Tegoroczny wrzesień był chłodnym miesiącem, podobnie początek października.
W wielu częściach Polski pojawiły się przymrozki, a miejscami nawet śnieg. Tymczasem w najbliższych dniach, możemy się spodziewać napływu ciepłego powietrza.
zdjęcie ilustracyjne – pixabay
W bieżącym tygodniu (13-19.10.2025) pogoda będzie stabilna z temperaturą do kilkunastu stopni. Natomiast w kolejnych dniach będziemy obserwować stopniowe ocieplenie. I tak w tygodniu 20-16.10.2025 temperatury mogą sięgać nawet 20 stopni i więcej.
Prognozy wskazują na ponad 15 stopni już w całym kraju, a miejscami na południu, wschodzie i w centrum powyżej 20 stopni. Punktowo można się spodziewać nawet 22-23 stopni w cieniu, zwłaszcza na Śląsku, w Małopolsce i na Mazowszu, gdzie odczujemy efekt wiatru halnego.
– informuje serwis Twoja Pogoda.
Ponadto na znacznym obszarze kraju ma być słonecznie, więc można się spodziewać prawdziwej, złotej jesieni. W tym czasie warto skorzystać z pięknej pogody, szczególnie że ma ona potrwać tylko kilka dni.
Maja Bohosiewicz (35 l.)ma dwójkę dzieci – Zacharego (ur. 2016) i Leonię (ur. 28 lipca 2017).
Jednak przez całe lata chroniła wizerunek syna i córki. Nawet gdy pokazywała ich na isntagramie, to w taki sposób, by niebyło widać ich twarzy [zobacz tutaj].
Tymczasem z okazji udziału w „Tańcu z Gwiazdami” aktorka i celebrytka zmieniła zdanie i pokazała Leonię publicznie.
W „rodzinnym” odcinku TZG każdy z uczestników mógł wystąpić z bliską sobie osobą. I ku zaskoczeniu wszystkich, Maja zdecydowała się wystąpić z córką.
Mówiłam od samego początku że planuje nie odpaść do 5 odcinka – tego rodzinnego – bo chce bardzo wystąpić z moją Bambulinką. Zapytałam ją czy na pewno tego chce, a ona spojrzała mi w oczy i ze łzami radości pokiwała że tak.
– pisała kilka dni temu.
I faktycznie 8-letnia Leonia pojawiła się na scenie z mamą oraz Albertem Kosińskim, a trio wspólnie wykonało taniec do piosenki „New York, New York”.
Po tym występie komentarze były bardzo różne. Wiele osób zachwycało się dziewczynką, jednak zwracano też uwagę, że w sumie było tu mało tańca, a więcej chodzenia i pozowania.
Sama Maja najwyraźniej zgadza się z tą opinią, bo w podsumowaniu napisała:
Wiedziałam, że nie zrobimy trudnego układu.
Nie taki był cel.
Chciałyśmy po prostu mieć przygodę — razem.
I wtedy zrozumiałam coś, czego nie da się wytańczyć w żadnej choreografii:
że najpiękniejszy taniec to ten, w którym nie próbujesz być najlepsza, tylko jesteś naprawdę obecna.
Że czasem trzeba odpuścić perfekcję, żeby zrobić miejsce na czułość.Kiedy patrzę na ten występ, widzę coś więcej niż kroki.
Widzę dwie dziewczyny — dużą i małą — które po prostu były razem.
Bez rywalizacji. Bez napięcia.
Z radością, wdzięcznością i spokojem.
27-letnia Karolina zmarła na Bali, a w chwili śmierci młoda kobieta miała ważyć około 22 kilogramów.
Mimo wygłodzenia, odmawiała pomocy lekarskiej twierdząc, że frutarianizm (żywienie się wyłącznie owocami) sam pomoże jej organizmowi.
Jak to możliwe, że osoba skrajnie wychudzona nie zdaje sobie sprawy ze swojego stanu?
zdjęcie ilustracyjne – pixabay
Karolina Krzyżak Bali
Sprawę Karoliny opisał „The Sun”, który informuje, że w grudniu 2024 roku, Polska zameldowała się w ośrodku Sumberkima Hill na Bali. Po przyjeździe młoda kobieta zażądała, by podawać jej tylko owoce. Jednak już wtedy była w bardzo złym stanie:
…personel hotelu był podobno zaskoczony jej „wychudzoną” kondycją.
