Poruszające video Roksany Węgiel. Tak wyglądał jej ślub! [VIDEO]

Roksana Węgiel i Kevin Mglej w marcu 2024 r. wzięli ślub cywilny. Natomiast ślub kościelny i wesele odbyły się pod koniec sierpnia 2024 r.

Uroczystości zorganizowano w rodzinnych stronach Roxie czyli na Podkarpaciu, a młoda gwiazda właśnie zamieściła film z tego wydarzenia.

 

https://www.instagram.com/roxie_wegiel/

 

Była partnerka Kevina Mglej: „zostałam wyrzucona z domu, który tworzyłam” [VIDEO]

 

Nagranie robi wielkie wrażenie, bo poza zdjęciami i krótkimi nagraniami, świetnie też dobrano dźwięki oraz muzykę. Do filmu bowiem podłożono utwór grany na instrumentach smyczkowych, który jest przeplatany słowami przysięgi małżeńskiej wypowiadanej przez Roksanę i Kevina czy słowami księdza. Całość jest więc nie tylko piękna ale i wzruszająca.

 

Przysięgam, że to najpiękniejsze co ostatnio zobaczyłam aż łezki poleciały…

 

Pieknie a Pan który czytal pismo Święte petarda

 

Najpiękniejszy film z ślubu jaki widziałam w życiu

 

O matulo nic dodać, nic ująć. Z zapartym tchem się ogląda

– pisano pod nagraniem.

 

Video poniżej.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez SUAR Intense Wedding Films (@suar.pl)

Oto sekret figury Dody. Wiemy co je i jak ćwiczy!

40-letnia Dorota Rabczewska może pochwalić się świetną figurą.

Jak jednak twierdzi, wcale nie stosuje forsownych treningów. Co zatem je i jak ćwiczy?

 

https://www.instagram.com/dodaqueen/

 

Doda – dieta i ćwiczenia

Doda pokazała swoje zdjęcie z przed 10 lat i przyznała, że cały czas jest szczupła i wysportowana, bo trenuje „od zawsze”:

 

Nie- nie zaczełam ćwiczyć wczoraj ani pięć lat temu. Nie jestem szczupła też od kilku lat(Bo co jakiś czas dostaje wiadomości („ Doda co zrobiłaś że tak schudłaś?”)eee,what ?trenuję od zawsze, Wyczynowo lekką atletykę w szkole, a potem resztę życia dla zdrowia fizycznego i psychicznego.

 

Jak twierdzi, obecnie wcale nie ćwiczy dużo:

 

Ćwiczyłam co drugi dzień 1.5 h i co drugi dzień biegałam 30 min. Teraz ćwiczę dwa razy w tygodniu i biegam 10 min przed treningiem ‍

 

W jednym z wywiadów przyznała jednak, że stosuje Trening EMS czyli elektrostymulację mięśni. Podczas takiego treningu mięśnie są wprowadzane w drganie, co utrudnia ćwiczenia. Jednocześnie dzięki temu możemy ćwiczyć krócej, a mieć lepsze efekty.

 

Jeśli chodzi o odżywianie, to gwiazda przez wiele lat nie jadła mięsa. Teraz znów do niego wróciła i mówi, że bardzo ważne jest słuchanie swojego organizmu:

 

Ogromny wpływ ma dieta. Od dwóch miesięcy znowu zaczęłam jeść mięso w niewyobrażalnych ilościach dla mnie. Słucham się swojego organizmu i skoro po 10 latach zapragnął mięsa -daje mu go codziennie. Wybieram najlepsze jakości steki wołowe 300 gram , co odczuł mój portfel ,nie mniej nie odczuła moja Cera, jelita i wagaNa ten moment jedyne co się zmieniło to dużo więcej energii. Nie wiem czy zostanę przy wołowinie i dziczyźnie, czy wrócę do ryb tak jak przez 8 lat ostatnich.

 

Na koniec dodała:

Ale WIEM JEDNO-to ważna umiejętność umieć odróżnić głód od łakomstwa, potrzebę od kaprysu. A najważniejsze to co nam służy od tego co nas Niszczy -a to się tyczy nie tylko diety

 

Jak więc widać, wygląda to po prostu na wyważony styl życia – zdrowe jedzenie i trochę ćwiczeń, a efekty są spektakularne!

