Masterclass z Nataszą Urbańską. ILE kosztują warsztaty musicalowe z gwiazdą?

Natasza Urbańska to nie tylko gwiazda telewizji oraz jurorka w „The Voice Kids”, ale przede wszystkim artystka musicalowa, od lat związana ze Studiem Buffo.

Gwiazda właśnie poinformowała, że na warsztatach musicalowych będzie prowadziła swoją masterclass. Gdzie odbędą się warsztaty i ile trzeba za nie zapłacić?

 

Studio Buffo warsztaty musicalowe 2024 z Nataszą Urbańską – https://www.instagram.com/nataszaofficial/

 

Studio Buffo – warsztaty musicalowe 2024

Warsztaty musicalowe to nic innego jak organizowany przez Studio Buffo obóz tematyczny, przeznaczony dla dzieci od 9 lat i młodzieży. Odbędzie się w dniach 21.07.2024 – 02.08.2024 w miejscowości Miętne (gm. Garwolin).

Uczestnicy będą mieszkać w ekonomicznym hotelu Hotel Miętne – Powiatowy Ośrodek Sportu i w ramach pobytu mają zapewniony „przejazd autokarem w dwie strony, zakwaterowanie w hotelu, pełne wyżywienie, opiekę wychowawców i pielęgniarki, basen, ubezpieczenie, koszulkę pamiątkową, zajęcia z tańca, śpiewu, aktorstwa i ogólnego rozwoju prowadzone przez doświadczonych pedagogów i artystów”.

 

W ramach letniego wyjazdu na Warsztaty Musicalowe do Miętnem możecie się spotkać ze mną a ja Wam chętnie przekaże swoją wiedzę i doświadczenie !
Dołączam do grona nauczycieli✍‍♀️ !

– napisała Natasza Urbańska.

 

Na stronie Studia Buffo nie podano ceny za obóz, jednak Super Express poinformował, że za warsztaty trzeba zapłacić 3300 zł.

Biorąc pod uwagę, że warsztaty musicalowe trwają prawie dwa tygodnie, a poza wyżywieniem i zakwaterowaniem jest też bogaty program szkoleniowy, to cena wydaje się być bardzo przystępna 🙂

 

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez NATASZA (@nataszaofficial)

Córka Justyny Steczkowskiej DOSŁOWNIE przeleciała nad wodą! [VIDEO]

Justyna Steczkowska i Maciej Myszkowski są rodzicami trójki dzieci. Mają dwóch dorosłych synów – Leona (ur. 2000) i Stanisława (ur. 2005) oraz córkę –  Helenę (ur. 2013).

Swoją córkę piosenkarka bardzo rzadko pokazuje na instagramie. Teraz jednak zamieściła zaskakujący film z Helenką.

 

https://www.instagram.com/justynasteczkowska/?hl=pl

 

Justyna Steczkowska – córka Helena Myszkowska

Helena Myszkowska urodziła się w sierpniu 2013 roku, niedługo więc skończy 11 lat. Najprawdopodobniej dziewczynka trenuje akrobatykę, bo dumna mama zaprezentowała właśnie umiejętności swojej córki.

 

Na profilu Justyny Steczkowskiej pojawiły się nagrania z aktywnie spędzonego dnia. Najpierw sama Justyna ćwiczyła z kijkami na trawie. Później pokazała jak Helenka ćwiczy na trapezie.

 

Trapez zawieszony był przy niewielkim zalewie. Przez to, w czasie ćwiczeń córka Justyny Steczkowskiej dosłownie przelatywała nad wodą.

 

Moja Akrobatka.

 

Ruch… energia życia.

– podpisała filmiki Justyna.

 

Poniżej nagrania z córką Justyny, na których widać nie tylko umiejętności dziewczynki, ale też to, jak teraz wygląda. Wiele osób uznaje bowiem, że 10-latka jest bardzo podobna do swojej mamy.

 

https://www.instagram.com/justynasteczkowska/?hl=pl

 

https://www.instagram.com/justynasteczkowska/?hl=pl

 

Magdalena Stużyńska zaskoczyła. Oto CO napisała o swojej pracy!

Magdalena Stużyńska (50 l.) to aktorka znana z seriali „Na dobre i na złe”, „Hotel 52” czy „Rodzinka.pl”.

Najdłużej jednak gra w serialu „Przyjaciółki” (od 2012 r.) i właśnie zamieściła zaskakujący wpis na temat swojej pracy.

