Nie żyje polski mistrz cukiernictwa. Zmarł po ciężkiej chorobie!

Słynna, poznańska cukiernia poinformowała o śmieci znanego cukiernika.

 

zdjęcie ilustracyjne pixabay

 

Kawiarnia Kociak

Kaawiarnia „Kociak”  to legendarny, poznański lokal:

 

Legendarna kawiarnia „Kociak” znajduję się w samym sercu Poznania przy ulicy Święty Marcin. Niezmiennie od 1962 roku serwuje prawdziwe desery ze świeżymi owocami i bitą śmietaną. To tutaj możemy wypić kawę po turecku w metalowym koszyczku, zjeść klasyczną Sznekę z Glancem czy spróbować prawdziwego, poznańskiego brzdąca. To istna legenda miasta Poznań, a wizyta w Kociaku to powrót wspomnieniami do PRL-u.

– czytamy na stronie firmy.

 

W ostatnim czasie kawiarnię prowadził znany cukiernik.

 

Paweł Mieszała nie żyje

Paweł Mieszała był mistrzem Polski i mistrzem świata w cukiernictwie. Razem z synem Adrianem Mieszałą prowadzili słynną kawiarnię Kociak przy ulicy Święty Marcin.

6 lutego 2026 r. na profilu kawiarni podano informację o śmierci cukiernika:

 

Z niewyobrażalnym smutkiem informujemy, że w dniu dzisiejszym z powodu poważnej choroby odszedł od nas Paweł Mieszała – ukochany Syn, Mąż, Tata, Dziadek, Brat, Cukiernik i Człowiek, który kochał pomagać.

 

To nagłe odejście powoduje ogromny ból i pustkę.

 

W imieniu rodziny prosimy o uszanowanie prywatności w tym niezwykle trudnym czasie.

 

Paweł Mieszała miał 52 lata. Nie podano, na co chorował.

ZOBACZ TEŻ: Jak Agnieszka Maciąg wyglądała przed śmiercią? Poruszające zdjęcie modelki!

 

Tajemnicza śmierć polskiego podróżnika w Rosji! Syn zabrał głos!

Adam Borejko

W Rosji zmarł polski podróżnik Adam Borejko. Jego śmierć budzi wiele wątpliwości.

 

Adam Borejko
https://www.instagram.com/patryk_zukow/

 

Adam Borejko nie żyje

Adam Borejko planował przejechać rowerem z rosyjskiego Jakucka do Ojmiakonu, gdzie obecnie panują ekstremalne mrozy i temperatury wynoszą -30 stopni.

Polak relacjonował swoją wyprawę w sieci i 31 stycznia dotarł do Chandygi – osiedla w azjatyckiej części Rosji. Tam dotarł na swój nocleg i zameldował się około godziny 20.

 

Serwis Onet cytuje rosyjski ShakaPress, gdzie przekazano:

 

„Przybył w dobrym stanie, nie skarżył się na złe samopoczucie ani odmrożenia. Po prostu położył się spać. Następnego ranka nie wychodził z pokoju. Kobieta, która się nim opiekowała, stwierdziła, że odpoczywa i poradziła, żeby go nie budzić. W końcu wieczorem weszli do środka i okazało się, że nie oddychał”

 

Obecnie nie są znane przyczyny śmierci mężczyzny, a głos zabrał jego syn.

 

Adam Borejko rodzina

Patryk Żukowski, który sam jest trenerem personalnym nie odnosił się do przyczyn śmierci swojego taty. Zamieścił jednak poruszający wpis, w którym czytamy:

 

Tata samotnie pokonował 3 największe żywioły Świata na rowerze:
SAHARA,HIMALAJE,SYBERIA (Zimno, Gorąc, Wysokość).Tata był dla mnie zawsze autorytetem i zawsze potrzebowałem usłyszeć od niego że jest ze mnie Dumny i to było dla mnie bardzo ważne … w końcu się tego doczekałem i czułem że Bardzo mnie Kocha a Ja Jego.

 

Dalej napisał, że jego tata:

 

Był Cyborgiem co pokazują jego wyprawy na instagramie. Był niezwykle niezłomnym, odważnym, kochanym Przekotem, słowa tego nie oddadzą … poczucie pustki i braku … ciszy kochanego ojca jest druzgocące.

 

A zakończył słowami:

 

Byłeś Wojownikiem Adaś dziękuję za Geny.
Wdzięczność za życie 🙏🏽🖤💔

 

Poniżej ostatnie nagrania z wyprawy pana Adama.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Patryk Żukowski (@patryk_zukow)

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Елена Попова (@sok_el)

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Patryk Żukowski (@patryk_zukow)

 

Włosy za 800 tysięcy złotych! Szokująca kradzież w Warszawie!

