Janusz Palikot organizuje spotkanie dla przedsiębiorców w formie kolacji. Cena nie należy do najniższych!
https://www.instagram.com/reel/DUkyfi7iE6F/
Po tym, jak Janusz Palikot opuścił areszt, stwierdził, że nie będzie podejmował tzw. normalnej pracy [zobacz tutaj]
Ma jednak inne pomysły na zarabianie takie jak publikacja własnych książek czy organizacja spotkań z nim samym. W 2025 r. zapraszał na Sylwestra, teraz zaś zaplanował spotkanie dla przedsiębiorców.
Chcieliście kolacji z Palikotem w Warszawie. Są, zapraszam, pierwszy termin 4 marca godzina 18.
W Hali Mirowskiej pierwsze spotkanie warszawskie.
Janusz Palikot nie zdradził programu owego spotkania, a pod linkiem gdzie są zapisy, jest tylko możliwość podania swoich danych oraz… poznania ceny, która wynosi 1500 zł. od osoby.
Pod rolką Janusza Palikota pojawiło się wiele drwin. Najwyraźniej jednak są chętni na spotkania z „upadłym” przedsiębiorcą, skoro jest to kolejne już wydarzenie tego typu.
47-letni Karol Okrasa to kucharz, autor książek i prezenter telewizyjny. W specjalnym oświadczeniu pożegnał się po 15 latach.
screen https://www.instagram.com/karol.okrasa/
Popularność zyskał dzięki programom realizowanym przez TVP takim jak „Kuchnia z Okrasą”, „Smaki czasu z Karolem Okrasą”, „Okrasa łamie przepisy”, czy innym medialnym projektom.
Jednak Karol Okrasa to nie tylko osobowość telewizyjna, ale też prawdziwy kucharz. Przez wiele lat pracował w Hotelu Bristol, a następnie był szefem kuchni w firmowanej przez siebie restauracji „Platter” by Karol Okrasa w 5* hotelu InterContinental Warszawa.
W specjalnym oświadczeniu słynny kucharz przekazał, że po 15 latach ta restauracja zostaje zamknięta.
Dzielę się z Wami 💪🏻Po 15 latach kończy się dla mnie niezwykle ważny rozdział. Wraz z zamknięciem restauracji Platter by Karol Okrasa zamyka się też moja historia w hotelu InterContinental Warszawa. Tak……… było to 15 cudnych lat. 💪🏻👍
To miejsce było czymś więcej niż tylko pracą.
To był mój drugi dom ! 😊
Dalej zaś kucharz podziękował swojemu zespołowi, współpracownikom oraz gościom.
Dalej zaś czytamy:
Ten etap zamyka się świadomie i z wdzięcznością. Zamyka, ale na pewno nie pozwoli zapomnieć 🙏🙏
Z ciekawością😉 i energią patrzę w przyszłość — czas na nowe wyzwania i nowe projekty ☺️👌🤞
Tymczasem ruszam na kolejny sezon nagrań programu . ✨ jesteśmy w kontakcie 😊😉👋
Karol Okrasa nie ujawnił, czy zamknięcie restauracji było jego decyzją, czy też decyzją Hotelu, Nie sprecyzował też, jakie „nowe wyzwania i nowe projekty” go czekają.
Słynna, poznańska cukiernia poinformowała o śmieci znanego cukiernika.
zdjęcie ilustracyjne pixabay
Kawiarnia Kociak
Kaawiarnia „Kociak” to legendarny, poznański lokal:
Legendarna kawiarnia „Kociak” znajduję się w samym sercu Poznania przy ulicy Święty Marcin. Niezmiennie od 1962 roku serwuje prawdziwe desery ze świeżymi owocami i bitą śmietaną. To tutaj możemy wypić kawę po turecku w metalowym koszyczku, zjeść klasyczną Sznekę z Glancem czy spróbować prawdziwego, poznańskiego brzdąca. To istna legenda miasta Poznań, a wizyta w Kociaku to powrót wspomnieniami do PRL-u.
– czytamy na stronie firmy.
W ostatnim czasie kawiarnię prowadził znany cukiernik.
Paweł Mieszała nie żyje
Paweł Mieszała był mistrzem Polski i mistrzem świata w cukiernictwie. Razem z synem Adrianem Mieszałą prowadzili słynną kawiarnię Kociak przy ulicy Święty Marcin.
6 lutego 2026 r. na profilu kawiarni podano informację o śmierci cukiernika:
Z niewyobrażalnym smutkiem informujemy, że w dniu dzisiejszym z powodu poważnej choroby odszedł od nas Paweł Mieszała – ukochany Syn, Mąż, Tata, Dziadek, Brat, Cukiernik i Człowiek, który kochał pomagać.
