Będzie pociąg z Polski do Chorwacji? Oto szczegóły!

Chorwacja to popularny kierunek podróży Polaków. Nie każdy jednak chce, bądź może jechać autem czy lecieć samolotem.

Czy zatem pojawi się pociąg łączący Polskę z Chorwacją?

 

zdjęcie ilustracyjne – https://www.facebook.com/PKP.Intercity

 

O takich planach poinformował minister infrastruktury Dariusz Klimczak, który uważa, że takie połączenie byłoby bardzo korzystne dla obu krajów. Obecnie więc prowadzone są rozmowy oraz sprawdzane warunki prawne i techniczne, by uruchomić taką linię kolejową. Głównie chodzi tu o porozumienie z krajami tranzytowymi – w tym z Austrią.

 

Rusza Podlaski Bon Turystyczny. Jak otrzymać 400 zł. na wyjazd?

 

Z kolei rzecznik prasowy PKP Intercity Maciej Dutkiewicz przekazał, że:

 

PKP Intercity planuje uruchomienie bezpośredniego połączenia między Polską a Chorwacją. Mamy możliwość wydłużenia trasy obecnie kursującego do Wiednia pociągu IC Sobieski*

 

Pociąg miałby kursować z Warszawy do chorwackiego miasta Rijeka, a bilet miałby kosztować około 200 zł. Przewoźnik zakłada, że w przypadku powodzenia rozmów z krajami tranzytowymi oraz z samą Chorwacją, połączenie takie mogłoby ruszyć jeszcze latem 2025 r.

 

AKTUALIZACJA

Donald Tusk potwierdził

18 maja 2025 r. premier na platformie X napisał:

 

Jest taka cisza, że chyba każdy usłyszy tę dobrą nowinę: mamy wreszcie BEZPOŚREDNIE połączenie kolejowe z Polski do Chorwacji! Ruszamy od czerwca, cztery dni w tygodniu. Szczegóły we wtorek.

 

To oznacza, że szczegóły zostaną podane 20 maja 2025 r.

 

*źródło: https://businessinsider.com.pl/

 

Kuba Wojewódzki chwali się nowym kontraktem z TVN. To rekord!

Niemal 62-letni Kuba Wojewódzki (ur. 2 sierpnia 1963 r.) to jedna z najbardziej znanych twarzy polskiego show biznesu.

Początkowo pracował jako dziennikarz prasowy i radiowy, a w latach 90 rozpoczął współpracę z TVP. Następnie nawiązał współpracę z Polsatem, a od 2006 roku ze stacją TVN.

Dziennikarz i celebryta wiele razy chwalił się swoimi zarobkami. Teraz poinformował o nowym kontrakcie z TVN.

 

https://www.instagram.com/kuba_wojewodzki_official/

 

Swego czasu Wojewódzki ujawnił, że za jeden post sponsorowany na instagramie dostaje 50 tysięcy złotych (a było to już kilka lat temu). Często także podkreśla na co go stać czyli np. na drogie auta czy luksusowe wyjazdy.

W najnowszym wpisie poinformował o „rekordzie” dotyczącym jego nowego kontraktu z TVN. Chodzi o prowadzenie autorskiego programu pt. „Kuba Wojewódzki”. To show po raz pierwszy pojawiło się na antenie w 2002 r. – wówczas w stacji Polsat, a od 2006 r. jest emitowane w TVN.

 

Celebryta pochwalił się rekordem. Tym razem jednak nie chodzi o zarobki, a o długość współpracy i obecności programu na antenie.

 

Dziś podpisałem umowę z @tvn.pl na kolejne 4 sezony mojego programu.

 

Tym samym rekord Ireny Dziedzic, 25 lat w programie Tele Echo jest do pobicia.

 

Dziękuję Wszystkim a szczególnie Wam

– napisał.

 

I z pewnością jak na warunki telewizyjne, jest to bardzo długi staż.