29-letni mężczyzna zrabował salon sprzedaży włosów. Straty oszacowano na 800 tysięcy złotych.

Skąd taka kwota?

 

pixabay

 

Jak informuje Policja, zdarzenie miało miejsce na terenie Wilanowa, gdzie mężczyzna wszedł do lokalu:

 

Następnie dostał się do wnętrza salonu, skąd ukradł kilkaset wiązek włosów naturalnych. Część wiązek została również przez niego zniszczona. Właściciel salonu oszacował straty na ponad 800 tysięcy złotych.

 

Dlaczego aż tyle?

Jak się okazuje, peruki z naturalnych włosów mogą kosztować nawet 10 tysięcy złotych za sztukę. Najwyraźniej więc w salonie znajdowała się znaczna ilość włosów na sprzedaż.

Złodziej szybko został namierzony przez policję i usłyszał zarzuty.

 

Zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mężczyźnie zarzutu kradzieży z włamaniem, za które kodeks karny przewiduje karę nawet 10 lat pozbawienia wolności.

– przekazała policja.

ZOBACZ TEŻ: Janusz Palikot oferuje konsultacje biznesowe! Cena zwala z nóg!

https://policja.pl/pol/aktualnosci/272362,Wlamal-sie-do-salonu-ukradl-i-zniszczyl-wlosy-za-ponad-800-tys-zl.html

*źródło: Policja

Wbiegł na Śnieżkę w samych stringach! „Nie róbcie tego „w domu”!” [VIDEO]

Polski aktor i celebryta pochwalił się nietypowym wyczynem, bo niemal nagi wbiegł na Śnieżkę przy -17 stopniach. Już przed nim dokonało tego wiele osób, ale chyba nikt nie biegł w stringach!

Oto szczegóły tej eskapady!

 

screen https://www.instagram.com/kamillemie.official/

 

Morsowanie na powietrzu

Przypomnijmy, że w 2020 roku, w czasie pandemii, bardzo popularne stało się morsowanie. To wtedy wiele osób zaczęło zażywać kąpieli w lodowatej wodzie.

Równolegle pojawiła się moda na „morsowanie” na powietrzu czyli bieganie w skąpym obraniu przy minusowych temperaturach. Jednak tego typu aktywności wymagają szczególnego przygotowania i przyzwyczajenia organizmu do przebywania bez ubrania na mrozie. Bez tego, takie wyprawy mogą zakończyć się bardzo źle.

> Zobacz : Na Babią Górę w samych szortach. Tragiczny finał wycieczki!

 

Kamil Lemie Śnieżka

42-letni Kamil Lemieszewski, znany także jako Kamil Lemie to aktor, model i celebryta znany z programu „Big Brother”.

Mężczyzna właśnie pochwalił się w sieci, że wbiegł na Śnieżkę, czyli najwyższy szczyt Karkonoszy oraz Sudetów. Jest to dystans mający – w zależności od trasy od 6,6 km do 7,8 km. Tak więc dla wytrawnego biegacza nie jest to dużo. Czym innym są jednak biegi w warunkach ekstremalnych – na dużym mrozie i praktycznie nago.

 

Szybkie wejście na Śnieżkę, jako motywacyjne szkolenie i produkcja endorfin w milionach ton !

– napisał podekscytowany.

 

Dalej jednak Kamil Lemie podkreślił, by tego typu wyczynów dokonywać w odpowiednim przygotowaniem oraz ekipą.

 

A Wy drodzy widzowie nie róbcie tego ” w domu ” !
Albo wezwijcie Straż Niepożarną, kiedy Szarodziej zawita.

 

Jest to niebiepieczne i zagraża zdrowiu i zyciu jesli nie jesteście odpowiednio przygotowani fizycznie, sprzętowo , mentalnie i merytorycznie oraz bez opieki drugiej osoby.

 

Jeśli chodzi o niego samego, to na nagraniach widać, że w biegu  towarzyszyły mu co najmniej dwie osoby.

Video poniżej.

>>>Niemowlę wypadło z wózka z drodze na Śnieżkę. Dziecko nie żyje!

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Kamil Lemie (@kamillemie.official)

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Kamil Lemie (@kamillemie.official)

Katastrofa pociągów pod Warszawą! Potężny pożar!

Na przejeździe kolejowym w Błoniu doszło do wypadku z udziałem dwóch pociągów i samochodu. Na miejscu wybuchł pożar!

https://www.facebook.com/profile.php?id=100068960898348

 

Zdarzenie miało dramatyczny przebieg.