 

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez AQARIA (@dodaqueen)

Klaudia Halejcio w końcu pokazała willę za 9 mln! „Skromnie ale da się żyć”

Klaudia Halejcio, która uwielbia kręcić zabawne rolki. Tym razem wpisała się w modny trend [zobacz tutaj] i pokazała swoją willę za 9 milionów złotych.

Oczywiście już wcześniej na profilu aktorki można było oglądać wnętrza jej domu, była to jednak prezentacja fragmentów pomieszczeń. Teraz zaś zobaczyliśmy znacznie więcej!

 

screen https://www.instagram.com/klaudiahalejcio/?hl=pl

 

Klaudia Halejcio – willa za 9 milionów złotych

Modny obecnie trend polega na beznamiętnym wskazywaniu poszczególnych miejsc czy osób. I jako jeden z pierwszych, taki filmik nagrał hotel Elements & Spa, a ich video stało się viralem.

 

Podobnie Klaudia Halejcio na nagraniu mówi:

 

Tu dom, tu wchodzimy, tu siadamy, tu kominek, tu kuchnia, tu piciu, tu kawa, tu jemy…

 

Jednak na tym nagraniu widać, że wnętrza są luksusowe – bardzo duże i w eleganckim stylu. Ponadto w willi znajduje się wiele dedykowanych pomieszczeń, takich jak garderoba, sauna, pralnia, pokoje dla gości, pokoje dziecięce, zewnętrzny domek dla dzieci, dwa baseny (wewnętrzny i zewnętrzny), strefa relaksu przed domem czy nawet staw z łódką.

 

Filmik Kaludii Halejcio wywołał wiele reakcji:

 

Skromnie ale da się żyć.

 

Klaudia, a gdzie się meldujemy? Bo ja bym wpadła Przepięknie

 

Obłędna chata i zajebisty tour. Chce więcej

 

Boże żyjecie jak Carringtonowie

– pisano w komentarzach.

 

Nagranie poniżej.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Klaudia Halejcio (@klaudiahalejcio)

„Tu czołg.” Wojsko i policja w popularnym trendzie! [VIDEO]

Od kilku dni w sieci zaczęły pojawiać się zabawne anty-reklamy.

Jest to trend na Tit, Toku, Facebooku i Instargamie, gdzie zamiast reklamy, w której coś zachwalamy – po prostuj wskazywane są dane przedmioty czy miejsca. I tak viralem stała się reklama 5* hotelu Elements Hotel & SPA.

I jak widać za trendem poszły także inne branże.

 

https://www.instagram.com/targikielce/

 

MSPO – reklama

Na Targach Kielce 3 września 2024 r. rozpoczną się targi wojskowe – XXXII Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego MSPO.

Przygotowania są już zaawansowane i Targi Kielce także zrobiły reklamę tego wydarzenia. Na filmiku pracownica Targów wskazuje na wojsko, czołg itp.

 

Tu jest wojsko, dużo wojska, tu nie wolno, tu jest pan prezes

Tu czołg, to Jelcz, to bojowy wóz piechoty

 

A pod nagraniem napisano:

 

Nie mogliśmy pozostać obojętni na ten trend Zapraszamy na szybką wycieczkę po #MSPO24

 

Policja – reklama Tik Tok

Także policja nie pozostała obojętna na ten „reklamowy” trend. Przykładem może być filmik policji z Wołowa.

 

To jest komenda, tu są drzwi wejściowe, to jest alkomat, to jest klamka…

Nasi klienci nie mają doła, oni jadą na dołek

– relacjonował funckjonariusz.

 

A filmik wywołał żywe reakcje internautów:

 

ja tam boje sie koło radjowozu przejsc a chlop mnie na komende zaprasza

 

chyba jedyna dobre reklama policji jaka widziałem xD

 

I właśnie takich ludzi z dystansem potrzeba, by opinia o Policji w Polsce się zmieniła

 

Boskie! Zrobiliście mi dzień! Nie mam doła, nigdy nie byłam na dołku

– pisano.

 

Obydwa filmiki poniżej.

 

 

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Targi Kielce S.A. (@targikielce)

@policja.wolow Zapraszamy do naszej komendy, wpadajcie! Jest fajnie, wesoło. #policja #praca #komenda ♬ dźwięk oryginalny – Policja Wołów

Marzena Rogalska walczy z gilotyną! „Duże przeżycie!”

Gilotyna to przyrząd znany nam z kart historii. W dawnych czasach służyła do wykonywania kary śmierci, gdy na głowę skazańca opadał duży i ciężki nóż, odcinając mu głowę.

