Prawie jak starsza pani! Julia Wieniawa ma TAKIE rytuały!

wieniawa

Julia Wieniawa ma dopiero 25 lat, ale wiele sukcesów na koncie. Jest nie tylko znaną aktorką, ale też wokalistką i przedsiębiorczynią. W 2024 roku została też jurorką w programie „Mam Talent!”.

Gwiazda przyznała, że w osiągnięciu życiowego balansu pomagają jej codzienne rytuały. Co ciekawe, takie zwyczaje kojarzyć można raczej z rutyną starszej pani, niż młodej, energicznej kobiety.

Co takiego robi Julia Wieniawa?

 

wieniawa
https://www.instagram.com/juliawieniawa/

 

W rozmowie z Agnieszką Woźniak-Starak i Gabi Drzewiecką na kanale „Trójkąt” aktorka opowiedziała o swojej rutynie.

 

Poranki są dla mnie bardzo ważne (…) staram się od poranku w moim stylu zacząć dzień, bo tedy każdy dzień jest dobry i mogę iść spokojnie do pracy.

– stwierdziła 25-latka.

 

Zatem od czego Julia zaczyna swój dzień? Pierwsze co, to zażywa swoją tabletkę na tarczycę. Następnie pije wodę z kurkumą, cytryną, pieprzem cayenne, miodem i imbirem. Po jakimś czasie pije sok z selera, a potem:

 

…śniadanko, awokado, tost na bezglutenowym chlebie z jajkami poche [jajka w koszulce – przyp. red.], które robię sama i robię je zajebiście, posypane czarnuszką i do tego moja ulubiona herbatka.

 

Tak mogę rozpoczynać dzień, potem trening.

 

Wieniawa opowiadała też, jak emocjonalnie wyczerpująca jest jej praca jurora w „Mam Talent!”:

 

Po całym takim dniu 12 godzin siedzeniu w ciągłym napięciu, w uważności, że masz 25-28 występów dziennie i dla każdej osoby musisz mieć tą samą energię, tą samą odpowiedzialność też za swoje słowa, uważność dla każdego (…)

 

Wracam do domu, jestem przebodźcowana, przemęczona, absolutnie wypruta z jakichkolwiek emocji, bo ja wszystko, co mam, to daję w tym programie. Tak samo w spektaklu czy na koncercie.

 

(…) wracam do domu i jest stupor. Stupor emocjonalny.

 

Wtedy też Julii Wieniawie puszczają emocje i potrzebuje czasu sama z sobą. W wywiadzie opowiadała też, że lubi zaszyć się ze swoją herbatką. Prowadzące zaś porównały te rytuały do zachowań starszej pani. Nie spodziewały się bowiem, że prywatnie Julia prowadzi tak spokojny tryb życia.

 

Cały wywiad poniżej.

 

 

Agata Rubik plażuje z mamą. Fanów zaskoczyła jedna rzecz!

Agata Rubik i Piotr Rubik (55 l.) ślub wzięli w 2008 roku. Para ma dwie córki Helenę (ur. 2009) i Alicję (ur. 2013), a latem 2023 roku wszyscy przeprowadzili się do Miami.

Życie Agaty Rubik jest bardzo często krytykowane. Internauci zarzucają kobiecie, że nie pracuje, tylko żyje z pieniędzy męża.

 

Faktem jest jednak, że Agata Rubik „drażni” wiele osób, ponieważ prowadzi życie godne zazdroszczenia. Ma udane małżeństwo, szczęśliwą rodzinę i pieniądze, a sama realizuje się jako influencerka.

Teraz do Agaty w odwiedziny przyjechała mama, a fanów zaskoczyła jedna rzecz!

 

https://www.instagram.com/agata_rubik/

 

Mama i córka czas spędzają w bardzo wakacyjnym stylu – przede wszystkim plażują, jedzą, gotują i chodzą na zakupy. Ich wspólne zdjęcie z plaży wywołało falę komentarzy.

 

Agata Rubik  – mama Jolanta Paskudzka

Tym razem jednak wpisy były bardzo pozytywne. Internautów bowiem zaskoczył bardzo młody wygląd mamy Agaty Rubik. Jolanta Paskudzka ma bowiem 62 lata, ale nikt by jej tyle nie dał!