To nagłe odejście powoduje ogromny ból i pustkę.
W imieniu rodziny prosimy o uszanowanie prywatności w tym niezwykle trudnym czasie.
Paweł Mieszała miał 52 lata. Nie podano, na co chorował.
29-letni mężczyzna zrabował salon sprzedaży włosów. Straty oszacowano na 800 tysięcy złotych.
Skąd taka kwota?
pixabay
Jak informuje Policja, zdarzenie miało miejsce na terenie Wilanowa, gdzie mężczyzna wszedł do lokalu:
Następnie dostał się do wnętrza salonu, skąd ukradł kilkaset wiązek włosów naturalnych. Część wiązek została również przez niego zniszczona. Właściciel salonu oszacował straty na ponad 800 tysięcy złotych.
Dlaczego aż tyle?
Jak się okazuje, peruki z naturalnych włosów mogą kosztować nawet 10 tysięcy złotych za sztukę. Najwyraźniej więc w salonie znajdowała się znaczna ilość włosów na sprzedaż.
Złodziej szybko został namierzony przez policję i usłyszał zarzuty.
Zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mężczyźnie zarzutu kradzieży z włamaniem, za które kodeks karny przewiduje karę nawet 10 lat pozbawienia wolności.
Crocs to amerykańska firma oferująca charakterystyczne klapki – często z paskiem na pięcie, które są wykonane z bardzo lekkiego tworzywa. Crocs’y są swego rodzaju fenomenem, ponieważ obiektywnie rzecz biorąc, są to brzyskie buty, a ich kształt nie jest „zgrabny”. Mimo to, właśnie te klapki zyskały miano kultowych.
Crocs Lego
Teraz zaś na rynek wchodzi nowy model butów, będący wynikiem współpracy Crocs i Lego. Obydwie firmy nawiązały współpracę i tak powstały klapki w kształcie klocków Lego.
LEGO Brick Clog
Nowy model nazywa się LEGO® Brick Clog.
Przedstawiamy nową, pomysłową sylwetkę, stworzoną z figlarności Crocs™ i nieograniczonej kreatywności klocków LEGO.
To zabawne obuwie, które inspiruje do budowania, przebudowy i odkrywania na nowo tego, co Cię wyróżnia.
Każda para oversize’owych chodaków ma 4 wytłoczone ćwieki z logo LEGO, obrotowy pasek na pięcie dla lepszego dopasowania oraz sztuczną podeszwę antypoślizgową.
Do tej wyjątkowej pary kolekcjonerskich chodaków dołączona jest minifigurka LEGO z 4 parami chodaków LEGO Brick Clog.
Jaskinia Raj to jaskinia znajdująca się w miejscowości Chęciny, kilka kilometrów od Kielc. Została odkryta w 1964 roku, a uczniowie geologii, którzy ją odkryli, byli zachwyceni jej unikalną szatą.
Jak głosi legenda, któryś uczniów miał zawołać „o raju!”. Jaskinię nazywano też rajem w kontrze do – znajdującej się także w świętokrzyskim – jaskini Piekło.
Teraz zaś Jaskinia Raj oferuje pracę.
Praca w Raju
Jaskinia poszukuje pracownika na stanowisko „Przewodnik po Jaskini Raj”. Zadania takiej osoby to:
– oprowadzanie grup zorganizowanych i turystów indywidualnych
– udzielanie informacji turystycznej, krajoznawczej i ekologicznej
– opieka nad uczestnikami wycieczki
Pracownik Jaskini Raj powinien być gotowy na pracę popołudniami i weekendy oraz być komunikatywny. Mile widziane jest też wykształcenie przyrodnicze czy pedagogiczne. Ponadto określono następujące wymagania.
– wysoka kultura osobista i komunikatywność
– uśmiech i pozytywne podejście do pracy i turystów
– cierpliwość, odporność na stres
– umiejętność przyswajania wiedzy
Osoby zainteresowane proszone są o kontakt pod nr tel. 697 090 647 lub mailowo gpierzak@jaskiniaraj.com.pl
W odpowiedzi na zakusy Donalda Trumpa dotyczące Grenlandii, Duńczycy wystąpili ze swoim własnym pomysłem.
Teraz to oni chcą kupić Kalifornię!
pixabay
Donald Trump Grenlandia
Grenlandia to wyspa w Ameryce Północnej – autonomiczne terytorium zależne Danii, zamieszkiwane przez około 56 tysięcy osób. W ostatnim czasie Donald Trump w agresywny sposób domaga się przekazania Stanom Zjednoczonym tej wyspy. Mowa jest też o jej zakupie, bo obszar ten ma strategiczne dla USA położenie oraz bogate zasoby naturalne.