Osłabła tak bardzo, że pewnego wieczoru recepcjonista musiał odprowadzić ją z powrotem do pokoju, ponieważ sama nie była w stanie tego zrobić.
Zaniepokojeni o gościa, pracownicy hotelu błagali Karolinę o wizytę u lekarza.
Ta jednak odmawiała, w trzy dni później znaleziono ją martwą.
Frutarianizm
Frutarianizm to skrajna wegańska dieta polegająca jedynie na jedzeniu owoców, orzechów i nasion. Dieta ta jest krytykowana jako mało zbilansowana i dostarczająca dużej ilości cukrów prostych. Jednak frutarianizm choć może powodować różne niedobory, to nie jest dietą odchudzającą. Równie dobrze na diecie owocowej można przytyć – jedząc bardziej kaloryczne owoce czy orzechy.
Jednak Karolina nie tylko była frutarianką, ale też od lat cierpiała na anoreksję:
Polka, która przez całą młodość zmagała się z anoreksją, w końcu uległa swoim wyborom dotyczącym stylu życia.
Jako nastolatka zmagała się z problemem postrzegania własnego ciała, ale dopiero po przeprowadzce do Wielkiej Brytanii, aby studiować na Uniwersytecie w Leeds, zainteresowała się jogą, a jednocześnie odkryła weganizm.
Patrząc na wychudzone ciała osób cierpiących na anoreksję, trudno uwierzyć, że wciąż postrzegają się jako „grube” osoby.
Wyjaśnieniem tego zjawiska jest dysmorfofobia, czyli obsesja na pewnym elemencie swojego wyglądu i wyolbrzymianie swojej „wady” – która często jest niedostrzegalna dla innych.
Ponadto osoby chore na anoreksję mają zaburzony obraz własnego ciała i nie widzą się prawidłowo. Nawet patrząc na wychudzoną rękę czy nogę, mogą uważać, że ta część ciała jest gruba.
Leczenie osób z takimi zaburzeniami obejmuje szereg działań takich ja: psychoterapia, farmakoterapia, terapia grupowa i/lub rodzinna czy techniki relaksacyjne.
Teraz do grona zmotoryzowanych dzieci, dołącza 5,5-letni Henryk Majdan (ur. w czerwcu 2020). Chłopiec dostał od taty samochód elektryczny, który może sam prowadzić. Taka „zabawka” kosztuje około tysiąca złotych.
Jednak w tym przypadku nie dziwi nawet sam prezent, a okazja, z jakiej chłopiec otrzymał autko. Chodzi bowiem o wypadnięcie pierwszego zęba mlecznego.
Qurcze moje dzieci dostały 10 zł za pierwszego zęba ale fajnie bo tak samo się cieszyły
Za pierwszego trzonowego może będzie helikopter.
Czy takie dzieci mają jeszcze marzenia?
Kurcze za taką furę oddam zęby Heniu jest przeuroczy ❤️
A za drugiego Ząbka dostanie Dom aż strach pomyśleć co będzie jak będzie miał 18 stke
– pisano.
A my przypominamy, że dziecko ma aż 20 zębów mlecznych. Co zatem będzie przy kolejnych ząbkach…? 🙂
Zmarła słynna aktorka, jedna z ikon światowego kina.
Odeszła „w otoczeniu swoich dzieci” w Nemours pod Paryżem.
zdjęcie ilustracyjne – pixabay
Claudia Cardinale nie żyje
Claudia Cardinale to słynna włoska aktorka. Urodzona w Tunisie (stolica Tunezji) w 1939 roku, w 1957 r. podczas Tygodnia wygrała konkurs na „Najpiękniejszą Włoszkę w Tunezji”. Następnie przeprowadziła się do Rzymu, rozpoczęła karierę aktorską i stała się wzorem energicznej, spontanicznej i szczerej kobiety.
Jako aktorka współpracowała z największymi reżyserami, takimi jak Luchino Visconti, Federico Fellini, Richard Brooks, Henri Verneuil i Sergio Leone.
