Koroniewska przez 13 lat grała w „M jak Miłość” z pracy jednak zrezygnowała w 2013 roku. W jednym z wywiadów mówiła, że przy rodzinie i dzieciach, 12-godzinna praca na planie była nazbyt wyczerpująca i nie zostawiała czasu na życie rodzinne. Obecnie więc 46-latka gra w teatrze i spełnia się jako influencerka, gdyż razem z Maciejem Dowborem są bardzo aktywni w sieci.
Czyżby jednak teraz zamierzała podjąć pracę w telewizji?
Joanna Koroniewska w „Dzień Dobry TVN”
Na instagramie Koroniewska zachęcała do oglądania programu w dniu dzisiejszym (6.07.2024):
Kochani nie mogę powiedzieć, kto jest ze mną w środku, szkoda. Nie mogę powiedzieć, co tu się dzieje, ale powiem tylko tyle będzie się działo!
Oglądajcie jutro Dzień Dobry TVN. I dowiecie się szczegółów, nie, ale dowiecie się tego najważniejszego bo szykuje się coś naprawdę fantastycznego!
– mówiła tajemniczo.
Ciekawe więc, czy aktorka dołączy do ekipy prowadzących czy też chce obwieścić jakiś inny projekt?
Vanessa Florczak to siostrzenica Ewy Chodakowskiej. Trenerka wiele razy mówiła, że choć sama nie ma dzieci, to syna i córkę swojej siostry traktuje jak własne.
Jak widać także Vanessa jest zapatrzona w sławną ciotkę, bo postanowiła iść w jej ślady.
https://www.instagram.com/vanessaflorczak/
Siostrzenica Ewy Chodakowskiej
Vanessa, mimo młodego wieku, wiele już przeszła. Miała bowiem guza mózgu:
przeszłam bardzo poważną operacje usunięcia guza mózgu…
Jestem już zdrowa, ale regularnie się badam
Od tego czasu minęły trzy lata i Vanessa właśnie pochwaliła się sukcesem – zrobiła licencjat z medycyny.
Jednak siostrzenica Chodakowskiej nie zamierza zostać lekarką. Idzie raczej w ślady słynnej ciotki:
Studia na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym były moim największym marzeniem od czasów gimnazjum. Dlatego dziś czuję ogromne szczęście, satysfakcję,
a nawet dumę
Ale na tym nie kończę. Będę dalej walczyć! Tym razem o tytuł magistra z dietetyki klinicznej
Tak więc w rodzinie będzie i trenerka i dietetyczka 🙂
Katarzyna Cichopek wraz z innymi prowadzącymi „Pytanie na Śniadanie”, kilka miesięcy temu straciła pracę w TVP.
Od pewnego czasu plotkowano, że ona i jej partner – Maciej Kurzajewski będą prowadzić śniadaniówkę w Polsacie. Tymczasem pojawiła się zupełnie inna wiadomość – to sama Kasia Cichopek będzie prowadzącą i to zupełnie innego programu.
Stacja Polsat obsadziła Katarzynę Cichopek w roli prowadzącej program randkowy. Jednak format jest nietypowy i wydaje się, że szczególnie dobrze dopasowany jest do Cichopek, która przecież nie tak dawno się rozwiodła i obecnie tworzy nowy związek, jej dzieci mają nowego „wujka”, a ona sama została nawet przyszywaną babcią.
Tym samym program o rodzinach patchworkowych do Katarzyny Cichopek pasuje jak ulał.
Katarzyna Cichopek – „Moja mama i twój tata”
Nowy program nosi nazwę „Moja mama i twój tata”. Jak informuje Polsat, bohaterami są dojrzali single:
Dorośli zamieszkają w mazurskiej willi, całkowicie odcięci od świata zewnętrznego. Zdecydują się, aby przez kilka tygodni poznawać i odkrywać siebie nawzajem, budować relacje, i zaskakiwać w zupełnie nowych okolicznościach. Uczestnicy programu to doświadczeni przez życie 40 i 50-latkowie, których historie staną się bliskie niejednemu widzowi. (…)
Dzieci zamieszkają w drugim domu, w którym na bieżąco będą śledzić i komentować poczynania rodziców. To one będą miały największy wpływ na życie swoich matek i ojców. Wreszcie – inaczej niż w życiu, to dzieci ostatecznie dadzą akcept rodzącym się uczuciom. Bo – jak mówi jeden z uczestników – „W życiu wszystko łatwiejsze jest we dwoje”.