 

doznałam lekkiego szoku 52 to i owszem ale 62?? Wygląda bosko naprawdę pozazdrościć

 

Która to Mama, a która Córka? Mam dokładnie tak samo z moją mamą na każdych wakacjach 🙂 I z premedytacją wyjeżdżam z Mamusią na wakacje!

 

roszę przekazać mamie że super wygląda

 

Piękne kobietki, jak dwie krople wody. Tylko pozazdrościć urody. Pozdrawiam

– pisali pod zdjęciem.

 

Do Rubików płyną gratulacje! Zadziałało prawo przyciągania?!

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Agata Rubik (@agata_rubik)

Luksusowa Wielkanoc. Ile zapłacimy za święta w hotelu?

Coraz częściej święta spędzamy poza domem. Jednak wiele osób nie chce rezygnować z obchodzenia świąt.

I to właśnie dla takiej grupy klientów, hotele przygotowują oferty – pakiety pobytowe na Wielkanoc. Ile trzeba zapłacić za luksusowe święta w 2024 roku?

 

pixabay

 

Wielkanoc w Warszawie

Jeśli chodzi o Warszawę, to wiele hoteli nie oferuje specjalnych pakietów wielkanocnych, można jednak zrobić rezerwację np. na wielkanocny brunch. Natomiast jeśli chodzi o pobyty, to można się wybrać na przykład do DoubleTree by Hilton Hotel & Conference Centre Warsaw, gdzie przy minimum 2 dobach pobytu, za jeden dzień zapłacimy 800 zł. (łącznie zatem 1600 zł.), a w tej cenie poza noclegami i śniadaniami, mamy zapewniony, Brunch Wielkanocny, animacje dla dzieci, nielimitowany wstęp na siłownię, do studia cardio oraz do unikalnej strefy Wellness z basenem z nisko zasoloną wodą, prysznicami wrażeń, saunami i brodzikiem dla dzieci oraz saun i fantazyjnym jacuzzi (dotyczy tylko osób dorosłych).

Pakiety Wielkanocne posiada także Pałac Alexandrinum (pod Wołominem) i tu za dobę zapłacimy 717 zł. (minimalna długość pobytu to 2 doby). A w ofercie są śniadania, obiadokolacje, biesiadowanie przy ognisku, animacje dla dzieci, dostęp do siłowni i SPA, czy… przejazd wolantem po parku.

 

Wielkanoc w Krakowie

W Krakowie luksusowy pobyt wielkanocny oferuje Bachleda Luxury Hotel. Tutaj za dwie doby zapłacimy 3200 zł. Obiekt stawia przede wszystkim na posiłki, bowiem poza bogatymi śniadaniami, w pakiecie jest także 3-daniowy lunch lub kolacja. Ponadto można korzystać ze strefy wellness.

Natomiast w Best Western Plus Kraków Old Town za jedną dobę zapłacimy jedynie 250 zł. Ze świątecznych udogodnień w ofercie jest „Pyszne Śniadanie Wielkanocne oraz Babka Wielkanocna w pokoju”.

 

Wielkanoc w Zakopanem

Jeśli chodzi o Zakopane, to w Hotelu Nosalowy Park Zakopane doba kosztuje 1420 zł. i trzeba wykupić co najmniej 3-dnowy pobyt. Natomiast w tej cenie zapewniono wiele atrakcji tj. welcome drink i słodki prezent na powitanie, śniadania z produktami własnej produkcji, wyborem dań również dla alergików, wypieki z własnej cukierni oraz kolacje bufetowe. Ponadto hotel przygotuje koszyczek wielkanocny i powitalny zestaw kosmetyków, a także nielimitowany wstęp do Strefy Wellness

Z kolei w hotelu Kasprowy, pakiet świąteczny to co najmniej 2 noce po 995 zł. każda. Ten obiekt także proponuje bogate śniadania i obiadokolacje, przygotowanie koszyczka wielkanocnego, nielimitowany dostęp do strefy Aqua i do Strefy Relaksu ale też konkurs wielkanocny, muzykę góralską na żywo oraz animacje dla dzieci.