Zagrała w filmach takich jak „Dziewczyna z walizką”, „Syn Marnotrawny”, „Osiem i pół”, „Różowa pantera” czy „Jego dziewczyna”.
Aktorka pracowała nieprzerwanie przez wiele dekad i zagrała w niemal stu filmach.
„To, co najbardziej mnie dziś niepokoi, to to, że gdy tylko aktorka kończy 60 lat, ląduje w koszu, z nielicznymi wyjątkami. Ja mam 79 lat i wciąż pracuję, ale nie interesują mnie pieniądze. Zależy mi na pomaganiu reżyserom, którzy dopiero zaczynają”
– mówiła w w wywiadzie dla Variety.
Claudia Cardinale zmarła 23 września 2025 t. w wieku 87 lat.
Katarzyna Stoparczyk popularność zdobyła dzięki programowi „Dzieci wiedzą lepiej”, który prowadziła w radiowej Trójce. Następnie była prowadzącą analogiczne show, lecz w telewizji i był to format o nazwie „Duże Dzieci”. W marcu 2023 roku założyła własny kanał na youtube „Dajcie nam głos‼️ Kasia Stoparczyk i Dzieci”, gdzie także rozmawiała z dziećmi na różne tematy.
Jeden z wywiadów nosi frapujący tytuł ,,Nasz nowy prezydent”. Bohaterem jednak nie jest żaden z polskich prezydentów, a kilkuletni chłopiec, który twierdzi, że to właśnie on jest prezydentem.
W tej rozmowie Katarzyna Stoparczyk w charakterystyczny dla siebie sposób prowadzi z chłopcem rozmowę. Nie „prostuje” błędów, nie poucza, tylko podąża za logiką dziecka i zadaje kolejne pytania, by zrozumieć tok myślenia chłopca i jego spojrzenie na daną sprawę.
Warto posłuchać tego wywiadu, bo może być on wzorem dla nas, dorosłych, na to by patrzeć na dzieci z szacunkiem i starać się je zrozumieć, zamiast narzucać własny tok myślenia.
Poniżej publikujemy nagranie z „prezydentem”, a także kilka innych rozmów Kasi Stoparczyk z dziećmi.
Katarzyna Stoparczyk urodziła się 17 maja 1970 r. w Oleśnicy. 5 września 2025 r. zginęła w tragicznym wypadku w Jeżowem [więcej na ten temat tutaj].
Czy myślałaś kiedyś, żeby wpleść sobie koraliki we włosy, czy coś?
Sportsmenka była raczej przygotowana na pytania dotyczące jej meczów czy treningów i nie kryła swojej dezaprobaty:
Co to jest za pytanie, przepraszam?
Czy myślałam o tym, żeby wpleść sobie koraliki we włosy?
Nie.
O co chodzi? Co to jest za pytanie?
Wiele osób uznało reakcję Polki za prawidłową, a samo pytanie za seksistowskie. Jednak na przykład Tomasz Roy Szabelewski czyli Elitarny Łubuz, przypomniał, że wcześniej Iga sama poruszała „lekkie” tematy jak choćby opowiadając o makaronie z truskawkami.
Tymczasem tenisistka dostała kolejne pytanie, które uznała za niewłaściwe.
Tym razem inny dziennikarz zadał pytanie z podtekstem.
Czy czujesz, że potrzebujesz przerwy na odbudowanie zdrowia psychicznego?
Po czym zaraz się z mitygował.
Nie mówię, że je utraciłaś…
Ale tenisistka poczuła się zaatakowana:
Dlaczego tak mówisz?
– zapytała.
A ten tłumaczył:
Po prostu się zastanawiałem. Wiesz… to po prostu dużo… Dużo się dzieje.
Porozmawiaj z osobami odpowiedzialnymi za harmonogram. Musimy się dostosować.
– odparowała Świątek.
Po czym przeszła do „ataku”.
A czy ty potrzebujesz przerwy dla zdrowia psychicznego?
– zapytała, a na sali rozległy się śmiechy.
– Przepraszam?
Wyglądasz, jakbyś potrzebował przerwy.
– kontynuowała.
Dziennikarz przyznał że potrzebuje.