Co ciekawe, powrót Kasi Cichopek do telewizji wywołał sprzeczne reakcje widzów:
Niestety ale nie pani Katarzyna Cichopek. Totalnie nie pasuje do tego typu programów…
Fajny pomysl. Drażniąca prowadząca. Czyli niefajnie generalnie.
Super, że dajecie szansę Kasi po tym wszystkim co ją spotkało ze strony poprzedniej stacji… Trzymam kciuki i z przyjemnością będę oglądał ten program ❤️
46-letnia Małgorzata Rozenek na swoim profilu zamieściła reklamę błyszczyków do ust.
Najnowsze zdjęcia celebrytki wywołały lawinę komentarzy dotyczących korekcji wyglądu. Internautki uważają, że Rozenek-Majdan poprawiła sobie usta. Jedna z nich stwierdziła:
To jest ewidentne potwierdzenie, że nie ma brzydkich kobiet są tylko z małym budżetem. Uroda wcześniej nienachalna, a dziś cóż… można z Krzysztofem Ibiszem startować w konkurencji: Im starsza tym młodsza…
Postanowiliśmy sprawdzić, czy faktycznie widać różnicę w wyglądzie celebrytki!
Pod najnowszym postem czytamy krytyczne komentarze dotyczące wyglądu Rozenek:
Nowe usta? Nowe jedynki?
Nie poznałam Po poprawkach wygląda na mix Ani Lewandowskiej i Blanki Lipińskiej
Lifting wjechał na pełnej. Bliznę pod nosem widać.
Nie chce byc krytyczna bo wchodze na ten profil *jeszcze* ale ani rak nie da sie oszujac na zdjeciach ani tego coraz bardziej szczucznego wyrazu na twarzy
Postanowiliśmy sprawdzić, jak wcześniej wyglądała Rozenek-Majdan.
I tu ciekawostka, z facebookowego profilu celebrytki zniknęły wszystkie stare zdjęcia. Można się więc domyślić, że jest to celowy zabieg.
Zdjęcia z przed lat znajdziemy jednak na profilu programu „Perfekcyjna Pani Domu”. Fotografie są z 2014 roku, a więc z przed 10 lat i nie da się ukryć, że na tych zdjęciach celebrytka wygląda jak zupełnie inna osoba! Nie jest to jednak tylko kwestia zmian spowodowanych upływem czasu, a raczej wykonywaniem pewnych zabiegów.
Rozenek w 2024 i w 2014 – https://www.instagram.com/m_rozenek/; https://www.facebook.com/profile.php?id=100068438050754
Rozenek w 2024 i w 2014 -https://www.instagram.com/m_rozenek/; https://www.facebook.com/profile.php?id=100068438050754
Prywatny numer telefonu Edyty Górniak to pilnie strzeżona tajemnica. Do tej pory posiadało go tylko 9 osób z najbliższego otoczenia gwiazdy.
Piosenkarka jednak zdecydowała się „sprzedać” swój prywatny numer. Komu i za jaką kwotę?
https://www.facebook.com/edytagorniak11
Edyta Górniak telefon
Edyta Górniak wystąpiła na gali Top Charity czyli aukcji charytatywnej Omeny Mensah i Rafała Brzoski. Gwiazda jednak znana jest ze swojej impulsywności i podczas gali, zaskoczyła swoim „fantem”.
Otóż Górniak wystawiła na aukcję podanie swojego prywatnego numeru telefonu oraz kolację:
Nie chodzę na kolacje od lat. Co najwyżej byłam na spacerze lub na kawie*
Tym samym dała do zrozumienia, że takie wyjście będzie czymś szczególnym.
Kolacja z Edytą Górniak
Jak informuje Super Expreess, kolację z Edytą Górniak oraz ujawnienie jej prywatnego numeru telefonu, wylicytowała wielka fanka gwiazdy. Za ten „fant” zwyciężczyni licytacji miała zapłacić aż 50 tysięcy złotych!
Nas jednak ciekawi, czy w licytacji były jakieś warunki zobowiązania dotyczące prywatności telefonu Edyty Górniak. Jeśli nie, to gwiazda z pewnością będzie musiała sobie sprawić nowy numer.
Urodzony w 1980 roku Mikołaj Pawlak w latach 2018-2023 pełnił funkcję Rzecznika Praw Dziecka.