 

https://www.instagram.com/magdalenastuzynska/

 

Wiele gwiazd – jak choćby Tomasz Karolak – skarży się na swoje zarobki, twierdzą wręcz, że o stawkach krążą „mity”. Natomiast mało kto docenia swoją pracę i to, jakie osiąga przychody. Tym bardziej mile zaskakuje post, jaki zamieściła Magdalena Stużyńska.

 

Aktorka zakończyła zdjęcia do kolejnego sezony „Przyjaciółek” i przyznała, że jest wdzięczna, że może grać w serialu:

 

To wielkie szczęście, komfort i przywilej pracować w atmosferze przyjaźni, akceptacji, zrozumienia i współpracy. Łączy nas nie tylko wspólna praca, ale jakaś silna więź- towarzyszymy sobie w różnych momentach życia, martwimy się, gdy komuś choruje ktoś bliski, albo gdy ktoś łamie/skręca nogę (to ostatnio jakieś fatum;)), wspólnie cieszymy się, gdy komuś rodzi się dziecko (w tym sezonie urodziło się dwoje).

 

Napisała też, że z radością przyjeżdża do pracy:

 

Z radością przyjeżdżam do pracy, bo wiem, że spotkam tam ludzi, których lubię, z którymi się rozumiem, lubię pracować i spędzać czas.

 

Z pewnością taka postawa u aktorki należy do rzadkości. Tym bardziej gwiazda „Przyjaciółek” pozytywnie wyróżnia się w swojej branży.

 

 

Filip Chajzer otworzył budkę z kebabami. Zaszalał z ceną?!

Od czasu, gdy Filip Chajzer ostatecznie pożegnał się TVN’em, miał wiele pomysłów na swoje dalsze życie.

Najpierw chciał otworzyć śniadaniownię, ale ten pomysł nie wypalił. Rozpoczął pracę w Radiu Zet, lecz ta się zakończyła po krótkim czasie, podjął także studia i stworzył własną markę dresów. Cały czas jednak marzył o otwarciu własnej kebabowni. I tak wczoraj ruszyła jego budka z kebabami o nazwie Kreuzberg Kebap.

 

chajzer, kebab
https://www.instagram.com/filip_chajzer/

 

Filip Chajzer Kebab

Kreuzberg Kebap Filipa Chajzera znajduje się w Warszawie przy Burakowskiej 14 przy patio biurowca Forest. W dniu otwarcia kebaby miały być rozdawane za darmo:

 

…ruszamy o 12:00 (…) 50 pierwszych kebsów za free no, dajmy na to – za oznaczenie na socjalach jeśli będzie smakować

 

I faktycznie na Burakowskiej pojawiły się tłumy, by spróbować firmowanego przez Chajzera kebaba.

 

Kebab Chajzera – cena

Pod budką z kebabem była ogromna kolejka, bo wiele osób czekało na bezpłatny poczęstunek. I jak podaje Super Express, prezenter nie rozdał 50, a aż 150 darmowych kebabów. Mimo to ludzie czekali dalej i chcieli kupić kebaba.

Kreuzberg Kebap możemy zamówić kebaba z kurczakiem, wołowiną, mięsem mieszanym lub w wersji wegetariańskiej. Mały kosztuje 35 zł., duży 45 zł. Cena zatem jest wyższa niż warszawska średnia. Natomiast pierwsze opinie co do kebaba od Filipa Chajzera są pozytywne.

Co prawda pierwszego dnia było trochę zamieszania jeśli chodzi o realizację zamówień. Kebaby jednak broniły się smakiem, prawdopodobnie więc warte są swojej ceny.

 

Brawo Filip. Niech ci się wiedzie, kebap to jest żyćko

 

Filipie, otwarcie kebaba to strzał w dziesiątkę,
Gratulacje, to naprawdę mocne uderzenie!
Niech aromatyczny dym unosi się w powietrzu,
Życzę Ci sukcesów, niechaj będą obfite!

 

Śmieją się Ci, którzy zazdroszczą, a żaden biznes nie jest zły Trzeba odwagi, żeby działać, a tego wielu osobom brakuje Gratulacje! I niech się kręci!

– gratulowali internauci.

 

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Kreuzberg Kebap (@kreuzbergkebap)

Sylwia Bomba szuka asystentki. Ile można zarobić u celebrytki?

Sylwia Bomba, która na instagramie ma już ponad 900 tysięcy obserwatorów, poinformowała, że szuka asystentki.

Jak wynika z opisu, asystentka Sylwii Bomby zajmować się będzie przede wszystkim sprawami dotyczącymi social mediów i różnych współprac.