Próg bogactwa w Polsce. Ile trzeba zarabiać, by być „bogatym”?

Bogactwo to kwestia umowna i bardzo często zależy od punktów odniesienia, jakie mamy.

Najnowsze szacunki podają kwotę progu „bogactwa” w Polsce, a stawka może zaskakiwać!

 

 

Jak określono „bogactwo”?

Próg bogactwa liczono według metody niemieckich ekonomistów – relatywnie bogaty to ten, kto zarabia powyżej 250 proc. lokalnej mediany dochodu*

 

Tym samym zarobi osoby bogatej inne będą w dużym mieście, a inne w małej miejscowości. Jeśli zaś chodzi o potrzeby danej rodziny, to określono je w zależności od ilości członków rodzony oraz ich wieku. I tak:

 

…każdy dorosły ma przypisaną wagę 1, dzieci powyżej 14 lat – 0,5, a młodsze – 0,3. Pozwala to lepiej odzwierciedlić realne koszty życia rodzin o różnej wielkości

 

Próg bogactwa w Polsce

Jak wyliczono, aby być uznanym za bogatego trzeba zarabiać następujące kwoty:

 

Dla całego kraju oznacza to około 12,5 tys. zł netto miesięcznie dla singla, 18,7 tys. zł dla pary i 22,5 tys. zł dla rodziny z jednym dzieckiem. W przypadku rodzin wielodzietnych próg rośnie – np. dla rodziny z czwórką dzieci wynosi aż 33,7 tys. zł na rękę*

 

Kwoty te jednak będą się różnić w zależności od danego województwa czy miasta, a powyższe stawki są średnią krajową.

źródło/ cyt. Wprost

Szokujące zachowanie biznesmena. Gdy pojawił się w górach, natychmiast wezwano służby!

Choć mamy już kwiecień, to w wysokich partiach gór można jeszcze pojeździć na nartach.

Pewien biznesmen, który miał mało czasu, a dużo pieniędzy, chciał skorzystać z możliwości szusowania. Jednak sposób, jaki to zrobił, był szokujący!

zdjęcie ilustracyjne – pixabay

 

Do zdarzenia doszło we włoskich Dolomitach w pobliżu szczytu Groste. To tam 60-letni biznesmen na stok przyleciał helikopterem. Wylądował, „zaparkował” maszynę i jak gdyby nigdy nic, zaczął zjeżdżać na nartach ze stoku.

 

Lądowanie, które miało miejsce poza trasą, zostało zaobserwowane przez karabinierów, którzy z niedowierzaniem byli świadkami tej sceny. Mężczyzna po zaparkowaniu samolotu założył narty i buty, rozpoczynając zjazd, jakby nic się nie stało.

– informuje serwis notizie.it

 

Mężczyzna tłumaczył, że jest „bardzo zajęty ze względu na pracę i że chce skrócić czas podróży, aby móc jeździć na nartach.”

Jak się okazało, miał ważną licencję lotniczą oraz ubezpieczenie śmigłowca. Nie posiadał jednak zezwolenia do lądowania na wysokości powyżej 1600 metrów.

Finalnie więc został ukarany grzywną w wysokości 2000 euro.

źródło: https://www.notizie.it

Jakub Rzeźniczak przechodzi do IV ligowej drużyny! Newsa przekazał w zabawny sposób!

38-letni Jakub Rzeźniczak do stycznia 2025 r. był bez pracy, bo wtedy II ligowy klub Kotwica Kołobrzeg zerwał z nim współpracę.

Teraz piłkarz poinformował o tym, że dołącza do IV ligowej Stali Kraśnik. O dołączeniu do drużyny poinformował w nietypowy sposób.

 

https://www.instagram.com/jakubrzezniczak25/

 

Jakub Rzeźniczak Stal Kraśnik

We wcześniejszych latach Rzeźniczak grał w I logowych zespołach, więc przejście do IV ligowej drużyny z pewnością nie jest awansem. Mimo to, sportowiec tego newsa przekazał ze sporą pompą!