Jego urzędowanie spotykało się z licznymi kontrowersjami, obecnie zaś ujawniono zaskakujące informacje na temat gospodarowania finansami przez Rzecznika.
M. Pawlak – fot. https://www.facebook.com/Kompas.AnnaSaraniecka
Mikołaj Pawlak – Rzecznik Praw Dziecka
Mikołaj Pawlak ukończył studia z zakresu prawa kanonicznego i przez 11 lat zajmował się sprawami stwierdzania nieważności małżeństw kościelnych. W tym czasie prowadził też własną kancelarię adwokacką.
Następnie został dyrektorem Departamentu Spraw Rodzinnych i Nieletnich Ministerstwa Sprawiedliwości, gdzie zajmował się zakładami poprawczymi, sądami rodzinnymi i schroniskami dla nieletnich.
Kolejnym krokiem w jego karierze była funkcja Rzecznika Praw Dziecka.
Dolce vita rzecznika Pawlaka
Jak informuje portal Oko Press, za swojej kadencji jako RPD, Pawlak namiętnie kupował samochody do swojego urzędu, choć nie miało to realnego uzasadnienia. I tak, wynajął luksusowe E Audi A6 allroad quatrro 55 TFSI S-TRONIC. Najem łącznie kosztował 353 tys. zł., jednak tym autem jeździła żona Rzecznika.
Dla pracowników zakupił Kia Ceed 1,4 T-GDI za 76 tys. zł brutto. Następnie Toyotę RAV4 za 173 434 zł brutto dla dyrektor generalnej biura RPD.
Kolejne auto to tzw. „bestia” – Explorera ST-Line, 5 drzwiowego SUV-a, 3.0, V6 Ecoboost Biturbo PHEV za 425 tys. zł.
Jedzenie na koszt podatnika
Według ustaleń serwisu Mikołaj Pawlak zamawiał dla siebie obiady i fakturował je jako wyżywienie „na spotkanie”. Takie faktury były opisywane jako „usługa gastronomiczna na spotkanie RPD”. W samym 2023 roku takich faktur, gdzie widniało tylko 1 danie, było około 40, na przykład:
„Polędwica wołowa i opiekane ziemniaczki, 90 zł (wrzesień 2023), Pierś z kaczki, jedna sztuka (wyjątkowo bez ziemniaczków, które najwyraźniej smakowały Pawlakowi), 65 zł (lipiec 2023), Polędwica wołowa z opiekanymi ziemniaczkami, 109 zł (maj 2023), Zestaw pasta plus opakowanie, 26 zł (czerwiec 2023), Zestaw „jedno danie”, 30 zł (czerwiec 2023).”*
Luksusowe alkohole
Rzecznik Praw Dziecka kupował także luksusowe alkohole „na urząd”. Takie faktury pochodziły z wyjazdów zagranicznych np. dwie butelki Pinot Grigio za 122,50 euro czy butelka Pinot Bianco i włoskie zakąski za 41 euro.
Nic więc dziwnego, że działalność Pawlaka jako rzecznika, określana jest jako „Dolce vita”. Jak jednak informuje TVN24, Obecna Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak nie wyklucza, że w sprawie nadużyć zostanie złożone zawiadomienie do prokuratury.
Każde okrągłe urodziny to okazja do wyjątkowego świętowania.
A na nietypowy pomysł wpadła grupa przyjaciół, którzy razem zorganizowali swoje 50 urodziny.
https://www.facebook.com/binkowskiresort
Panowie poznali się jeszcze za czasów szkolnych, w kieleckim Technikum Budowlanym.
Ich przyjaźń przetrwała wiele lat i gdy mężczyźni skończyli pięćdziesiątkę, postanowili urządzić huczną imprezę.
Wydarzenie odbyło się w znanym hotelu Binkowski Resort, gdzie bawiono się do muzyki z czasów młodości jubilatów. Zorganizowano także pokaz samby.
…mieliśmy przyjemność zorganizować wyjątkowe wydarzenie dla 12 jubilatów, którzy świętowali swoje pięćdziesiąte urodziny.
Ta grupa przyjaciół poznała się 35 lat temu w Technikum Budowlanym na ulicy Zgody w Kielcach. Blisko 400 gości tańczyło w rytm hitów Abby, a wieczór uświetnił występ zespołu i specjalny taniec samby brazylijskiej!
– czytamy na profilu hotelu.
Pomysł na tego typu imprezę urodzinową, wzbudził wiele sympatii:
Megaaa przyjaźń i impreza
Wyjątkowe miejsce i cudowni jubilaci.