– Tak.
– Więc to tu robisz?
– Musimy przetrwać do końca turnieju.
Powodzenia
– powiedziała Iga.
Ta wymiana zdań nie była zbyt przyjazna. A patrząc na tenisistkę wydaje się, że jest już mocno zmęczona, Być może to też sprawia, że drażnią ją różne sprawy czy pytania.
Od dłuższego czasu toczą się dyskusje dotyczące osób otyłych i tego, ile zajmują miejsca np. w środkach komunikacji, czy na widowni – kin, teatrów czy stadionów.
Pomysły na nakładanie dodatkowych opłat dla – kolokwialnie mówiąc – grubych ludzi, spotykały się z ostrymi sprzeciwami i zarzutami o dyskryminację. W końcu jednak linie lotnicze wyłamały się z tego schematu i podjęły decyzję dotyczącą otyłych pasażerów.
zdjęcie ilustracyjne – pixabay
Linie lotnicze osoby otyłe
Problem otyłości jest szczególnie mocno zauważany w USA i to właśnie tam linie lotnicze Southwest Airlines zapowiedziały wprowadzenie dodatkowych opłat dla osób ponadwymiarowych. Konkretnie dla takich, które nie zmieszczą się w podłokietnikach fotela.
Obecnie więc osoby otyłe muszą wykupić dwa miejsca w samolocie:
„Aby zapewnić sobie miejsce, informujemy klientów, którzy wcześniej skorzystali z polityki dodatkowych miejsc, że powinni ją wykupić podczas rezerwacji”
– informuje przewoźnik*
Osoby otyłe, dwa miejsca w samolocie
Linie zapewniają jednak, że niektórzy pasażerowie mogą liczyć na zwrot kosztów drugiego miejsca, ale pod określonymi warunkami.
Southwest twierdzi, że nadal będzie zwracać pieniądze za drugi bilet zgodnie z nową polityką dotyczącą dodatkowych miejsc, jeśli lot nie będzie w pełni zarezerwowany w momencie wylotu, a oba bilety pasażera zostały zakupione w tej samej klasie rezerwacyjnej. Pasażer musi również złożyć wniosek o zwrot pieniędzy w ciągu 90 dni od daty wylotu.
– podaje CNN.
Kluczową zmianą jest jednak sam obowiązek wykupienia dwóch miejsc. Jeśli ktoś go nie dopełni, będzie musiał to zrobić na lotnisku. Jednak, gdy lot będzie miał pełne obłożenie, konieczna będzie całkowita zmiana rezerwacji.
„Co jem w ciągu dnia jako gruba dziewczyna?”
Osoby otyłe takie przepisy uważają za „represje” i dyskryminację. Powołują się także na ruch body positive oraz różne problemy zdrowotne, które (rzekomo?) uniemożliwiają im schudnięcie.
Najczęściej jednak problem jest nadmierna podaż kalorii. Współcześnie bowiem żywność jest bardzo wysokokaloryczna, a coraz mniej osób pracuje fizycznie, aie wszyscy też uprawiają sport.
Sztuczna inteligencja może okazać się bardzo przydatna, ale niesie też wiele zagrożeń.
Jedno z nich jest przerażające!
zdjęcie ilustracyjne – pixabay
Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości radzi, by do AI podchodzić z dystansem. Nie przyjmować za pewnik wszystkich proponowanych rozwiązań, możliwości czy treści, ale je weryfikować. Jeśli tego nie zrobimy, możemy być zagrożeni.
Jak korzystać z AI, by było to bezpieczne?
Jeśli już korzystamy ze sztucznej inteligencji, chata GPT czy innych tego typu narzędzi, zastosujmy te wskazówki:
„Zawsze czytaj [wygenerowany przez AI tekts – przyp. red.] z dystansem. Nie traktuj wygenerowanego tekstu jako „prawdy objawionej”. Zadaj sobie pytania: Czy to brzmi jak ja? Czy zgadzam się z tym? Czy to uczciwie przedstawia temat?
Uważaj na zakupy online – AI nie potrafi ocenić wiarygodności sklepów, dlatego zawsze samodzielnie sprawdzaj źródła i opinie przed zakupem.
