Gwiazdy i celebryci bardzo często publikują posty sponsorowane lub różnego typu „współprace”.
Jednak takie publikacje rzadko kiedy wzbudzają większe emocje. Zupełnie inaczej jest w przypadku Joanny Krupy, która promuje apartamenty w Krakowie.
https://www.facebook.com/joannakrupafanpage
Chodzi o Aparthotel BestViews Krakow i Joanna Krupa „pobawiła się” słowami. Jako że „Best Views” oznacza najlepsze widoki, to modelka na widok wystawiła swoją pupę i plecy. Co prawda 45-latka najprawdopodobniej miała na sobie stringi – jednak w jacuzzi wyglądała na niemal nagą.
Piekne plecki i widok❤️
Jedn z ładniejszych widoków jakie widziałam ♥️
WOOW, naprawdę trzeba parę razy obejrzeć, żeby zobaczyć widoki wokół
Widoki zdecydowanie lepsze niż u nas z okna private jetów
– komentowano.
A my zastanawiamy się czy taka „promocja” przysłuży się apartamentom?
Grzegorz Braun pracował jako dziennikarz, nauczyciel akademicki i scenarzysta. Od wielu lat jest także zaangażowany w politykę.
Jednak jego oświadczenie majątkowe budzi ogromne zdziwienie. Czy polityk naprawdę jest biedny?
https://www.facebook.com/grzegorz.michal.braun
Grzegorz Braun – majątek
Bardzo często politykom udaje się zgromadzić znaczny majątek, po poza uposażeniem poselskim czy też z racji pełnionego urzędu, zarabiają też na wykładach, książkach czy różnego typu wystąpieniach. I tak znaczny majątek zgromadził Andrzej Duda czy Szymon Hołownia.
Tymczasem Grzegorz Braun w swoim oświadczeniu wykazał iż nie żadnych posiada samochodu, papierów wartościowych czy nieruchomości. Stwierdził za to, że jest właścicielem praw autorskich do książek – mowa zatem o hipotetycznej wartości. Stwierdził też, że był „okradany przez Prezydium Sejmu RP IX i X kadencji” – czym nawiązał do kary jaką na niego nałożono za zgaszenie świec Chanukowych.
Przyznał iż obecnie posiada jedynie 3337 zł i 2,87 dolara amerykańskiego, co wskazywałoby, że poseł jest zwyczajnie biedny.
Przypomnijmy jednak, że obecnie Braun dostał się do Parlamantu Europejskiego. Tam podstawowe uposażenie wynosi 10 075,42 euro brutto przed opodatkowaniem. Jest więc nadzieja, że status majątkowy posła się poprawi.
Jak się szacuje, jako skoczek, Piotr Żyła zarobił kilka milionów złotych.
Tymczasem sportowiec w najbliższą podróż wybiera się Maluchem i ma ku temu szczególny powód!
https://www.instagram.com/piotr_zyla_official/
Maluch czyli Fiat 126 p to kultowe auto z czasów PRL. Jego produkcję zakończono już w czasie kapitalizmu, czyli w latach dwutysięcznych. Mimo to, Maluch dla wielu osób jest symbolem okresu komunizmu.
Piotr Żyła zamieścił swoje zdjęcie z zabytkowym Maluchem (zabytkowe auto to takie, które ma 25 lat i przeszło kwalifikację, do takiego pojazdu używa się żółtych tablic rejestracyjnych. I poinformował, że wyrusza w trasę:
Tablice przykręcić i można ruszać moim maluszkiem w trase z Pucha dla Malucha
– napisał.
Poniżej dodał link do zbiórki i to wyjaśnia, że skoczek bierze udział w akcji charytatywnej. Chodzi bowiem o zbiórkę na leczenie dzieci poszkodowanych w wypadkach. Organizatorzy akcji odbywają symboliczną podróż Maluchem do Monte Cassino:
Chcemy wesprzeć Dzieci, które ucierpiały w wypadkach i nie zatrzymamy się dopóki nie dotrzemy do nich z pomocą‼
Wyruszyliśmy do Monte Cassino, ale ta destynacja nie jest naszym celem. Celem jest MILION EURO i wierzę, że potrafimy dokonać tego RAZEM. Każda złotówka buduje bezpieczną drogę, również dla Twojego Dziecka.