Najpierw na przejeździe kolejowym doszło do awarii auta. Ford Focus nie mógł ruszyć z miejsca. Gdy auto tkwiło na torach, nagle nadjechał pociąg, który uderzył w samochód.

Siłą uderzenia, pojazd został przerzucony na inny tor i tam doszło do zderzenia z innym pociągiem. W efekcie samochód i lokomotywa zaczęły się palić.

 

W niedzielę [25.01.2026] około godziny 13:30 w miejscowości Błonie, doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia na przejeździe kolejowym. Samochód osobowy znalazł się na torach i został uderzony przez dwa pociągi. W wyniku zderzenia wybuchł pożar, który objął pojazd oraz część lokomotywy.

– relacjonuje Komenda Powiatowa PSP w Powiecie Warszawskim

 

https://www.facebook.com/profile.php?id=100068960898348

 

Jednak zarówno podróżni z pociągu, jak i z samochodu mogą mówić o ogromnym szczęściu, bowiem nikt nie został ranny.

 

Na szczęście kierowca i pasażerowie samochodu zdążyli opuścić pojazd przed uderzeniem, dzięki czemu nikt nie odniósł obrażeń. Z obu składów kolejowych ewakuowano łącznie około 590 pasażerów.

 

Straż pożarna ugasiła pożar. Jak jednak widać na zdjęciach, lokomotywa jest zniszczona w znacznym stopniu, zaś Ford doszczętnie spłonął.

 

Dzięki szybkiej i sprawnej akcji służb, pożar został szybko opanowany, a wszyscy podróżni bezpiecznie ewakuowani. Zdarzenie spowodowało jednak poważne utrudnienia w ruchu kolejowym.

 

Teraz służby będą wyjaśniać okoliczności tego zdarzenia, a także ewentualne niedopatrzenia ze strony kierowcy Forda. Może się jednak też okazać, że zdarzenie zostanie uznane za nieszczęśliwy wypadek, bez winy żadnej ze stron.

 

 

Kpiny z Donalda Trumpa! Duńczycy chcą kupić Kalifornię!

W odpowiedzi na zakusy Donalda Trumpa dotyczące Grenlandii, Duńczycy wystąpili ze swoim własnym pomysłem.

Teraz to oni chcą kupić Kalifornię!

 

pixabay

 

Donald Trump Grenlandia

Grenlandia to wyspa w Ameryce Północnej – autonomiczne terytorium zależne Danii, zamieszkiwane przez około 56 tysięcy osób. W ostatnim czasie Donald Trump w agresywny sposób domaga się przekazania Stanom Zjednoczonym tej wyspy. Mowa jest też o jej zakupie, bo obszar ten ma strategiczne dla USA położenie oraz bogate zasoby naturalne.

Dania ostro sprzeciwia się tym pomysłom, a w odpowiedzi Trump grozi wysokimi cłami wobec państw europejskich.

 

Kupmy Kalifornię od Trumpa

W odpowiedzi na pomysł amerykańskiego prezydenta, Duńczycy przedstawili własną kontrofertę. Postanowili kupić Kalifornię od Donalda Trumpa.

Projekt nosi nazwę „Denmarkification” czyli „Danifikacja”, a na stronie pojawia się parafraza hasła Make America Great Again [Uczyńmy Amerykę Znów Wielką] brzmiąca:

 

Måke Califørnia Great Ægain

[Uczyńmy Kalifornię Znów Wielką]

 

>>>IKEA zakpiła z Donalda Trumpa? Porównano go do TEGO produktu! (FOTO)

 

Duńczycy chcą kupić Kalifornię

Na stronie inicjatywy czytamy:

 

Czy kiedykolwiek spojrzałeś na mapę i pomyślałeś: „Wiesz, czego potrzebuje Dania? Więcej słońca, palm i rolek?”. Cóż, mamy niepowtarzalną okazję, by urzeczywistnić to marzenie.

 

Kupmy Kalifornię od Donalda Trumpa!

Tak, dobrze słyszałeś.

 

Kalifornia może być nasza i potrzebujemy Twojej pomocy, żeby to się stało.

 

Pomysłodawcy twierdzą, że Donald Trump chętnie sprzeda im Kalifornię:

 

Trump nie jest największym fanem Kalifornii. Nazywa ją „najbardziej zrujnowanym stanem w Unii” i od lat spiera się z jej przywódcami. Jesteśmy prawie pewni, że byłby skłonny się z nią rozstać za odpowiednią cenę.

 

Na dodatek obiecują prezydentowi USA  „dożywotni zapas ciastek duńskich, żeby osłodzić transakcję”

 

Ile kosztuje Kalifornia?