Mega extra
Pozazdrościć przyjaźni
I oby tak jeszcze długie lata ❤️❤️❤️
Wszystkiego dobrego
– pisano w komentarzach.
I jak widać, wystawne wydarzenia mogą organizować nie tylko gwiazdy i celebryci, ale też zwykli ludzie – wystarczy tylko zebrać dobrą ekipę 🙂
„Big Brother” to program typu reality show emitowany 2001 (z przerwami) do grudnia 2019. Pierwsi uczestnicy formatu zyskali ogromną popularność, a jedną z takich osób była Alicja.
W 2001 roku Alicja Walczak była uczestniczką pierwszej edycji kultowego programu. W tamtym czasie miała 35 lat i zachwycała swoją urodą. A jak teraz wygląda?
https://www.facebook.com/alicja.walczak.71
Alicja Walczak „Big Brother”
Obecnie Alicja Walczak ma 56 lat. Jednak wspomnienia z udziału w reality show są w niej wciąż żywe:
Wchodząc do tego programu nie mieliśmy pojęcia jak ludzie nas odbiorą, jak mamy postępować, co jest miłe oku. Było to swoistym eksperymentem. Po prostu staraliśmy się być sobą. Było w nas dużo spontaniczności, mimo że czuliśmy się tam dość dziwnie, bo nigdy wcześniej nikt z nas nie znajdował się pod stałą obserwacją kamer*
– wspomina na swojej stronie.
Czym zajmuje się Alicja Walczak?
Jak się okazuje, kobieta jest świetnie wykształcona. Ukończyła bowiem dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim i Akademię Sztuk Pięknych w Gdańsku na Wydziale Grafiki. Jest też absolwentką Wyższej Szkoły Komunikacji Społecznej w Gdyni (tłumacz języka włoskiego) i ukończyła szkołę Scuola Interpretti International School we Włoszech. Obecnie zaś koncentruje się na malarstwie:
Charakterystyczną cechą jest wplatanie płatków złota, szlagmetalu, które mają reprezentować Światłość i przemianę. Prace wykonywane są w technice mieszanej, olejnej bądź akrylem. Emanują ciepłem, radością, zadumą i nastrajają refleksyjnie i optymistycznie*
A na jej profilu znajdziemy informację że Alicja Walczak jest też instruktorem dance fitness.
Jak wygląda?
Uczestniczka pierwszej edycji „Big Brothera” zaskakuje swoim wyglądem, ponieważ pomimo upływu lat, świetnie się prezentuje. Alicja Nadal ma długie, czarne włosy i piękną figurę. Zdjęcia poniżej.
„Wojtek z Zanzibaru” czyli Wojciech Żabiński popularność zyskał w czasie pandemii koronawirusa.
To wtedy cała rzesza gwiazd latała do Zanzibaru i gościła u słynnego Wojtka. Gwiazdy publikowały w sieci obszerne relacje i oznaczały biznesy Żabińskiego. Później jednak jego sieć hoteli uznano za piramidę finansową.
Czy „Wojtek z Zanzibaru” jest oszustem czy też ofiarą?
https://www.facebook.com/ZanzibarLifeStyle
Pili Pili Zanzibar
Hotele Wojtka nazywały się Pili Pili i w czasie pandemii były prawdziwą ostoją, ponieważ na Zanzibarze nie obowiązywały covidowe restrykcje. W październiku 2020 roku Wojciech Żabiński pisał, że chce Zanzibar uczynić bardziej dostępnym:
Jak przyjechałem pierwszy raz na Zanizbar 4 lata temu, to podróż była skomplikowana ( aczkolwiek ja lubię te skomplikowane połączenia) ale przede wszystkim niedostępna finansowo. Sam zbierałem się na Zanzibar kilkanaście lat. Elitarność podróży na Zanzibar była zbudowana pieniądzem. Coś czego nie znoszę najbardziej. Dzielenie ludzi, dostępności pewnych rzeczy tylko i wyłącznie grubością portfela. (…)
Pili Pili z perspektywy czasu można powiedzieć zbudowałem podobnie i buduję dalej. Wybór miejsca odpoczynku powinien być podyktowany jak wybór potrawy czyli smakiem, chęcią poznania świata, poszerzaniem swoich horyzontów myślowych. Wiadomo, im mamy mniej pieniędzy tym bardziej musimy się postarać, albo złapać produkt z gazetki, albo kupić z krótkim terminem ważności, może wziąć udział w konkursie, różnie. Ale cel powinien być dostępny prędzej niż później.