Na instagramie zamieścił rolkę z opisem:

 

Jakub Rzeźniczak nowym zawodnikiem Stali Kraśnik ⚽️
Jak do tego doszło zobaczcie sami

 

A na nagraniu widzimy piłkarza, który wstaje bardzo wcześnie rano, bo przed godziną 5. Następnie idzie biegać do lasu i tam też robi trening siłowy – wykonuje pompki, ale też dźwiga kłody drewna. Potem obok domu robi ćwiczenia z piłką czy skakanką. Tak więc „rolka” ma pokazać, że to wytrwałe treningi doprowadziły Jakuba do Stali Kraśnik.

 

Zabawne jest jednak to, że Rzeźniczak równie wiele, jak nie więcej, czasu i uwagi poświęca swojej urodzie. Morsuje w balii, nakłada płatki kosmetyczne pod oczy, robi sobie „maseczkę” z banana, zanurza twarz w lodzie, pije wodę i je zdrowe posiłki.

A to już bardziej pasuje do celebryty niż do sportowca! 🙂

Nagranie poniżej.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Jakub Rzeźniczak (@jakubrzezniczak25)

Joanna Racewicz w operze. Co to za dziwna ozdoba na szyi?! [FOTO]

Joanna Racewicz była gościem na premierze opery „Ariadna na Naksos” Richarda Straussa w Teatrze Wielkim w Warszawie.

Dziennikarka Polsatu nawiązała do – jakże aktualnej – treści opery. Jednak uwagę wielu osób zwróciła nietypowa ozdoba na szyi kobity.

 

https://www.instagram.com/joannaracewicz/

 

Opera „Ariadna na Naksos” Richarda Straussa

„Ariadna na Naksos” to opera, w której jednym z wątków jest zasada „kto płaci, ten wymaga”, a Racewicz przyznaje, że to zdanie jest wciąż aktualne:

 

Premiera „Ariadny na Naxos” Ryszarda Straussa

 

Sceniczna kpina z artystów zmuszanych
do kompromisów. Przewrotne „sprawdzam”
dla wierności ideałom, słowom i obietnicom.
Opera ma się „zmieścić” w czasie kolacji,
więc tragedia łączy się z farsą, patos z błazenadą.
W librettcie konflikt o sens sztuki wybucha,
gdy arystokrata każe połączyć operę z groteską.
Dla kaprysu, ego, zabawy, zadziwienia gości.
Autor/ ka nie wytrzymuje poziomu żenady,
jego/ jej życie zawisa na małym włosku.
Pan płaci – pan wymaga. Brzmi znajomo?

 

Dalej dodała:

 

Strauss wiedział jedno: jak zaczynasz robić sztukę
„na zlecenie”, kończysz jak tło w cudzym spektaklu.
Stare, ale aż do bólu wciąż aktualne.

 

Joanna Racewicz operacja

Pod koniec marca 2025 r. dziennikarka trafiła do szpitala. Nie ujawniła wtedy, jaki jest powód hospitalizacji. Powiedziała jedynie, że:

 

Szykują mnie do ważnych rzeczy. Wszystko będzie dobrze. Każdy z nas ma dla kogo żyć. Najpierw dla siebie i dla tych wszystkich, których kochamy.

 

Teraz w operze, pokazała się z nietypową „ozdobą” na szyi. Miała bowiem kołnierz ortopedyczny, ale czarny (lub też okryty czarną tkaniną) a do niego przypiętą broszkę. Ponieważ dziennikarka była ubrana cała na czarno, można by nawet sądzić, że to element stylizacji.

Wyjaśniła jednak:

 

W sprawie mojego bólu – dziękuję, już lepiej
Choć trudno przeoczyć czarny „drobiazg” na szyi
Lekarze prosili o „usztywnienie” kręgosłupa
po operacji, więc karnie wypełniam polecenia.
Do sprawy pewnie wrócę. W operze – nie przystoi.
Dzięki, że jesteście. Dziękuję za ciepłe słowa.