 

Wielkanoc nad morzem

Gdybyśmy mieli ochotę spędzić Wielkanoc nad morzem, na przykład w Sopocie, to luksusowy pobyt oferuje hotel Sofitel Grand Sopot. Za trzy doby dla dwóch osób zapłacimy 4 237,20 zł. a w tej cenie otrzymamy śniadania z bogatą ofertą tradycyjnych dań wielkanocnych, czterodaniowy obiad lub kolację wielkanocną, powitalną niespodziankę dla dzieci, zaproszenie na wielkanocny deser z herbatą oraz nielimitowany dostęp do Centrum Wellness.

W Hotelu Sopot jedna doba (przy min. 2-dniowym pobycie) kosztuje 671 zł. W ramach pakietu obiekt proponuje świąteczne śniadania i obiadokolacje, stację do przygotowania święconki, muzykę na żywo w sobotę i niedzielę, dostęp do Strefy Saun i Relaksu, a dla dzieci szukanie i malowanie pisanek.

 

Jak więc widać, hotele nastawione na pobyty rodzinne, mają w swojej ofercie pakiety Wielkanocne. Jeśli więc święta chcemy spędzić poza domem, to z pewnością znajdziemy coś ciekawego dla siebie.

 

 

Zapłacili 2 MILIONY złotych za obóz Chodakowskiej! „jestem tu charytatywnie” zapewnia trenerka.

Ewa Chodakowska od lat organizuje obozy treningowe. Cena takiego wyjazdu nie należy do najniższych, jednak wiele Polek jest skłonnych zapłacić kilka tysięcy złotych, by móc ćwiczyć pod okiem słynnej trenerki.

Tym razem jednak koszt uczestnictwa w takim wyjeździe był znacznie wyższy. Łącznie uczestnicy za udział zapłacili 2 miliony złotych!

 

screen https://www.instagram.com/chodakowskaewa/?hl=pl

 

„Tydzień Metamorfozy” zorganizowano w Mövenpick Resort na Malediwach, gdzie cena za jedną dobę pobytu to około 2,5 tysiąca złotych. Każdy z uczestników za udział w treningach musiał zapłacić 100 tysięcy złotych, a łącznie w obozie Chodakowskiej udział wzięło 20 osób.

Jak się okazuje, taką kwotę zdecydowały się zapłacić osoby, które wylicytowały swój udział w wyjeździe podczas aukcji charytatywnej.

 

Każda osoba, która bierze udział w tym Tygodniu Metamorfozy, przekazała po 100 tysięcy złotych na wsparcie @omenaafoundation [Omenaa Foundation – przyp. red]

Łącznie 2 MILIONY ZŁOTYCH!
Najwyżej wylicytowana „EMOCJA” na Wielkiej Aukcji Charytatywnej – z czego jestem bardzo dumna ♥️

– poinformowała Chodakowska.

 

Ona sama treningi poprowadziła nieodpłatnie:

 

Dodam, ze jestem tu charytatywnie
Dzielenie się tym co mamy, to JEDYNA DROGA!
POMAGANIE, TO NAJPIĘKNIEJSZA DROGA!

 

Ewa Chodakowska podziękowała wszystkim, którzy przyczynili się do zebrania tak dużej kwoty , by przekazać je na rzecz Fundacji

 

Dziękuje @omenaamensah i @rbrzoska za zorganizowanie Wielkiej Aukcji Charytatywnej która jednoczy pięknych ludzi i niesie wsparcie potrzebującym

 

Dziękuje WSZYSTKIM UCZESTNIKOM
tego tygodnia, za WIELKIE SERCE ♥️
Jestem Wami wszystkimi oczarowana
Na podsumowanie Waszej pracy tutaj,
jeszcze przyjdzie czas

 

I z całego serca dziękuje partnerowi tego wyjazdu – hotelowi @movenpickkuredhivarumaldives
za wsparcie tej wyjątkowej inicjatywy ♥️

 

Można mieć tylko nadzieję, ze i sami uczestnicy Tygodnia Metamorfozy są zadowoleni z wyjazdu!

 

Donald Tusk śmieszkuje na Instagramie! „Jestem premierem więc…”

Donald Tusk zamieścił na instagramie filmik nawiązujący do popularnego trendu. Najwyraźniej więc chciał wykazać się poczuciem humoru!

