 

Dalej zachęca:

 

Jeśli czegoś chcesz, to po prostu próbuj!
Bo prawdziwa odwaga to podejmowanie działania nawet jeśli wiesz, że możesz ponieść porażkę.

 

Ja przez lata odkładałam ten swój bieg, bo bałam się, że go nie ukończę, albo że czas będzie słaby.
W wieku 50 lat zrozumiałam, że chrzanić to! Pobiegnę.
Tak, jak dam radę.
Bez względu na to, czy w ogóle dobiegnę do mety.
Spróbowałam.
Niesamowite uczucie!

 

Martyna Wojciechowska wynik w maratonie

Z wpisu Martyny Wojciechowskiej wynika, że faktycznie… nie była przygotowana do takiego startu, skoro trenowała jakieś 3-4 miesiące:

 

Wcześniej przebiegłam raz dystans 20 km, wyobrażałam sobie, że podporządkuję życie treningom.
Decyzję podjęłam ze trzy czy cztery miesiące temu i… od razu pojawił się cykl chorób i kontuzji.

 

Tym samym osiągnęła wynik powyżej 6 godzin.

 

A sam bieg? Od 20 kilometra walczyłam z bólem kolana i mięśni.
Czas? 6:03:19
Bez szału, ale ja jestem po prostu mega szczęśliwa, że dotarłam do mety a po drodze jeszcze wyściskałam Marysię, która kibicowała na trasie! To ważniejsze niż jakikolwiek medal!

 

Co jest w tym zastanawiającego?

Otóż w Polsce wszystkie biegi maratońskie mają limit czasu do 6 godzin. Osoba, która przekroczy ten czas, nie jest kwalifikowana. Jak więc możliwe, że w USA, Martyna mogła ukończyć bieg z takim czasem?

W nowojorskim maratonie udział brało ponad pięćdziesiąt tysięcy osób. W związku z tym, starty odbywały się „falami” począwszy od 8 rano, aż do 11.30. Z tego też względu sam bieg można było ukończyć aż do godziny 22 w nocy.

 

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Martyna Wojciechowska (@martyna.world)

Wzgórze Czaszek. Przerażający mural w Jeleniej Górze!

Wzgórze Czaszek lub Skull Hill to nazwa muralu znajdującego się we wsi Marczyce, 12 kilometrów od Jeleniej Góry.

Autorem muralu jest Tomasz Miroszkin, a jego działo wzbudza kontrowersje.

 

https://www.facebook.com/miroszkin?locale=pl_PL

 

Wzgórze Czaszek Jelenia Góra

Mural powstał w lesie, więc może robić przerażające wrażenie, jeśli byśmy natrafili na niego przypadkowo.

Malunek powstał na kilku krągłych skałach, na których namalowano oczodoły, dziury po nosie i ustach. Wrażenie jest więc bardzo realistyczne. Z tym jednak, że czaszki są gigantycznych rozmiarów.

Tomasz Miroszkin swoim muralem chciał nawiązać do legend o olbrzymach, którzy mieli żyć w Karkonoszach. Co do techniki autor tłumaczy, że chciał:

 

…zasymulować rzeźbę malując skały w taki sposób aby uzyskać efekt rzeźby jednak „bez rzeźbienia”. Ta iluzja jest ciekawa i atrakcyjna sama w sobie. Pomysł czaszek zrodził się przy poszukiwaniu odpowiedniego miejsca i skał, po prostu wyglądały jak czaszki, zobaczyłem olbrzymie czaszki w tych skałach oczami wyobraźni.

– czytamy w 24jgora.pl.

 

Wzgórze Czaszek kontrowersje

W sieci pojawiły się informacje, że Wzgórze Czaszek powstało na terenie prywatnym oraz, że Tomasz Miroszkin nie miał zgody na stworzenia muralu. Inni są oburzeni, że pomalował (w domyśle: zatruł) skały czyli przyrodę. Jeszcze inni obawiają się, że mural Miroszkina będzie zachętą dla innych, szukających rozgłosu osób.

Są jednak i takie głosy, że mural doskonale wpisuje się w przyrodę i ją ożywia. Nie jest nachalny, a skały nie zostały zdewastowane, lecz w naturalny sposób podkreślono ich kształt i piękno.

Zdjęcia poniżej.

Smutna informacja z Wake Parku w Tarnobrzegu. Gęś Pipa nie żyje!