Chcesz zostać ambasadorem dobra? Nie musisz wsiadać w malucha i jechać na koniec świata. Wystarczy wesprzeć zbiórkę, aby dołączyć do grona ludzi wielkich serc Liczy się każda złotówka Jedziemy po milion EURO To od Ciebie zależy czy się uda!
Być może Piotr Żyła także zamierza do nich dołączyć i stąd właśnie zdjęcie z kultowym Maluchem 🙂
Ceny biletów na Kasprowy Wierch różnią się w zależności od tego, czy kupujemy je w kasie czy online. W przypadku zakupów przez Internet, bilet można kupić nieco taniej w zależności od wybranej godziny. I tak bilety w sezonie wysokim (22.06.2024-30.09.2024) kupimy w następujących cenach:
w jedną stronę normalny: 79- 115 zł, ulgowy 69 – 95 zł
Jeśli jednak kupujemy bilet w kasie, to ceny są stałe:
Góra – Dół normalny 139 zł, ulgowy: 115 zł
w jedną stronę normalny: 115 zł, ulgowy 95zł
Kolejka na Kasprowy Wierch świeci pustkami
Dla wielu osób te ceny są zaporowe i dlatego kolejka na Kasprowy Wierch świeci pustkami. Wyobraźmy sobie bowiem 4-osobową rodzinę, która chce z dziećmi wjechać na górę. Kupując bilety w kasie wydadzą ponad 500 zł. – nie ma tu bowiem biletów rodzinnych. Do tego dodajmy obiad czy choćby przysłowiowe lody i kwota robi się bardzo duża.
Wjazd na górę trwa tylko około 20 minut, a zdaniem wielu osób, cena za taki kurs jest zaporowa. Szczególnie, że Polacy porównują ją z cenami zagranicznych kolejek, gdzie stawka za wjazd na górę jest symboliczna.
Joanna Moro zamieściła serię zdjęć topless, co wywołało spore poruszenie.
Aktorka była krytykowana za to, że bez potrzeby pokazuje nagie ciało w sieci [zobacz tutaj]. W odpowiedzi na takie opinie, Moro zamieściła gorące nagranie z pod prysznica.
https://www.instagram.com/joannamoro.official/
Joanna Moro nago
Na filmiku widzimy aktorkę pod prysznicem, który znajduje się na zewnątrz i jest o to prysznic otwarty – nie ma tu żadnej kabiny. Joanna Moro jest topless i stoi pod wodą. Widać, że napawa się słońcem, nagością i wodą.
W obszernym poście zauważyła, że:
Nagość jest jednym z najbardziej podstawowych, naturalnych i pierwotnych stanów człowieka. Od początków ludzkości nagość była zawsze obecna, zarówno jako sposób bycia, jak i jako forma ekspresji.
I dodała:
Nie każdemu musza podobać się moje zdjęcia, ale na moim profilu staram się być autentyczna i wyrażać siebie, swoją wrażliwość, estetykę i poczucie piekna – taka jaka jestem. Każdy ma prawo do własnego zdania, ja czuję się komfortowo w swojej skórze i nie widzę w tym niczego złego. Doceniam konstruktywną opinię, ale nie zamierzam zmieniać się dla czyjejś wygody. Dziękuję za zainteresowanie!
Najwyraźniej więc Joanna Moro nie zamierza „uginać się” pod opinią innych i nadal pokazywać swoje zdjęcia czy nagrania w strony Ewy.
W krakowskiej prasie opublikowano nekrolog Jerzego Stuhra. Treść pożegnania jest znacznie obszerniejsza niż większość nekrologów.
A pewne zapisy, wybudziły wątpliwości u jednego z dziennikarzy.
https://www.facebook.com/MorawieckiPL
Kontrowersyjny nekrolog Jerzego Stuhra
Pochodzący z Krakowa dziennikarz, Wojciech Mucha, na platformie X udostępnił nekrolog Jerzego Stuhra. W pożegnaniu czytamy:
Przeżył długie, piękne i twórcze życie.
Niestrudzenie i z godnością walcząc z ciężkimi chorobami, dawał przykład, nadzieję i motywację do walki innym.
Zasnął otoczony miłością.