– napisała.

 

Jak jednak widać, wystarczy taki kołnierz dopasować do reszty stroju i można ruszać na salony!

Zdjęcie poniżej.

https://www.instagram.com/joannaracewicz/

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Joanna Racewicz (@joannaracewicz)

Zegarki po 1 mln. złotych wykupione! „Zabrakło, czekamy na nowe dostawy”

Zegarki szwajcarskiej firmy MB&F należą do jednych z najdroższych na świecie.

Za jedną sztukę trzeba zapłacić – w zależności od modelu – około 200 tysięcy franków szwajcarskich, co stanowi około 1 miliona złotych. Tymczasem czasomierzy zabrakło, a klienci muszą czekać na nowe dostawy.

Jak do tego doszło i skąd takie zjawisko?

 

https://www.facebook.com/MBandF

 

Bardzo duży popyt na luksusowe zegarki zaobserwowano w Dobaju. Co ciekawe jednak w 2024 roku szwajcarski MB&F sprzedał tam 46 zegarków. W tym roku jednak zainteresowanie jest tak duże, że nie ma dostępnych na stanie czasomierzy.

„Zabrakło, czekamy na nowe dostawy” – słyszą klienci.

 

Jak informuje Bussines Insider:

 

…odbiciem szerszego zjawiska — rosnącego eksportu szwajcarskich czasomierzy do Zjednoczonych Emiratów Arabskich i innych krajów Zatoki Perskiej. Podczas gdy światowy rynek w 2024 r. odnotował spadek o ponad 2 proc., do samego regionu Bliskiego Wschodu napłynęło aż 53 proc. więcej szwajcarskich zegarków*

 

Warto też pamiętać, że produkty luksusowe są produkowane na bieżąco, a ich ilość jest ograniczona. Tym samym zwiększone zainteresowanie, powoduje wydłużony czas oczekiwania na realizację zamówienia.

 

*cyt. https://businessinsider.com.pl/

Z psem na promie. Musieli kupić kajutę za … tysiące złotych!

Jakub Tolak i Zofia Samsel od kilku lat są youtuberami, a mieszkają w kamperze.

Takie styl życia sprzyja podróżom i tym razem wybrali się na Wyspy Kanaryjskie promem. Zabrali ze sobą córkę oraz psa. I to podróż tego ostatniego okazała się być naprawdę kosztowna. A wszystko z powodu potrzeb fizjologicznych zwierzaka.

 

https://www.instagram.com/foxesineden/

 

Jak opowiada Zofia Samsel, na większości promów pieski załatwiają się po prostu na pokładzie – właściciel zaś ma obowiązek sprzątnąć po swoi pupilu. Na jednym z promów, Tolakowie spotkali się ze specjalną strefą dla czworonogów, gdzie był żwirek, a nawet drzewo.

 

Jednak podczas wyprawy na Wyspy Kanaryjskie musieli wykupić kajutę nie tylko z uwagi na dziecko, ale też z uwagi na psa. Właściciele czworonogów powinni bowiem mieć kajutę dostosowaną dla zwierzęcia, między innymi ze specjalną matą i budą.

 

Za taki luksus Tolakowie zapłacili 3 tysiące złotych.

 

W cenie jest mata – 3 tysiące złotych i worki – na trzy tysiące złotych

– ironizowała Zofia.

 

Tym razem płynęliśmy z Kadyksu do Arrecife (Lanzarote) i na przeprawę wykupiliśmy kajutę, do której można zabrać psa (są też kajuty bez opcji przewożenia psiaka, pewnie nieco tańsze). Siku i k.pę psiak może zrobić wszędzie, właściciel ma obowiązek to posprzątać. W cenie biletu był podkład na jedynkę i worki na dwójkę.