Chodzi o trend „jestem [i tu nazwa profesji] więc to oczywiste że…”, gdzie wymienia się oczywiste i nieoczywiste cechy czy też stereotypy na temat swojego zawodu. Donald Tusk obwieścił więc, co jest oczywiste dla pełnienia funkcji Premiera.

 

https://www.instagram.com/donaldtusk/

 

I tak na swoim nagraniu Tusk powiedział, że:

 

Jestem premierem, więc to oczywiste, że muszę załatwiać kilka rzeczy naraz.

Jestem premierem, więc to oczywiste, że mam widok na kaczki, w Łazienkach.

Jestem premierem, więc to oczywiste, że mam bardzo mało czasu dla mojej rodziny i bardzo za nimi tęsknię.

Jestem premierem, więc to oczywiste, że jak biegnę dyszkę, to pan Tomek z SOP-u [Służba Ochrony Państwa – przyp. red.] też biegnie dyszkę, ale tylko ja mam zadyszkę.

Jestem premierem, więc to oczywiste, że mamy wreszcie te 600 miliardów z Unii.

 

Nagranie Premiera rozbawiło wiele osób, a Donald Tusk był chwalony za dystans i poczucie humoru. Inni zaś wytknęli, że Premier nie realizuje swoich obietnic.

Video poniżej.

 

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Donald Tusk (@donaldtusk)

To JAK traktujesz przedmioty, UJAWNIA przekonania na temat PIENIĘDZY!

ubrania, sukienki, wieszak

Nasze życie finansowe i poziom przychodów jest warunkowany przez przekonania na temat pieniędzy, bogactwa i bogaczy.

Często nasze przekonania są nieuświadomione. Jednak nawet to, jak traktujemy przedmioty, pomoże nam odkryć przekonania na temat pieniędzy.

Poniżej przykładowe zachowania i ich znaczenie.

 

ubrania, sukienki, wieszak
luksusowezycie.pl

 

Te zachowania pokazują Twoje przekonania na temat pieniędzy:

 

Oszczędzanie rzeczy czy produktów – przedzierasz chusteczkę higieniczną na pół? Wygrzebujesz do cna dżem ze słoika? Wyciskasz do samego końca tubkę z pastą do zębów? – to pokazuje, że masz poczucie braku, „trzeba oszczędzać, bo zabraknie”, „nie ma dość”; oczywiście takie zachowania mogą być też wyrazem proekologicznej postawy. Jeśli jednak nie zwracasz uwagi na ekologię, a „oszczędzasz” w ten sposób, to znaczy, że masz poczucie, że zabraknie.

 

Oszczędzanie na specjalną okazję – na specjalną okazję mogą być sukienki, obrusy, zastawa stołowa, perfumy czy nawet luksusowe produkty spożywcze – słodycze czy alkohol; takie „oszczędzanie” również świadczy o poczuciu braku i niepewności finansowej, co więcej taka bardzo „specjalna” okazja może się w Twoim życiu nigdy nie pojawić, bo żadne wydarzenie nie będzie dość znaczące, by wyjąc z szafy eleganckie filiżanki czy wypić kilkudziesięcioletnią whiskey. Pamiętaj, że przedmioty i pieniądze lubią być w ruchu. Już teraz używaj tych rzeczy, bo po to one są. Nie „oszczędzaj” na lepszą okazję.

 

Bałagan i „chomikowanie” – zbieranie wszystkiego i trzymanie bo „przyda się” to także oznaka poczucia braku. W Polsce może być ona nawet uwarunkowana historycznie (wojny, komunizm itp.). Jeśli jednak teraz twoje szafy są wypchane, a piwnica czy strych zapakowane po brzegi różnymi rzeczami, to pora na porządki. Kurczowe trzymanie się rzeczy, blokuje energię. Aby przyszło nowe, stare musi odejść.