Podano też informację o pogrzebie, który odbędzie się dnia 17lipca 2024 r. Jednak uwagę Wojciecha Muchy zwrócił dopisek:
Społecznik, inteligent, syn mitteleuropy
Dziennikarz zapytał więc retorycznie:
I nie wiem, co jest w tym jakoś bardziej zabawne(?):
Czy że rodzina przypomina, że Zmarły był inteligentem?
Czy że uważa za istotne wskazać, że był on „synem mitteleuropy” (być może Zmarły sam miał się za takiego – nie wiemy, są przesłanki).
Po czym przytoczył cytat z MEN, z którego wynika, że określenie Mitteleuropa dotyczy niemieckiej ekspansji i chęci uzależnienia od Rzeszy innych krajów:
„W 1915 r. niemiecki publicysta Friedrich Naumann w pracy zatytułowanej Mitteleuropa (niem. – Europa Środkowa) przedstawił koncepcję stworzenia wielkiego państwa obejmującego terytoria Rzeszy, Austro‑Węgier oraz Europy Środkowej i Wschodniej aż po Kaukaz. Miał to być rejon autarkiczny (samowystarczalny gospodarczo) dzięki własnym zasobom naturalnym i źródłom energii, zdominowany kulturowo przez Niemcy.
Jedną z metod urzeczywistnienia tej idei było gospodarcze uzależnienie od nich krajów Europy Środkowo‑Wschodniej. Klęska Niemiec w I wojnie światowej nie spowodowała upadku koncepcji Mitteleuropy. Nawiązywali do niej naziści, głoszący hasło zdobywania potrzebnej Niemcom przestrzeni życiowej (niem. Lebensraum)”.
Internauci z mieszanymi uczuciami przyjęli wywody dziennikarza i stwierdzili, że Wojciech Mucha nie ma prawa oceniać tego, w jaki sposób rodzina zmarłego chce go pożegnać.
Bardziej czuję się Mitteleuropejczykiem niż Polakiem
Bardziej czuję się Mitteleuropejczykiem niż Polakiem
I wyjaśniał:
Polakiem czuję się głównie przez język i nie chodzi tylko o mowę, ale o zanurzenie w literaturze, studiowanie języka, o myślenie w nim. (…) Choć nie znam niemieckiego, gdy przekraczałem austriacką granicę, zawsze czułem się jak u siebie. Na słowiańską fantazję jestem zbyt porządny i zbyt do porządku przywiązany. (…) Mitteleuropa to mój świat
Najwyraźniej więc dla rodziny zmarłego aktora to określenie było na tyle ważne, że zdecydowano się je umieścić w nekrologu.
Pierwszy synek – Enzo – przez siedem lat był jedynakiem. Z pewnością więc Małgosia Tomaszewska zastanawiała się, jak ułożą się relację syna z córeczką. Co prawda jeszcze przed narodzinami, chłopiec bardzo cieszył się na przyjście na świat siostrzyczki, bo jak pisała prezenterka:
„Kocham Cię Laurka” to były pierwsze słowa jakie nasz synek wypowiedział do brzuszka.
Wszystko jednak mogło się zmienić, gdy mała „konkurentka” pojawiła się w domu! Na szczęście jednak brat i siostra mają dobre relacje.
❤️ Jestem dumna z moich dzieci i z ich relacji. Nie ma między nimi grama zazdrości czy złych emocji. Laurusia uśmiecha się jak tylko widzi braciszka. Uwielbia na niego patrzeć i go słuchać. Enzuś rozczulająco opiekuje się i bawi z siostrzyczką.
Teraz zaś Cleo sprawiła Donatanowi wyjątkowy prezent, a w sieci pokazała akt notarialny.
https://www.instagram.com/cleo_don/
Cleo i Donatan z aktem notarialnym
Darowizna jest bardzo oryginalna – biorąc pod uwagę, że Donatan jest producentem muzycznym, a nie na przykład rolnikiem czy leśnikiem. Dostał bowiem… las!
Radość bliskich jest bezcenna! ☺️
– zaczęła Cleu.