„Wojtek z Zanzibaru” gości gwiazdy
Jednak to, że gościł u siebie gwiazdy prezentowało raczej jego biznes jako obiekt luksusowy i dostępny dla osób z pierwszych stron gazet. Wojciech Żabiński gościł u siebie między innymi Beata Kozidrak, Marieta Żukowska, Anna Dereszowska, Joanna Racewicz, Natalia Kukulska, Tomasz Ciachorowski, Anna Głogowska czy Barbara Kurdej-Szatan.
Jednak już od dłuższego czasu słychać o problemach Wojciecha Żabińskiego i jak czytamy w Onecie:
…za popularnym biznesem kryją się problemy finansowe, zwolnienia i setki naciągniętych klientów. „Król Zanzibaru” ma być historią rozkwitu i upadku imperium hotelowego oraz projektu deweloperskiego, w którym liczba poszkodowanych sięga kilkuset osób, a straty liczone są w milionach złotych*
I tak biznesmen stał się bohaterem filmu dokumentalnego „Król Zanzibaru”, który 28 czerwca 2024 r. zostanie wyemitowany na platformie Max.
„Król Zanzibaru” to prawdziwie kryminalna historia, choć odbywająca się w rajskiej scenerii. Jesteśmy przekonani, że nasi widzowie sami odpowiedzą sobie na pytanie, czy Wojtek z Zanzibaru jest ofiarą własnego biznesu, czy też po prostu cynicznym naciągaczem*
Maria Magdalena Milczarek czyli „Polka na Sycylii” to kobieta, która sprzedawała i wynajmowała nieruchomości we Włoszech.
Niestety wiele osób poczuło się oszukanych jeśli chodzi o wartość, jakość czy parametry nieruchomości. Część już złożyła zawiadomienia do Prokuratury, inni zwierają szyki, by wystąpić z pozwem zbiorowym.
w wywiadzie dla Noizz.pl powiedziała, że od dziecka podobały jej się Włochy. Jednak o zamieszkaniu tam na stałe zadecydowała przypadek. Konkretnie – zatrzymała ją pandemia. To wtedy zdecydowała się założyć we Włoszech własną firmę:
Zajmuję się sprzedażą nieruchomości zlokalizowanych na wyspie. Dodatkowo staram się pokazywać uroki tego rajskiego świata, jaki tu mamy, prowadząc Instagrama „Polka na Sycylii”. Myślę, że zarażam miłością do wyspy sporo osób.
I dodała:
Niestety, tematy urzędowe to bardzo żmudny proces i często jedna wielka strata czasu. Zazwyczaj pojawia się więcej utrudnień, niż by się mogło wydawać, ale ja już się przyzwyczaiłam. Inaczej ciężko byłoby mi się odnaleźć w tej rzeczywistości. Jako Polacy przybywający na wyspę powinniśmy pamiętać jedną ważną rzecz – Sycylii ani Sycylijczyków nie zmienimy. To są dwa zupełnie inne światy. Decydując się na życie tutaj, to my musimy się dostosować, a nie oni*
Przyjaciółka gwiazd to oszustka?
Maria Milczarek była znana w środowisku gwiazd i celebrytów. Zdarzało się, że na swoim profilu publikowała zdjęcia ze znanymi osobami. Teraz jednak „Polka na Sycylii” wpadła w tarapaty.
Jak informuje Gazeta Wyborcza, klienci Milczarek czują się oszukani. W artykule opisano przypadki, gdy ktoś kupił „magazyn rolniczy” choć według agentki SM Partners miał to być dom. Inna z kobiet relacjonuje:
Po zakupie kamienicy okazało się, że trzecie piętro zostało dobudowane nielegalnie. Wzmocnienie konstrukcji budynku wyceniono na 100 tys. euro. Zamiast pić wino na tarasie, stałam na rynku zabytkowego San Mauro Castelverde i wymiotowałam ze stresu.
Sama „Polka na Sycylii” twierdzi, że to ona zawiodła się na uczciwości Włochów. Uważa też, że ona sama padła ofiarą „zorganizowanej kampanii”.
Być może prawda leży gdzieś po środku. Tymczasem osoby, które czują się oszukane, założyły na facebooku grupę pod nazwą „Poszkodowani przez SM Partners” i rozważają założenie pozwu zbiorowego.