 

„Dziurawe gacie” –  jeśli chodzisz w dziurawych majtkach czy skarpetkach (dosłownie lub w przenośni) to pokazuje, że po pierwsze bardzo nisko siebie cenisz i masz poczucie, że nie „zasługujesz” na nowe i dobre. Po drugie – taka postawa pokazuje, że odmawiasz sobie tego, co ci się należy. I po trzecie, może też świadczyć o Twoim poczuciu braku i tym, że „zbiedniejesz” jeśli kupisz sobie nową garderobę.

 

Zakupoholizm – zakupoholizm to nie tylko forma nałogu, ale też postawa związana z pieniędzmi. Są osoby, które mając 3 tysiące złotych, wydadzą 3 tysiące (lub więcej), mając 10 tysięcy, wydadzą 10 (lub więcej). Mają bowiem zakodowane, że „pieniądze trzeba wydać”. Dlaczego? Bo potem nie będzie, bo zabraknie, bo ktoś im zabierze.

 

Jak widać na powyższych przykładach, warto przyjrzeć się swoim zachowaniom względem rzeczy, bo to pozwoli odkryć własne błędne przekonania na temat pieniędzy. A gdy już je odkryjemy, łatwiej będzie je zmienić na te bardziej pozytywne.

 

Kto zamawia wegetariańskie posiłki? Zaskakujący wynik badań!

Wegetarianizm, fleksitarianizm (okazjonalne spożywanie mięsa) czy weganizm w ostatnich latach znacznie zyskały na popularności.

Badacze z Finlandii postanowili zbadać, jaka grupa ludzi wybiera posiłki wegetariańskie. Wyniki nie były jednoznaczne, ale wśród wegetarian dało się zauważyć pewną prawidłowość.

 

fot. facebook.com/LubieJescTo

 

Przebieg badań

Badanie było nietypowe, bo naukowcy postanowili przeprowadzać je w porze lunchu w jednej z restauracji w mieście Kouvola (około 78 tys. mieszkańców) w Finlandii.

Naukowcy z Uniwersytetu w Helsinkach i Fińskiego Instytutu Zasobów Naturalnych (Luke) wprowadzili kilka zmiennych. W pierwszym tygodniu badania danie wegetariańskie nie było specjalnie promowane. W drugim tygodniu wyróżniono je w menu, a w trzecim zachęcano do zamawiania wegetariańskiego posiłku za pośrednictwem social mediów.

Wszystkie te zmiany dotyczyły menu lunchowego, ponieważ badacze uważali, że na taki posiłek, goście zamawiają coś na szybko i intuicyjnie.

 

Kto zamawia wegetariańskie posiłki?

Wynik badań zaskoczył samych naukowców, ponieważ nie zauważyli żadnych prawidłowości na przykład jeśli chodzi o płeć czy wiek.

Jak się okazało, czynnikiem wyróżniającym osoby wybierające bezmięsne opcje było wykształcenie. Wśród osób zamawiających wegetariańskie posiłki byli bowiem ludzie o wyższym wykształceniu oraz tacy, którzy są bardziej skłonni do kulinarnych eksperymentów.

Najprawdopodobniej taki wynik związany jest z większą świadomością dotyczącą ekologii oraz kwestii zdrowotnych.

 

źródło: rp.pl

Catering dla psa lub kota. Co to jest human grade?

Po wysypie wszelakich diet pudełkowych, na polskim rynku pojawiły się też cateringi dla zwierząt.

Obecnie więc możemy zamówić posiłki dla naszego pupila z dostawą do domu. Ale czy warto i czym różni się taki catering od karmy dostępnej w sklepach?

 

pixabay

 

Wielu osobom zamawianie cateringu dla psa lub kota wydaje się być fanaberią. Jednak bardziej świadomi konsumenci, czyli ci, którzy czytają etykiety, coraz częściej skłaniają się do tego, by pupilowi zafundować wartościowe posiłki.

 

Ile jest mięsa w mięsie?

Wystarczy spojrzeć na etykiety karmy dla zwierząt, a przeżyjemy spore zaskoczenie. Zazwyczaj sądzimy, że w puszkach znajduje się mięso w sosie. Tymczasem samego mięsa jest zaledwie kilka procent!