I ujawniła, co zapisano w akcie notarialnym:
Postanowiłam podarować Donowi malowniczy las, który dawno temu natchnął go do stworzenia płyty „RÓWNONOC”, od której wszystko się zaczęło. To miejsce było dla Niego magiczne, teraz będzie miał je na własność ☺️
Wyjaśniła też:
To prezent terapeutyczny – @don_donatan obiecał „zwolnić”, przestać tyle pracować i wrócić do tego co dawało mu radość. Ciesze się, że mogłam zobaczyć łezkę wzruszenia płynąca spod ciemnych okularów ☺️
Aż łezka wzruszenia w moim oku się zakręciła Jesteście doskonałym przykładem tego, że w świecie muzyki i showbiznesu istnieje jeszcze prawdziwa przyjaźń ❤️❤️❤️
Proponuję jeszcze do tego dorzucić namiot ⛺, hamak i zestaw do survivalu
35-letnia Agnieszka Radwańska w 2018 roku zakończyła swoją sportową karierę.
Obecnie sportsmenka zajmuje się życiem rodzinnym, ale też udziela w różnych inicjatywach sportowych. Na spokojne życie zapracowała sobie w czasie swojej tenisowej kariery. Jaki majątek ma Radwańska?
https://www.facebook.com/AgnieszkaRadwanska1
Agnieszka Radwańska – majątek
35-letnia „emerytka” może pochwalić się bogatymi zasobami. W czasie sportowej kariery zarobiła aż 27,7 milionów dolarów czyli około 110 milionów złotych. To jednak nie wszystko. Jak wylicza „Świat Gwiazd”:
Do tych kwot należy też doliczyć kontrakty sportowe i reklamowe. W 2023 roku magazyn “Wprost” oszacował jej majątek na 103 miliony złotych. Dało jej to 50. miejsce na liście najbogatszych Polek i 29. w rankingu 40 najmłodszych milionerów.
Agnieszka Radwańska jest także inwestorką. Była tenisistka posiada liczne nieruchomości w Krakowie, Warszawie, Sopocie, Zakopanem oraz w Miami. W Krakowie zaś można nawet przenocować w jej hotelu “Aga Tenis Apartments”. Poza tym ma własną willę.
Jak więc widać, Radwańska nie musi się martwić o przyszłość, a już na pewno nie musi liczyć na emeryturę z ZUS.
Budowa zamku w Stobnicy (woj. wielkopolskie) rozpoczęła się w 2015 roku i do tej pory nie została ukończona. Co więcej, budowla stanęła na skraju Puszczy Noteckiej i obszaru Natura 2000.
W sierpniu 2021 roku „Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego uznał decyzję o pozwoleniu na budowę z 2015 roku dla obiektu jako nieważną”*. Od tej pory toczyły się kolejne postępowania, aż w końcu sprawę skierowano do ponownego rozpatrzenia.
Wcześniej planowano, by w zamku powstały lokale mieszkalne, obecnie plany inwestorów nie są znane. Tymczasem postanowili oni i tak zarabiać na zamku. Jakie są ich pomysły?
Zamek w Stobnicy – zwiedzanie, oblężenie, pamiątki
W 2023 roku wokół zamku otworzono ścieżkę edukacyjną i można ją zwiedzać. Bilety kosztują od kilkudziesięciu złotych w górę (cena zależy od sezonu i od dnia).
A gdy już turyści zawitają w okolice zamku, mają wiele możliwości, by wydać pieniądze. Mogą sobie kupić pamiątki: kubek za 49 zł., magnes za 20 zł. czy wybić dukat za 15 zł. Ponadto w ofercie są też zbroje dla dzieci, książki o rycerstwie czy pocztówki.
Działa także mała gastronomia, która w menu ma na przykład pajdę ze smalcem i ogórkiem za 15 zł. czy kiełbasę z chlebem za 25 zł.
Ale to nie wszystko, bo Stobnica Zamek organizuje także wydarzenia specjalne. Najbliższe 20-21 lipca 2024 r. to „Oblężenie Zamku w Stobnicy”. W tych dniach będzie można wejść do zbrojowni, strzelać z kuszy, czy dosiadać drewnianych rumaków. Udział w tym wydarzeniu to koszt ponad 65 zł. od osoby.
Jak widać, właściciele zamku są bardzo kreatywni i potrafią zarobić nawet na zamkniętym obiekcie!