 

https://www.instagram.com/sylwiabomba/

Sylwia Bomba – asystentka

Gwiazda Googlebox w zabawny sposób przedstawiła swoje ogłoszenie o pracę:

 

Słuchajcie, bombowa praca personalnej asystentki!

 

Dalej wyjaśniła:

 

Niestety nie może być to praca zdalna, więc jeśli mieszkacie 300 kilometrów ode mnie, to raczej się nie uda. Musi być to praca stacjonarna.
Kto oglądał film „Diabeł ubiera się u Prady”, ten wie, że bycie asystentką, to nie jest prosta rzecz… Oczywiście żartuję!

 

Jakie obowiązki będzie miała asystentka celebrytki?

 

Obowiązki: nagrywanie, tzw. backstage ze wszystkiego i generalnie nagrywanie na social media. Druga rzecz – kurierzy, poczta, paczki. Bardzo ważna w mojej pracy. Trzecia rzecz to jest oczywiście vinted. Wysyłanie, wstawianie. Czwarta rzecz: musi być kreatywna, musi lubić social media, musi lubić zajmować się obrazem, nagrywaniem, zdjęciami. No i musi być ogień, słuchajcie. Fajnie by było, żeby miała prawo jazdy i żeby miała zajawkę. Bo jak jest zajawka to jest ogień, a jak jest ogień to jest bombowo

 

Ile można zarobić? Sylwia Bomba nie podała informacji na temat oferowanego wynagrodzenia. Za to chętne osoby mogą się zgłaszać na maila: bombowa.asystentka@gmail.com

 

 

Jak zrobić wiosenny detoks? 5 zasad od Edyty Litwiniuk!

detoks, oczyszczanie

Edyta Litwiniuk to trenerka i dietetyczka, była naczelna magazynu SHAPE, obecnie prowadzi własną platformę szkoleniową dotyczącą diety i ćwiczeń.

Jak mówi Edyta Litwiniuk, wiosną dobrze jest zafundować sobie detoks, szczególnie, że nasz organizm może być nieco ociężały po zimie. Jak przeprowadzić takie oczyszczanie?

 

detoks, oczyszczanie
https://www.instagram.com/edyta_litwiniuk/

 

Detoks w 5 krokach

Trenerka podaje 5 działań, jakie powinniśmy wykonać – oczywiście łącząc je wszystkie:

 

1. Nawodnienie – Pij dużo wody! Woda to fundament naszego zdrowia, a odpowiednie nawodnienie pomaga usunąć toksyny z organizmu. Dodaj do swojej wody świeże owoce dla smaku i dodatkowych korzyści zdrowotnych.

2. Zdrowe odżywianie – Włącz do swojej diety więcej świeżych, sezonowych warzyw i owoców. Wiosna to idealny czas na sałatki, smoothie i lekkie posiłki pełne witamin.

3. Ruch na świeżym powietrzu – Skorzystaj z pięknej pogody i spędzaj więcej czasu na zewnątrz. Długie spacery, joga w parku czy rower – cokolwiek sprawia Ci radość. Ruch to świetny sposób na poprawę samopoczucia i oczyszczenie umysłu.

4. Czas dla siebie – Wiosenny detoks to nie tylko dbanie o ciało, ale i o ducha. Znajdź czas na rzeczy, które sprawiają Ci przyjemność i pozwalają się zrelaksować. Może to być czytanie książki, medytacja czy kąpiel z ulubionymi olejkami.

5. Detoks cyfrowy – Warto też pomyśleć o ograniczeniu czasu spędzanego przed ekranami. Postaraj się wyznaczyć sobie codzienne godziny bez telefonu i zobacz, jak wpłynie to na Twój sen i ogólne samopoczucie.”

 

Jak twierdzi trenerka, te sposoby pomogą nam w oczyszczeniu organizmu i nabraniu energii do życia.

 

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez | | | (@edyta_litwiniuk)

Jajko niespodzianka za 2500 zł. Do kupienia w Warszawie!

Warszawski hotel Marriott zorganizował Bazarek Wielkanocny w Lobby Bar Warsaw.

I jak obiekt zachęca na instagramie:

 

Obok tradycyjnych polskich potraw i świątecznych przysmaków znajdziesz na nim również przepiękne, słodkie jajka z niespodzianką, które zachwycą Twoich bliskich.

 

Na nagraniu widać różnokolorowe, spore jajka, ale wśród nich jest też prawdziwy rarytas – złote jajko z niespodzianką!

 

https://www.instagram.com/paniczszymon/

 

Jajko za 2500 zł.

Jajko nazywa się „Inder Niespodzianka” [w środku niespodzianka] i kosztuje 2500 zł. Złotą „pisankę”  oglądali polscy influencerzy – Szymon Panicz i Gosia Skowrońska.