Dostosuj tekst do siebie. AI może podpowiedzieć strukturę, zwroty, fakty – ale dodaj własny komentarz, emocje, punkt widzenia. To ty jesteś autorem, nie narzędzie.
Zachowuj krytyczne myślenie. Nawet jeśli odpowiedź wydaje się sensowna – sprawdź źródła.
Traktuj AI jak rozmówcę, nie eksperta. Najlepsze efekty daje rozmowa z AI – zadawanie pytań pomocniczych, pogłębianie tematu, szukanie kontrargumentów”*
Ryzyko korzystania ze sztucznej inteligencji
Ludzki mózg lubi upraszczać pewne działania, bo dzięki temu oszczędza energię. Na przykład, gdy już nauczymy się jeździć samochodem, biegi wrzucamy „machinalnie” – nie zastanawiamy się za każdym razem, jakie bieg teraz wrzucić.
W dobie Internetu poszliśmy o krok dalej i zamiast posiąść pewną wiedzę, uczyć się – wolimy to wygooglować.
Jednak z AI idziemy jeszcze dalej i… przestajemy myśleć. Przez to też oddajemy kontrolę nad wieloma sprawami, sztucznemu tworowi.
…nie pozbawiaj siebie myślenia krytycznego, bo to ono jest fundamentem Twojej autonomii – zdolności do samodzielnego oceniania świata, odróżniania prawdy od manipulacji, wyboru tego, co dobre, a nie tylko wygodne. Bez myślenia krytycznego stajemy się biernymi konsumentami cudzych narracji, decyzji i wartości.
Myślenie krytyczne to granica, której nie może przekroczyć żadna maszyna.
– przypominają eksperci z Centralne Biura Zwalczania Cyberprzestępczości.
Pamiętajmy też, że nasz gatunek to homo sapiens, czyli człowiek rozumny, a inaczej: myślący.
W wieku 66 lat zmarł Stanisław Sojka. Okoliczności jego śmierci są szokujące, bo stało się to tuż przed występem na Top of the Top Sopot Festival 2025.
Artysta zdążył jednak wziąć udział w próbie, a w sieci pojawiło się nagranie.
https://www.instagram.com/nataliagrosiak/
Stanisław Sojka Top of the Top Sopot Festival
13 sierpnia 2025 r. na profilu Stanisława Sojki zamieszczono nagranie, w którym piosenkarz zaprasza na festiwal:
Jestem Staszek Sojka. Pięknie się kłaniam.
I chciałem zaprosić 21 sierpnia na festiwal Top of the Top Sopot Festival, w ramach którego odbędzie się koncert Orkiestra Mistrzom.
Mistrzowską orkiestrą będzie Orkiestra Rodziny Grot, a ja będę miał zaszczyt zaśpiewać z nimi kilka utworów, w tym jeden z Natalią Grosiak.
I właśnie wspomniana Natalia Grosiak opublikowała nagranie z próby ze Stanisławem Sojką.
To był ogromny zaszczyt Pana poznać, Panie Stanisławie. Ogromnie się cieszyłam na nasz wspólny występ. Bardzo się też stresowałam. Ale od Pana dostałam ogrom wsparcia, luzu i uśmiechu. Dziękuję…
– napisała.
A na filmiku widzimy piosenkarkę, która w duecie ze Stanisławem Sojką śpiewa utwór „Cud niepamięci”.
Artysta wygląda dobrze (choć w oczy rzuca się spora nadwaga) i bez żadnych problemów wykonuje piosenkę.
Nie wiemy jednak, co działo się później. A jak informuje Trojmiasto.pl:
Według nieoficjalnych informacji, które pojawiły się w ogólnopolskich mediach, podczas próby przed koncertem muzyk miał zasłabnąć i został przewieziony do szpitala. Niestety, mimo starań lekarzy, zmarł.
AKTUALIZACJA:
Informacja o śmierci artysty „po zasłabnięciu” na próbie, była nieprawdziwa. Prokuratura ujawniła okoliczności śmierci Stanisława Sojki [tutaj]
Jednocześnie w dobę po śmierci muzyka, także stacja TVN zdecydowała się na publikację nagrania z innej części próby Stanisława Sojki.