Dania ostro sprzeciwia się tym pomysłom, a w odpowiedzi Trump grozi wysokimi cłami wobec państw europejskich.
Kupmy Kalifornię od Trumpa
W odpowiedzi na pomysł amerykańskiego prezydenta, Duńczycy przedstawili własną kontrofertę. Postanowili kupić Kalifornię od Donalda Trumpa.
Projekt nosi nazwę „Denmarkification” czyli „Danifikacja”, a na stronie pojawia się parafraza hasła Make America Great Again [Uczyńmy Amerykę Znów Wielką] brzmiąca:
Czy kiedykolwiek spojrzałeś na mapę i pomyślałeś: „Wiesz, czego potrzebuje Dania? Więcej słońca, palm i rolek?”. Cóż, mamy niepowtarzalną okazję, by urzeczywistnić to marzenie.
Kupmy Kalifornię od Donalda Trumpa!
Tak, dobrze słyszałeś.
Kalifornia może być nasza i potrzebujemy Twojej pomocy, żeby to się stało.
Pomysłodawcy twierdzą, że Donald Trump chętnie sprzeda im Kalifornię:
Trump nie jest największym fanem Kalifornii. Nazywa ją „najbardziej zrujnowanym stanem w Unii” i od lat spiera się z jej przywódcami. Jesteśmy prawie pewni, że byłby skłonny się z nią rozstać za odpowiednią cenę.
Na dodatek obiecują prezydentowi USA „dożywotni zapas ciastek duńskich, żeby osłodzić transakcję”
Ile kosztuje Kalifornia?
Inicjatorzy akcji Denmarkification chcą zebrać 1 bilion dolarów, by kupić ten amerykański stan:
Cel finansowania społecznościowego: 1 bilion dolarów (plus minus kilka miliardów). To zaledwie 200 000 koron od każdego Duńczyka. Odpuść sobie kilka latte i jesteś w formie.
Wyślemy naszych najlepszych negocjatorów – dyrektorów Lego i obsadę Borgen.
Jak więc widać, cała koncepcja jest utrzymana w kpiarskim tonie. Pytanie tylko czy Donald Trump ma poczucie humoru?
Po opuszczeniu aresztu, Janusz Palikot ma różne pomysły na zarobienie pieniędzy.
Jednym z nich są konsultacje biznesowe.
https://www.instagram.com/reel/DTnOpWTCLVl/
61-letni Janusz Palikot to polityk i przedsiębiorca, który w 2024 r. usłyszał kilka zarzutów dotyczących oszustwa i przywłaszczenia mienia. Obecnie szacuje się, że przedsiębiorca ma ponad 200 milionów długu, a sam Palikot uważa, że w jego przypadku praca na etacie nie ma żadnego sensu ani przełożenia na skalę zadłużenia.
Odbyłem już około dwudziestu takich spotkań. Są to spotkania bardzo kreatywne. Ludzie wychodzą zszokowani tym, że problemy, które wydawały im się, że nie są do rozwiązania. Że pieniędzy nie da się zebrać, że nie da się zwiększyć sprzedaży, nie da się rozwiązać niektórych zagadnień, które im całymi latami blokowały rozwój, udaje się rozwiązać.
– opowiada Palikot.
I zapewnia:
Potem je próbujemy razem wdrażać, ja też jestem wtedy dostępny dla tych osób na etapie wdrażania.
Spotkanie z Januszem Palikotem cena
Cena za takie konsultacja to 5 tysięcy złotych. A w ramach spotkania przedsiębiorca oferuje nie tylko omawianie kwestii biznesowych, ale też pyszny posiłek.
5 tysięcy za 5 godzin i za realne rozwiązanie problemów każdego z Was.
A poza tym zapraszam na rozmowę i spotkanie, podczas którego serwuję coś dobrego, pysznego do zjedzenia.
Pod tą ofertą pojawiły się drwiny i komentarze, że Janusz Palikot powinien najpierw rozwiązać swoje problemy. Pomijając jednak obecne problemy przedsiębiorcy nie można mu odmówić wieloletniego doświadczenia w biznesie i pracy na ogromnych budżetach. Tym samym jego spostrzeżenia i pomysły mogą być cenne dla innych osób prowadzących swoje firmy.
Ryszard Bogucki ma obecnie 57 lat, z czego ostatnie 25 lat spędził w Zakładzie Karnym w Herbach. Wcześniej był obiecującym, młodym przedsiębiorcą i właścicielem kilku biznesów. Później jednak nawiązał kontakt ze światem przestępczym.