Pozostała część to prawdopodobnie mięso oddzielone mechanicznie (MOM). Zgodnie z Rozporządzeniem Nr 853/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z 29 kwietnia 2004 r., MOM to nie mięso, a produkt uzyskany:

 

przez usunięcie mięsa z tkanek przylegających do kości po odłączeniu od nich tuszy, lub tusz drobiowych, za pomocą środków mechanicznych, co prowadzi do utraty lub modyfikacji struktury włókien mięśniowych

 

Poza składnikami mięsnymi, karmę dla psów czy kotów przygotowuje się z białka np. sojowego czy grochowego, warzyw, ale w składzie możemy też znaleźć jabłka.

 

Tylko 4% prawdziwego mięsa w karmie dla zwierząt – fot. luksusowezycie.pl

 

Catering dla psa lub kota – human grade

Tymczasem w posiłkach oferowanych przez firmy cateringowe dla zwierząt – np. Piesotto, PsiBufert czy Koci Catering – skład wygląda zupełnie inaczej.

Tutaj w daniach jest co najmniej 50% mięsa (często też znacznie więcej np. 70%) i jest to faktycznie mięso, a nie MOM. Pozostała część to warzywa i dodatki.

W cateringach dla psów i kotów używa się określenia human grade co dosłownie oznacza 'klasy ludzkiej’. Chodzi tutaj o to, by karma nie tylko nasyciła naszego pupila, ale też by była smaczna i zdrowa. Co więcej, firmy oferujące posiłki dla zwierząt zapewniają, że dania są tak dobre, że mogą posmakować nawet ludziom!

Kasia Zielińska ma nietypową kolekcję! To już 150 sztuk!

Katarzyna Zielińska to aktorka znana z serialu „Barwy Szczęścia”, „Zawsze Warto” czy „Mecenas Porada”. Ponadto występuje także w teatrze.

Gwiazda znana jest też ze swojej miłości do gór i generalnie – przyrody. Kilka dni temu ujawniła też, że ma bardzo nietypową i liczną kolekcję. Co to takiego?

 

https://www.instagram.com/katarzynazielinska/

 

Kasia Zielińska wiele razy publikowała zdjęcia na tle zielonych roślin. Nikt jednak nie podejrzewał, że w swoim domu zgromadziła ich tak dużą ilość.

 

Zaczęłam też równolegle tworzyć ogród zimowy. Świat, który mnie bardzo interesuje, inspiruje, wycisza. Zwoziłam do domu mniejsze i większe rośliny doniczkowe. Czasem tłumaczyłam mojemu mężowi, że lepsze to niż zamawianie butów i torebek… 🙂
Stworzyłam sobie swój zieleninowy świat. Obecnie mam w domu około 150 roślin doniczkowych.

– napisała na instagramie.

 

Poza roślinami, aktorka założyła też hodowlę motyli, które przypominają jej o zmarłej mamie.

 

…stały się mi szczególnie bliskie od momentu odejścia mojej Mamci. Przez kilka miesięcy miałam u siebie na ścianie błękitnego motyla. Często przysiadał na mnie motyl w chwilach smutku albo przelatywał obok. Postanowiłam zasadzić w ogrodzie budleję, krzew dla motyli.

 

Jak pisze, projekt dotyczący motyli powstał dopiero niedawno, gdy trafiła na firmę sprzedającą te owady:

 

Odważyłam się I jest to spełnienie moich marzeń. To oczekiwanie na nie a potem podziwianie codziennie ich piękna jest nie do opisania. Serio, daje mi to taki power i uśmiech! Myślę, że jest im u mnie dobrze. Mają pyszności każdego dnia, dużo roślin, a na dodatek swieże kwiaty, które im kupuję. Panie w zaprzyjaźnionych kwiaciarniach dają mi cynk gdy pojawiają się kwiaty z dużą ilością pyłku No i jest coś magicznego w motylach. Ja to wiem. Możecie mi wierzyć lub nie. Ale jest.

 

Kasia Zielińska założyła osobny profil o nazwie „Plants with me”, gdzie prezentuje swój zielony świat.

Jak można się domyślać, tego typu hobby czyli domowy ogród ze 150 roślinami oraz hodowla motyli to ogrom pracy. Z pewnością więc aktorka, która często jest w rozjazdach musi zatrudniać kogoś do pracy przy tej kolekcji. Ale kto bogatemu zabroni?! 🙂