Obecnie w użyciu jest wiele gilotyn o zupełnie innym przeznaczeniu. I tak mamy gilotynę do papieru czy styropianu. Ale Marzena Rogalska używała jeszcze innego rodzaju gilotyny. Zobaczcie jakiej!

 

https://www.instagram.com/marzena_rogalska/

 

54-letnia Marzena Rogalska raczej nie kojarzona jest ze sportem i aktywnością fizyczną. Nie widzimy jej biegającej, czy ćwiczącej na siłowni. Jest jednak pewien rodzaj ćwiczeń, któremu oddaje się z prawdziwą pasją, a jest to pilates.

Dziennikarka jednak nie ćwiczy tylko klasycznego pilatesu, ale też taki z użyciem różnych przyrządów, za pomocą których walczymy z grawitacją i masą własnego ciała.

Roglaska publikowała już zdjęcia i filmiki, gdzie ćwiczy na różnych przyrządach, a teraz przyszła pora na gilotynę do pilatesu.

 

Dzisiaj poznałam smak g i l o t y n y w @alter.pilates ‍♂️‍♂️‍♂️ Duże przeżycie! Dziękuję @tomaszewski.pilates za #ipocotepopisy ☺️❤️

– napisała przedziwny komentarz do tego przeżycia.

 

A ile kosztuje przyjemność ćwiczenia na gilotynie? W studio, gdzie ćwiczy dziennikarka, trening personalny na dużych sprzętach kosztuje 200-240 zł. za jedno wejście, natomiast trening w grupie na matach to 80 zł. za jednorazowe wejście.

Zdjęcia poniżej.

 

 

https://www.instagram.com/marzena_rogalska/
https://www.instagram.com/marzena_rogalska/
https://www.instagram.com/marzena_rogalska/

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Marzena Rogalska (@marzena_rogalska)

Przejażdżka na dachu tramwaju? 30-latek sporo zapłacił! [VIDEO]

30-letni chorzowianin wykazał się „ułańską fantazją”, za którą jednak przyszło mu sporo zapłacić.

O sprawie informuje śląska Policja.

 

https://slaska.policja.gov.pl

 

Jechał na dachu tramwaju

W długi sierpniowy weekend 30-letni chorzowianin jechał na dachu tramwaju. Dostał się tam w ten sposób, że w trakcie jazdy wyszedł przez okno i wspiął się na dach.

I tak  przejechał kilka przystanków. Momentami leżał też w poprzek pojazdu, a jego głowa zwisała nad oknami tramwaju.

Nagranie z tego zdarzenia jest dostępne w sieci (nagranie poniżej) i wywołało wiele komentarzy. Część osób uważa, że to zabawne zachowanie i „nie takie akcje się odwalało”, inni zaś uznają, że to „naturalna selekcja”.

 

30-latek sporo zapłacił

Warto jednak zauważyć, że mężczyzna mógł zaczepić o trakcję i zostać porażony prądem. Mógł też spaść pod koła tramwaju lub innego pojazdu i narazić siebie oraz innych na niebezpieczeństwo.

W związku z tym mężczyzna został namierzony przez policję, a za swoją przejażdżkę musi teraz zapłacić 5000 zł.

 

Okazał się nim 30-letni chorzowianin, który nie potrafił wyjaśnić przyczyn swojego zachowania. Został ukarany mandatem karnym w kwocie 5000 zł.

– informuje śląska Policja.

 

I zauważa:

 

Niepokojący jest również brak reakcji innych pasażerów tramwaju, którzy widząc całą sytuację, nie powiadomili o tym natychmiast motorniczego.

 

Warto więc włączyć wyobraźnię i reagować w tego typu sytuacjach.

 

Jak chorzowianin jechał na dachu tramwaju? Nagranie poniżej.

 

 

 

Kolejne auto w rodzinie Rutkowskich. Maja dostała złotą „oranżadę”!

W maju 2024 r. Maja i Krzysztof Rutkowscy odnowili swoją przysięgę małżeńską i zorganizowali komunię dla swego syna Krzysia. Z tej okazji 10-latek dostał warte 200 tysięcy auto.

Teraz Rutkowscy mają kolejny powód do świętowania i z tej okazji, w rodzinie pojawił się nowy, luksusowy pojazd.

 

https://www.instagram.com/majaplich/

 

Przypomnijmy, że pod koniec lipca 2024 r. z okazji dnia św. Krzysztofa, detektyw w kościele poświęcił flotę swoich 17 samochodów.