Bogucki został uznany winnym tego, że w grudniu 1999 r. razem z Ryszardem Niemczykiem ps. Rzeźnik, zabili Andrzeja Kolikowskiego ps. Pershing. Do morderstwa doszło na parkingu hotelu Kasprowy w Zakopanem.
Jakie plany ma Ryszard Bogucki?
Odsiadka Boguckiego zakończyła się 8 stycznia 2026 r. Pełnomocnik mężczyzny, mecenas Paweł Matyja w rozmowie z RMF FM stwierdził, że jego klient po wyjściu z więzienia przede wszystkim, chce odbudować swoje relacje z rodziną:
Przez ćwierć wieku jego kontakt z bliskimi – ze względu na surowe przepisy więzienne – był ograniczony do sporadycznych wizyt. Teraz, po wyjściu na wolność, priorytetem jest dla niego spędzenie czasu z rodziną i zadośćuczynienie za lata nieobecności.*
Skazany nie wyklucza też powrotu do biznesu:
Choć nie zdradza jeszcze szczegółów dotyczących ewentualnego powrotu do biznesu, nie ukrywa, że ma różne pomysły na swoją działalność gospodarczą.
– czytamy w serwisie.
Szokujące sceny pod więzieniem!
Tymczasem do sieci trafiły nagrania, na których widać, jak Ryszard Bogucki opuszcza więzienie. Poza przedstawicielami mediów, na mężczyznę czekało grono znajomych i rodzina.
Szokujące jest to, jak wyglądał i jak zachowywał się Bogucki!
Mężczyzna – pomimo 25 lat odsiadki – wygląda bardzo dobrze, był też elegancko ubrany, o co z pewnością zadbał ktoś z jego otoczenia.
Ryszard Bogucki w żaden sposób nie wydawał się być człowiekiem złamanym, załamanym czy też zgnębionym. Wręcz przeciwnie – zachowywał się w sposób pewny siebie.
Wobec bliskich – niczym dobry wujek, który przyjechał z Ameryki, a wobec mediów, jak polityk czy gwiazdor.
Dobrze wygląda jak na tyle lat po drugiej stronie
No to teraz podcast, ebook i freak fighty
Aura jakby prezydent wychodził 😂
Pewnie napisze książkę, wywiady, tik tok, insta, mma… taniec z gwiazdami, przyszly premier
– komentowano pod nagraniem.
I wcale się nie zdziwmy jeśli faktycznie Bogucki mocno zaistnieje w mediach.
Policja z Bytowa informuje o spektakularnej kradzieży.
Z jednej z tamtejszych nieruchomości skradziono ponad milion złotych w gotówce!
https://bytow.policja.gov.pl/
Wydaje się, że naszych czasach coraz częściej używamy pieniądza „elektronicznego”, a większość zarobków czy oszczędności trzymamy na rachunkach bankowych.
Tymczasem w jednym z domów w Bytowie, mieszkańcy trzymali pieniądze – dosłownie – w workach! Te jednak stały się łupem złodziei.
Do zdarzenia doszło w samą Wigilię, gdy właściciele przebywali na kolacji wigilijnej u rodziny. To wtedy ktoś ukradł z ich domu cały milion złotych.
Gdy właściciele siadali u rodziny do wigilijnego stołu, sprawca korzystając z ich nieobecności wyważył okno i wszedł do wnętrza ich domu
Tam w jednym z pomieszczeń odnalazł i zabrał worki, które wypełnione były banknotami.
Domownicy po powrocie widząc ślady włamania wezwali policjantów, którym przekazali, że skradziono im ponad milion złotych w gotówce.*
Po powrocie rodzina zastała wyważone okno i splądrowany dom. Natychmiast wezwano policję i rozpoczęło się śledztwo w sprawie kradzieży.
Sprawa miała szczęśliwy dla właścicieli finał, bo szybko ustalono tożsamość złodzieja.
Na podstawie zabezpieczonego monitoringu oraz pracy operacyjnej bytowskich kryminalnych szybko ustalono, kto stoi za włamaniem. W niespełna dobę policjanci dotarli do sprawcy, którym okazał się 36-letni mieszkaniec powiatu lęborskiego.
Co ciekawe, mężczyzna nie zdążył jeszcze wydać pieniędzy i odzyskano całą kwotę.
We wnętrzu swojego mieszkania miał porozrzucane skradzione banknoty o różnych nominałach. Przyznał, że to on stoi za kradzieżą. Cała kwota wróciła do zgłaszających.
36-latkowi grozi teraz do 10 lat więzienia, a to zdarzenie jest też przestrogą dla innych, jeśli chodzi o trzymanie znacznej gotówki w domu.