Inicjatorzy akcji Denmarkification chcą zebrać 1 bilion dolarów, by kupić ten amerykański stan:

 

Cel finansowania społecznościowego: 1 bilion dolarów (plus minus kilka miliardów). To zaledwie 200 000 koron od każdego Duńczyka. Odpuść sobie kilka latte i jesteś w formie.

 

Wyślemy naszych najlepszych negocjatorów – dyrektorów Lego i obsadę Borgen.

 

Jak więc widać, cała koncepcja jest utrzymana w kpiarskim tonie. Pytanie tylko czy Donald Trump ma poczucie humoru?

Więcej informacji na stronie denmarkification.com

ZOBACZ TEŻ: Chory na raka prezydent pokazał się z noworodkiem. Znaczące słowa polityka!

Poszukiwania sowy jak z Hogwartu. Zwierzogród Wielgowo z pilnym apelem!

Zwierzogród Wielgowo to „szczeciński ośrodek dla dzikich zwierząt. Zwierzogròd przyjmuje zwierzęta chronione, egzotyczne i IGO [Inwazyjne gatunki obce]”.

Na profilu Ośrodka pojawił się apel dotyczący szczególnej sowy!

 

https://www.facebook.com/profile.php?id=61565592157681

 

Zwierzogród Wielgowo sowa śnieżna

W poście czytamy:

 

📣 Pilne! Potrzebna Wasza pomoc!
Jeśli ktoś widział sowę śnieżną w Szczecinie, prosimy o natychmiastowy kontakt!

 

⚠️ Nie płoszcie jej, nie podchodźcie – wystarczy zadzwonić i podać lokalizację.
W terenie jest już nasza ekipa i intensywnie jej szuka. Każda informacja może być kluczowa!

 

☎️ 667653160

 

Jak wyjaśniono, ta sowa nie uciekła z ośrodka. Jest to okaz, który zauważył jeden z mieszkańców.

 

Sowa śnieżna Szczecin

Niestety Sowa śnieżna to gatunek narażony na wyginięcie. Ptak widziany w Szczecinie, na wolności ma nikłe szanse na przeżycie.

 

Dzikie sowy śnieżne pokonują baaaaaardzo duże odległości, ale hodowlane już nie. Nierozlatane, bez kondycji, bez umiejętności polowania, nękane przez miejskie krukowate szanse ma nikłe na przeżycie. (…)

 

…ona może krążyć wszędzie, spłoszona poleci dalej, przysiądzie, znów poleci itp.

– wyjaśniał ośrodek.

 

Dlatego tak ważne jest, by osoby, które widziały sowę, skontaktowały się ze Zwierzogrodem Wielgowo, które uratuje sówkę przed śmiercią.

 

Syn Joanny Racewicz jest już maturzystą. Zobacz, jak wygląda!

Joanna Racewicz pokazała zdjęcia ze swoim synem, który jest już maturzystą i właśnie miał Studniówkę.

Zobacz, jak wygląda Igor Janeczek!

 

https://www.instagram.com/joannaracewicz/

 

Igor Janeczek (ur. 23 kwietnia 2008) jest synem dziennikarki Polsatu, Joanny Racewicz i Pawła Janeczka. Jednak ojciec chłopca, który był oficerem BOR, zginął w katastrofie smoleńskiej w 2010 roku.

 

W kwietniu 2026 r. Igor skończy 18 lat. Syn dziennikarki chodzi do warszawskiego Liceum Artes Liberales, gdzie czesne wynosi 4300 zł miesięcznie (płatne przez 12 miesięcy w roku).

 

Nastolatek właśnie miał swoją studniówkę, a Joanna Racewicz opublikowała zdjęcia z synem i napisała:

 

Studniówka 2026.

 

Tak, jestem dumna. Kocham bez granic.
Dzielę się tym za zgodą tego Przystojniaka.
Towarzyszenie Dziecku na drodze do świata
jest najpiękniejszą przygodą i podróżą życia.

 

Następnie podziękowała Igorowi:

 

Dziękuję, Synku. Za to, że wybrałeś mnie na mamę.
Za miłość, zaufanie, spokój. Za to, że byłeś. Ty wiesz.
Za nasz każdy dzień. Za każde spojrzenie. Za Ciebie.

 

Będę z radością to powtarzać. Zawsze i wszędzie.

 

I zachęciła innych rodziców do doceniania swoich dzieci:

 

Mówcie dzieciom, jak bardzo są dla Was ważne.
Tak szybko dorastają. Co widać jak na dłoni.