Na brak środków lokomocji więc z pewnością nie narzeka. Mimo to, zakupił kolejne auto.

 

Maja Rutkowski samochód

Na instagramie detektyw pochwalił się, że z okazji 5. rocznicy ślubu (pobrali się w 2019 r.) kupił żonie „złotą oranżadę”.

Chodzi o samochód BMW serii 7 w kolorze „golden orange”. Cena nowej limuzyny zaczyna się od 820 tysięcy złotych w górę.

Pod postem Krzysztofa Rutkowskiego pojawiło się wiele złośliwych komentarzy. Krytykowano jego fryzurę czy zarzucano chwalenie się. Jednak już pod filmikiem, gdzie widać moment dostarczania auta czytamy:

 

Uuuuu to mąż się postarał , dla pięknej żony wszystko ❤️

 

Piękna istota , i zaje fajny prezent zasługujesz po 100 kroć

 

Ciężka praca popłaca Nic dziwnego że mąż szaleje jak ma taką piękną i pracowitą żonę.

 

Jak dla mnie to Tobie należy się wszystko co najlepsze męża mogę nie lubić, poprzez to co widze, ale Ciebie uwieobiam kobieto

 

Nagranie tutaj, zdjęcie poniżej.

 

https://www.instagram.com/majaplich/

Guillaume Musso. Morderstwo w luksusowym świecie!

Guillaume Musso (50 l.) to słynny włoski pisarz i autor niemal 20 powieści.

W swoich książkach ukazuje wiele stron rzeczywistości – często nie wiadomo, co jest prawdą, a co złudzeniem. Często też odnosi się do różnych zjawisk psychologicznych i trzyma czytelnika w napięciu.

Jego najnowsza książka „Ktoś inny” jest osadzona w luksusowym świecie – bogactwa i gwiazdorstwa. Tam też dochodzi do tajemniczej zbrodni.

 

zdjęcie ilustracyjne – pixabay

Guillaume Musso „Ktoś inny”

Główna bohaterka – Oriana di Pietro – to dziedziczka wielkiego bogactwa. Jej mąż – Adrien – to słynny muzyk. Para ma dwóję dzieci i wiedzie luksusowe, dostanie życie. Pewnego dnia jednak Oriana zostaje zamordowana, gdy relaksuje się na jachcie.

Śledztwo w sprawie prowadzi Justine, jednak mija rok, a sprawcy nie odkryto. Po drodze jednak okazuje się, że zarówno Oriana jak i Adrien, pomimo całego swojego splendoru, mają sporo „za uszami” i na jaw wychodzi ciemna przeszłość każdego z nich.

W końcu Justine rozwiązuje zagadkę, a gdy śledztwo jest już zamknięte, jej ostatnie spotkanie z Adrienem mrozi krew w żyłach.

 

Powieść Guillaume Musso „Ktoś inny” jest świetnie napisana i czyta się ją „jednym tchem”. Mamy wrażenie, jakbyśmy zagłębiali się w cukierkowy, „instagramowy” świat i odkrywali jego ciemne strony. Dużym plusem jest także to, że książka jest osadzona we współczesności – opisywane wydarzenia mają miejsce w 2023 i w 2024 roku. Można więc mieć wrażenie, że nie jest to fikcja, a prawdziwe zdarzenia z pierwszych stron gazet.

Serdecznie polecamy!

https://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazki/

Ciężkie życie influencerki? Agnieszka Włodarczyk napisała, jak jest naprawdę!

W czasie pandemii Agnieszka Włodarczyk (43 l.) zmuszona była przerwać swoją karierę aktorską.

Wtedy też związała się z Robertem Karasiem, zaszła w ciążę, urodziła syna i… finalnie do aktorstwa już nie wróciła. We wrześniu 2021 roku wprost powiedziała, że od teraz będzie influencerką:

 

Pracuję z domu, pracuję obok niego i wiecie co?
Póki co, nie chcę inaczej?
Zostałam infuencerką czy się to komuś podoba czy nie:)

[więcej tutaj]

 

Często jednak celebrytki różnego pokroju narzekają na swoje życie i twierdzą, że praca(?) influencerki jest bardzo ciężka.

Teraz Włodarczyk, która obecnie przebywa w Bahrajnie, powiedziała jak naprawdę wygląda jej życie!

Reklamowały ją Rubik i Włodarczyk. Firma ogłasza upadłość?