– napisała.

 

Czy 3 tysiące za kajutę dla psa to dużo…?

 

 

https://www.instagram.com/foxesineden/

 

Willa Edwarda Ochaba wystawiona na sprzedaż. Szokująca kwota!

Edward Ochab to żyjący w latach 1906-1989 działacz komunistyczny.

Pod koniec lat 60 wybudowano dla niego wille przy ulicy Rajców w Warszawie. Teraz budynek wystawiono na sprzedaż.

 

screen – https://www.otodom.pl/pl/oferta/willa-ochabowka-ul-rajcow-10-warszawa-ID4srbP

 

Edward Ochab był jednym z czołowych działaczy komunistycznych, a także – jak podaje Wikipedia – posłem „do Krajowej Rady Narodowej, na Sejm Ustawodawczy oraz na Sejm PRL I, II, III i IV kadencji, członek Komisji Wojskowej Biura Politycznego KC PZPR nadzorującej ludowe Wojsko Polskie”.

 

W szczycie kariery polityka wybudowano dla niego luksusową posiadłość. Willa Ochabówka:

 

…jest dziełem architekta Zygmunta Stępińskiego. Została zbudowana w 1966 roku dla działacza partii komunistycznej Edwarda Ochaba, ówczesnego przewodniczącego Rady Państwa. Nigdy tu nie zamieszkał, bo stwierdził, że dom jest zbyt luksusowy.

– podaje serwis i.pl

 

Budynek jednak został wykorzystany jako plener w filmie „Poszukiwany, poszukiwana”. Właśnie na tle Willi Ochabówki pokazuje się Stanisław Maria Rochowicz (Wojciech Pokora) w jednej z końcowych scen – z pieskami jako gosposia.

W późniejszych latach Willa była siedzibą firmy Pol-Mot Holding, teraz jednak nieruchomość wystawiono na sprzedaż.

Cena Willi Ochabówki to ponad 21 milionów złotych, a konkretnie –  21 170 274,99 zł!

 

Zmarła autorka „Żon Konstancina” przemówi zza grobu? Zaskakująca informacja!

Ewelina Ślotała to autorka bestsellerowych powieści, w których obnażała obłudę „elit” Konstancina.

Autorka książek „Żony Konstancina” [recenzja tutaj], „Rozwódki Konstancina”, „Kochanki Konstancina” i „Matki Konstancina” [więcej na temat książki tutaj] zmarła w listopadzie 2024 roku z powodu krwotoku wewnętrznego w wieku zaledwie 35 lat.

Wydawnictwo, z którym współpracowała, przekazało zaskakującą informację!

 

https://www.instagram.com/ewelinaslotala/

 

Na stronie wydawnictwa Prószyński i S-ka opublikowano post dotyczący Eweliny Ślotały. Ujawniono w nim, że przed śmiercią autorka pracowała nad kolejną książką. Teraz pomimo tego, że kobieta już nie żyje, zdecydowano się na wydanie kolejnej powieści Ślotały.

 

…w związku z wieloma pytaniami, jakie dostaliśmy w ostatnim czasie, chcielibyśmy oficjalnie potwierdzić, że 22 kwietnia planujemy wydanie ostatniej książki Eweliny Ślotały, którą napisała przed swoją śmiercią.

 

Żałujemy, że – inaczej niż przy poprzednich tytułach – nie będziemy mogli posprzeczać się z Eweliną o poprawki redakcyjne, zdjęcie na okładce czy harmonogram wydawniczy. Nie zobaczymy już Jej radości, po tym gdy otrzyma pierwszy wydrukowany egzemplarz.

 

Mamy nadzieję, że przy wsparciu Mamy Eweliny uda nam się wydać Jej ostatnią książkę w takim kształcie, jakby sobie tego życzyła.

 

Książka „Mężczyźni Konstancina” będzie miała swoją premierę w kwietniu 2025 r.