 

Jak wygląda Igor Janeczek? Zobaczcie na zdjęciach poniżej.

https://www.instagram.com/joannaracewicz/
https://www.instagram.com/joannaracewicz/

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Joanna Racewicz (@joannaracewicz)

Zuchwała kradzież w polskim mieście! Zgarnął milion złotych!

Policja z Bytowa informuje o spektakularnej kradzieży.

Z jednej z tamtejszych nieruchomości skradziono ponad milion złotych w gotówce!

 

https://bytow.policja.gov.pl/

 

Wydaje się, że naszych czasach coraz częściej używamy pieniądza „elektronicznego”, a większość zarobków czy oszczędności trzymamy na rachunkach bankowych.

 

Tymczasem w jednym z domów w Bytowie, mieszkańcy trzymali pieniądze – dosłownie – w workach! Te jednak stały się łupem złodziei.

Do zdarzenia doszło w samą Wigilię, gdy właściciele przebywali na kolacji wigilijnej u rodziny. To wtedy ktoś ukradł z ich domu cały milion złotych.

 

Gdy właściciele siadali u rodziny do wigilijnego stołu, sprawca korzystając z ich nieobecności wyważył okno i wszedł do wnętrza ich domu

 

Tam w jednym z pomieszczeń odnalazł i zabrał worki, które wypełnione były banknotami.

 

Domownicy po powrocie widząc ślady włamania wezwali policjantów, którym przekazali, że skradziono im ponad milion złotych w gotówce.*

 

Po powrocie rodzina zastała wyważone okno i splądrowany dom. Natychmiast wezwano policję i rozpoczęło się śledztwo w sprawie kradzieży.

 

Sprawa miała szczęśliwy dla właścicieli finał, bo szybko ustalono tożsamość złodzieja.

 

Na podstawie zabezpieczonego monitoringu oraz pracy operacyjnej bytowskich kryminalnych szybko ustalono, kto stoi za włamaniem. W niespełna dobę policjanci dotarli do sprawcy, którym okazał się 36-letni mieszkaniec powiatu lęborskiego.

 

Co ciekawe, mężczyzna nie zdążył jeszcze wydać pieniędzy i odzyskano całą kwotę.

 

We wnętrzu swojego mieszkania miał porozrzucane skradzione banknoty o różnych nominałach. Przyznał, że to on stoi za kradzieżą. Cała kwota wróciła do zgłaszających.

 

36-latkowi grozi teraz do 10 lat więzienia, a to zdarzenie jest też przestrogą dla innych, jeśli chodzi o trzymanie znacznej gotówki w domu.

źródło: https://bytow.policja.gov.pl/

Chory na raka prezydent pokazał się z noworodkiem. Znaczące słowa polityka!

W maju 2025 r. ujawniono, że były prezydent ma agresywną formę raka.

Teraz polityk pokazał się z noworodkiem i zamieścił znaczący wpis.

 

https://www.instagram.com/joebiden/

 

Joe Biden choroba

Joe Biden (82 l.) w styczniu 2025 r. zakończył pełnienie urzędu Prezydenta USA, a niedługo później dowiedział się, że jest ciężko chory. Jak podawano w maju 2025 r. polityk ma agresywną formę raka prostaty, a także przerzuty do kości.

 

Po ogłoszeniu tej smutnej informacji sam Joe Biden zabrał głos i napisał:

 

Rak dotyka nas wszystkich. Podobnie jak wielu z was, Jill i ja nauczyliśmy się, że jesteśmy najsilniejsi w złamanych miejscach.

[więcej na ten temat tutaj]

 

Joe Biden z dzieckiem

Tymczasem w święta Bożego Narodzenia, polityk zamieścił zdjęcie ze swoją żoną i z noworodkiem. Jak się okazało, maluszek, to prawnuk byłego prezydenta.

 

Z sercami pełnymi światła i miłości, Wesołych Świąt Bożego Narodzenia i szczęśliwego Nowego Roku.

– czytamy we wpisie.

 

Dalej były Prezydent USA stwierdził, że narodziny dziecka są symboliczne, bo przypominają o nadziei.

 

Poznanie naszego prawnuka Williego w jego pierwszym roku życia było dla nas błogosławieństwem i przypomnieniem nadziei, którą zawsze będziemy żywić w przyszłości.

 

Życzymy Wam i naszemu krajowi, abyśmy nadal szukali w sobie nawzajem miłości, życzliwości i współczucia.

 

Być może polityk uważa to za symboliczne, że gdy on sam jest poważnie chory, to w jego rodzinie pojawia się nowe życie, a natura zamyka swój cykl.

https://www.instagram.com/joebiden/

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Joe Biden (@joebiden)