Gęś Pipa to tak naprawdę gąsior, który przez kilka lat stał się wizytówką Jeziora Tarnobrzeskiego.

Gąsior stał się bardzo popularny dzięki temu, że był kontaktowy, a także za sprawą influencera „dekorator wnętrza umysłu”, który publikował nagrania z ptakiem. Gęś Pipa była także inspiracją dla powstania maskotek sprzedawanych w Zakopanem czy innych miejscowościach turystycznych.

 

https://www.facebook.com/profile.php?id=100026539345803

 

Wczoraj właściciele Wake Parku (miejsca oferującego pływanie wakeboarding – czyli na desce ciągniętej przez łódź) przekazali informację o śmierci ptaka.

 

Drodzy Goście odwiedzający nasz Wake Park, z przykrością i z ogromnym smutkiem w sercu zawiadamiamy Was, że Gąsior Pipa, którego wszyscy tak bardzo kochaliśmy odszedł przedwczoraj.

 

Przez te kilka lat był naszym towarzyszem, łobuzem, radością i prawdziwą Osobowością Wake’a.
Wierzymy, że jedynie przeniósł się w inny wymiar, na inne pozaziemskie jezioro. Przyjdzie taki czas, że znów zobaczymy jak zadowolony z siebie, dumnie rozpościera skrzydełka.
Do zobaczenia Pipa!

 

Gęś Pipa miała 6 lat. Ptak zmarł po zatruciu pokarmowym. „Dekorator wnętrza umysłu” nie krył swojego żalu po śmierci gąsiora i z płaczem mówił o jego odejściu.

 

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Kamil Trela (@dekoratorwnetrzumyslu)

Tomasz Jakubiak. Zbiórka na jego leczenie osiągnęła zawrotną kwotę!

Tomasz Jakubiak niedawno poinformował o tym, że jest chory na nowotwór.

Kucharz, prezenter i juror MasterChefa cierpi na rzadką odmianę raka i niestety jak na razie, postęp choroby jest bardzo gwałtowny. 40-latek który wcześniej ważył około dziewięćdziesięciu kilogramów, drastycznie schudł. Pod koniec października 2024 r. Jakubiak ważył zaledwie 58 kg.

Z uwagi na nietypowy rodzaj nowotworu, już sama diagnostyka jest bardzo kosztowna i gwiazdor TVN założył zbiórkę na swoje leczenie. W którym czasie udało się zgromadzić znaczącą kwotę.

 

https://www.instagram.com/tomasz_jakubiak/

 

Tomasz Jakubiak zbiórka szczytny cel

Zbiórka prowadzona jest na stronie Szczytny Cel i Tomasz Jakubiak nie określił kwoty, jaką zbiera. Jak przyznał:

 

Z informacji uzyskanych od lekarzy wiem, że moja przypadłość jest na tyle rzadka i na tyle specyficzna, że koszty leczenia na pewno nie będą małe.

 

Każde badanie, które muszę wykonać m.in. badania genetyczne czy biopsje to średni koszt 8 – 10 tyś euro, a to dopiero początek mojej drogi i walki z nowotworem. Po wykonanych badaniach podjęta zostanie decyzja o dalszych metodach leczenia i kraju do którego się udam, mogą być to Stany Zjednoczone, Szwajcaria bądź też Japonia.

 

Miesięczne koszty leczenia zaczynają się od kilkuset tysięcy dolarów, kwota jaką uzbieram jeśli nie zostanie w pełni wykorzystana na moje leczenie, możecie być pewni, że zostanie przekazana fundacji wspierającej dzieci zmagające się z problemami onkologicznymi.

 

Zbiórka na leczenie Tomasza Jakubiaka została ogłoszona 21 października 2024 r. i już dziś [2.11.2024] zgromadzono aż 1 032 011,00 zł.

Jeśli jednak ruszy leczenie prezentera, to zapewne potrzebne będą jeszcze większe środki. Poza wpłatami na konto, Jakubiaka można wspierać także poprzez zakup jego ebooka czy udział w kolacji charytatywnej.

Na razie jednak słynny kucharz musi się wzmocnić, co jest problematyczne, gdyż jego układ trawienny odmówił przyjmowania pokarmów. Obecnie więc mężczyzna jest żywiony dojelitowo.

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Tomasz Jakubiak (@tomasz_jakubiak)