Na instagramie zachwycali się wyglądem jajka, stwierdzili jednak, że dwa i pół tysiąca złotych za jajko niespodziankę to jednak dla nich trochę za dużo. Wybrali się za to na kawę, zamówili też serniczek i pączka.

 

Złote jajko w hotelu Marriott

Samo złote jajko jest jadalne, pokryto je także jadalnym złotem. Po przepołowieniu lub zjedzeniu jajka, w środku znajdziemy coś kosztownego. Oczywiście hotel nie informuje, co jest w środku, żeby nie psuć niespodzianki. Wiadomo jednak, że złote jajko:

– jest otoczone jadalnym, 24 karatowym złotem
– ma około 3kg czekolady i około 200 g białej czekolady
– w środku jest dużo smacznych niespodzianek (jadalnych i niejadalnych)

Biorąc pod uwagę, wielkość, wygląd i tajemniczą zawartość, 2,5 tys. zł. za taką pisankę wydaje się być przystępną ceną 🙂

 

Natomiast dla osób o mniej zasobnym portfelu dostępne są jajka niespodzianki o artystycznym wyglądzie. W środku znajdziemy praliny o różnych smakach, kilka rodzajów czekolad i niespodziankę (voucher). Całość waży 800 g i kosztuje 180 zł.

 

 

 

Małgorzata Ostrowska o swojej emeryturze z ZUS: „bardzo mnie rozśmieszyła”!

Małgorzata Ostrowska to piosenkarka rockowa, przez wiele lat związana z zespołem Lombard, a od 1993 roku – artystka solowa.

W maju 2024 r. gwiazda skończy 66 lat (ur. 2 maja 1958 r.) i właśnie została zapytana o swoją emeryturę. Małgorzata Ostrowska na razie nie zamierza rezygnować z koncertowania i to nie tylko z miłości do swojej pracy, ale też z uwagi na finanse.

Jak przyznała, wysokość świadczenia wyliczona przez ZUS, bardzo ją rozśmieszyła. Jaką emeryturę przyznano piosenkarce?

 

https://www.facebook.com/ostrowska.malgorzata

 

Gwiazda stwierdziła, że niskie świadczenia dla artystów, nie zawsze są wynikiem ich niefrasobliwości i tego, że nie płacili składek.

 

…w czasach, kiedy graliśmy najwięcej, w latach osiemdziesiątych-dziewięćdziesiątych nikt z artystów ani z organizatorów imprez nie myślał o tym. A być może organizatorzy myśleli, ale z kolei gdyby weszli w taki system, który ZUS akceptuje, to musieliby więcej płacić artystom, musieliby więcej żądać za koncerty i byłoby to trudne. To jest skomplikowana sytuacja, to wcale nie jest ani czarne ani białe.

– powiedziała w rozmowie z Pomponikiem*

 

Małgorzata Ostrowska – emerytura

Przyznała też, że jej emerytura z ZUS jest bardzo niska:

 

mam przyznaną emeryturę, która jest po prostu bardzo śmieszna i bardzo mnie rozśmieszyła, jak któregoś razu mi ZUS to wyliczył.

 

I dodała, że świadczenie starczyłoby na jeden obiad i to nie w Warszawie. Jak wiadomo, za obiad można zapłacić i 30 i 300 zł. więc konkretna kwota pozostaje zagadką. Pewne jest jednak, że nie sposób się utrzymać za takie pieniądze. I właśnie dlatego Małgorzata Ostrowska postanowiła sama zabezpieczyć się finansowo i zgromadzić środki na czas, gdy nie będzie już zarabiała.

 

 

*pomponik.pl

Sukces żony Borysa Szyca. Zastosowała BANALNY sposób!

justyna nagłowska, borys szyc

Justyna Nagłowska od 2019 roku jest żoną Borysa Szyca. Sama jednak prowadzi bardzo popularny i ceniony podcast „Nagłowska Podcasty”. Jak przyznała, ma też wiele współprac i partnerów, co pozwala jej zarabiać na swoim kanale.

Z okazji 4 urodzin podcastu, Justyna Nagłowska nagrała odcinek, gdzie opowiada o swojej drodze do sukcesu. Jak się okazuje, doprowadził ją tam banalny sposób!

 

justyna nagłowska, borys szyc
https://www.instagram.com/jus_naglowska/?g=5

 

Z relacji Justyny Nagłowskiej dowiadujemy się, że marzyła o tym, by zostać reżyserką. I to marzenie – choć nadal nie spełnione – tli się w niej do tej pory. W międzyczasie jednak imała się różnych zajęć.