 

https://www.instagram.com/agnieszkawlodarczykofficial/

 

Agnieszka Włodarczyk jako influencerka

Praca influencerki polega na nagrywaniu stories czy wyrafinowanych rolek (Włodarczyk tego nie robi), publikowaniu dopracowanych zdjęć, tworzeniu postów reklamowych i przede wszystkim – upubliczniania swojego życia. Tym samym także i ten zawód ma pewne obciążenia.

Jednak w przypadku Agnieszki Włodarczyk sytuacja wygląda zupełnie inaczej. W najnowszym poście czytamy:

 

I tak tu sobie spokojnie żyję.
Jakby czas płynął wolniej. Bez napinki, stresów, presji.
Śpię po 10 godzin dziennie, i uwierzcie mi, mogłabym dłużej…

 

Myślałam, że będzie ciężko, ale na luzie jak jesteście domatorami, możecie tu mieszkać latem.
W Polsce zimą też głównie siedzę w domu, zresztą nie tylko zimą

 

Za chwilę temperatury spadną, i będzie wprost idealnie.
Całe dnie będziemy spędzać na plaży, grać w piłkę, budować zamki z piasku i pływać.
Absolutna beztroska.

 

Kto by chciał mieć tak „ciężką” pracę i „ciężkie” życie…? 🙂

 

Mama Igi Świątek nie wspiera córki? „Nie musi jeździć na turnieje z mamusią”

23-letnia Iga Świątek to odnosząca ogromne sukcesy tenisistka, która właśnie zdobyła brązowy medal na igrzyskach olimpijskich w Paryżu.

Na korcie wspiera ją tata Tomasz Świątek (60 l.) – wioślarz i olimpijczyk – oraz siostra Agata Świątek. Tymczasem mama Igi wydaje się być nieobecna w życiu córki. Jakie są ich relacje?

 

Igrzyska w Paryżu – https://www.instagram.com/iga.swiatek/

 

„Dużo czasu stałam z boku”

Mama tenisistki – Dorota Świątek z zawodu jest stomatologiem. W jednym z wywiadów została zapytana o to, czy odsunęła się z życia sportowego córki? Na co odparła, że to ona zarabiała na córki (wcześniej tenis strenowała także Agata)

 

Nie czuję, bym wycofała się na własne życzenie z jej życia sportowego. Żeby kogoś wspierać, nie trzeba fizycznie przy nim być. Byłam mamą wielozadaniową i faktycznie dużo czasu stałam z boku… fotela stomatologicznego, aby zapewnić obydwu córkom wszechstronny rozwój osobisty. To pozwoliło im co roku cieszyć się wyjazdami na ferie zimowe i wakacje, a także podróżować po Polsce i Europie w celu realizacji ich pasji sportowych i podróżniczych. Pozwoliło na zaspakajanie ich wszelkich potrzeb i aspiracji. Nie tylko sportowych*

– stwierdziła.

 

Obecnie Iga Świątek posiada ogromny majątek [czytaj tutaj] i zapewne mama nie musi pomagać jej finansowo. Jednak na pytania o wspieranie córki, pojawiają się cyniczne odpowiedzi.

 

Iga z tatą – https://www.instagram.com/iga.swiatek/

 

„Nie musi jeździć na turnieje z mamusią”

W rozmowie z WP, pani Dorota przyznała, że ogląda mecze Igi Świątek w telewizji i gratuluje córce… mailowo!

 

Zawsze gratuluję córce wygranych tytułów, najczęściej drogą mailową**

– stwierdziła.

 

Dlaczego jednak nie pojawia się na trybunach? Nie tłumaczyła tego brakiem czasu czy możliwości organizacyjnych za to odpowiedziała:

 

Oglądam większość transmisji z meczów córki. Iga jest już dorosła, niezależna i samodzielna. Nie musi jeździć na turnieje z mamusią. Ma swój team.

 

W wypowiedziach mamy Igi zupełnie brakuje serca i jak można się domyślać między mamą, a córką miał miejsce poważny rozdźwięk:

 

[Iga]….jako dorosła osoba sama określa i kształtuje relacje z innymi. Poza odległością i napiętym grafikiem na nasze relacje wpływają też czynniki rodzinne, ale nie chciałabym zgłębiać tematu. Tutaj postawmy kropkę.

– zakończyła Dorota Świątek.

 

*cyt. za viva.pl

** wp.pl