Pracowała jako asystentka na planach filmowych, w TVN przy produkcji programów telewizyjnych, była współwłaścicielką kortów do squasha, założyła firmę odzieżową, piekła babeczki i ciastka do dziecięcych klubików. Cały czas czuła jednak, że to nie jest „jej” i poszukiwała odpowiedzi na pytanie, co da jej spełnienie. Gdy w końcu odkryła, w czym chciałaby pracować, zastosowała banalny sposób!

 

Justyna Nagłowska powiedziała, co chciałaby robić

Bardzo często ludzie, którzy są niezadowoleni ze swojego miejsca w życiu, mówią czego nie chcą. Pojawia się zatem narzekanie i marudzenie na los.

Tymczasem Justyna Nagłowska zrobiła coś zupełnie innego. Najpierw określiła, co chce robić, a potem podzieliła się tym ze światem.

Pewnego dnia spotkała znajomą na lotnisku – była osoba z dużymi sukcesami, bardzo inteligentna

 

Opowiedziałam jej o tym, jakie mam pomysły na siebie, co chciałabym robić (…)

 

…opowiedzenie jej, zuchwale, o moich pomysłach i o tym, co chciałabym robić, było takim momentem wyciągania ręki po to, co mogłoby się wydarzyć …) To był już akt odwagi, żeby to mówić.

 

Miałam taką myśl, że jeżeli będę wypowiadać na głos, to czego chcę, a nie tylko trzymać to dla siebie, to ta energia zacznie płynąć. I rzeczywiście tak się zaczęło dziać.

 

No bo skąd inni mogą mi coś zaproponować, kiedy nie wiedzą, że właśnie chciałabym to robić? Mówienie o swoich planach (…) jest bardzo ważne.

 

W jakiś czas później dostała proporcję nagrania czterech odcinków podcastu „Dziewczyny” dla Onetu. Później żona Borysa Szyca rozpisała podcast „Matka też człowiek” i nawiązała współpracę z platformą Storytel. Następnie stwierdziła, że chciałaby dotrzeć do szerszego grona (bo Storytel to płatna platforma) i tak założyła swój podcast na youtube.

Jak stwierdziła w swoim nagraniu, bardzo ważne jest, by mówić o swoich planach i marzeniach, bo to otwiera drogę do osiągnięcia naszego celu.

Cały odcinek podcastu poniżej.

 

Wielki sukces cukierni. Jest otwarta tylko TRZY dni w tygodniu!

 

 

Smutne wyznanie Igi Świątek. To z TEGO powodu nie potrafi cieszyć się sukcesem?!

23-letnia Iga Świątek jako zwyciężczyni 19 turniejów wielkoszlemowych, może być z siebie dumna.

Jednak w rozmowie z Magdą Mołek, tenisistka jawi się jako osoba bardzo wyważona. Co więcej, Iga Świątek przyznała, że nie do końca potrafi się cieszyć ze swoich sukcesów. Dlaczego?

 

screen – https://www.youtube.com/watch?v=VHKVpq2VQKU

 

Pierwszym powodem jest charakter sportsmenki, która jest mocno nastawiona na osiąganie celu za celem. Jak powiedziała w rozmowie z Magdą Mołek:

 

…jestem jedną z tych osób, które osiągają sukces, ale szybko potrafią o nim zapomnieć. Jeśli faktycznie nie skoncentruję się na tym, żeby co jakiś czas przypominać sobie, ile już osiągnęłam i czerpać z tego satysfakcję, to potrafię po prostu skoncentrować się na kolejnym celu.

 

I przyznała:

 

…nie do końca potrafię się cieszyć tym wszystkim. Mimo tego, że tak ciężko na wszystko pracowałam.

 

Drugą rzeczą, jaka odbiera radość Idzie Świątek jest presja i oczekiwania, jakie musi spełnić.

 

…to są właśnie te powody, dla których czasami mi właśnie ciężko jest się cieszyć tym wszystkim, bo prawda jest taka, że miałam wspaniały sezon 2022 (…) mimo tego, że to było wspaniałe i właśnie osiągnęłam taki sukces, to wszystkie takie najcięższe momenty związane z presją, z oczekiwaniami i moimi, i mediów albo generalnie, Internetu sprawiły, że po prostu ten czas „po” stał się wymagający.

 

Biorąc pod uwagę takie właśnie doświadczenia, tenisistka stwierdziła, że trzeba nauczyć się zarządzać sukcesem.

 

Cała rozmowa poniżej.